Zabiedzone konie w schronisku. Weterynarz: "Pasą się"
2011-08-13
, aktualizacja: 13.08.2011 17:01
Konie zamknięte w szopie przy schronisku na Jaworzcu, bez jedzenia i picia, były wychudzone i zaniedbane. Ich widok poruszył wolontariuszkę i policjanta. Ale zdaniem powiatowego lekarza weterynarii zwierzętom nie dzieje się krzywda.
Na początku sierpnia zmienił się zarządca schroniska w Jaworzcu. Nowi gospodarze, którzy wprowadzili się do bacówki schroniska PTTK Jaworzec, zaczęli od gruntownych porządków. Pomagali im wolontariusze. - Przyjechałam pomóc w sprzątaniu schroniska. Po poprzednich dzierżawcach pozostały jeszcze zwierzęta. Były konie, psy, kaczki, koguty. Psy były w niezłej kondycji. W najgorszym stanie były konie. Jeden biegał wolno, pozostałe były szopce niedaleko schroniska. Stały w błocie, nie miały ani paszy, ani wody. Jeden z nich miał cały bok zdarty. Wszystkie były bardzo zaniedbane. Nawet ten, który był na zewnątrz, też stał w błocie - opowiada Karolina, wolontariuszka. Stan zwierząt był tak zły, że zdecydowała się na początku tego tygodnia powiadomić o sytuacji policję.
Do schroniska przyjechał dzielnicowy. I co zobaczył? Potwierdziło się, że na terenie schroniska hodowane są różne zwierzęta i ptaki. Wygląd tych zwierząt wskazywał, że są zaniedbywane. - Ujawnił, że trzy konie huculskie były zamknięte. Nie miały żadnego pożywienia ani wody, były wychudzone, a jeden wyglądał na chorego. Właścicielka koni, mieszkająca na stałe w Warszawie, twierdziła, że nie wypuszcza zwierząt, by nie zrobiły krzywdy innym oraz aby nie uciekły - informuje rzeczniczka policji w Lesku.
Po interwencji policji zwierzęta zostały zabrane przez właścicielkę do Kalnicy. Tam obejrzał je powiadomiony przez policję powiatowy lekarz weterynarii. - Konie pasą się na łące. Nic im się nie dzieje. Jeden z nich to stary koń, który jest już na dożywociu. Mam obawy, jak będzie zimą, czy właścicielka sobie poradzi z utrzymaniem zwierząt. Dlatego będziemy stale monitorować tę sytuację - mówi Tadeusz Muszyński, powiatowy lekarz weterynarii z Leska.
Gdyby powiatowy lekarz weterynarii potwierdził, że zwierzęta są zaniedbane i zagłodzone, właścicielka odpowiadałaby za złamanie przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Zwierzęta, głównie konie huculskie, były jedną z atrakcji bacówki. Na zdjęciach promujących ją konie są w dobrej kondycji. Próbowaliśmy skontaktować się z ich właścicielką i zapytać, co stało się w ciągu ostatnich miesięcy. Jak doszło do tego, że zwierzęta zostawiono na pastwę losu? Niestety, nam się nie udało. Będziemy jednak śledzić dalsze losy tych zwierząt.
Do schroniska przyjechał dzielnicowy. I co zobaczył? Potwierdziło się, że na terenie schroniska hodowane są różne zwierzęta i ptaki. Wygląd tych zwierząt wskazywał, że są zaniedbywane. - Ujawnił, że trzy konie huculskie były zamknięte. Nie miały żadnego pożywienia ani wody, były wychudzone, a jeden wyglądał na chorego. Właścicielka koni, mieszkająca na stałe w Warszawie, twierdziła, że nie wypuszcza zwierząt, by nie zrobiły krzywdy innym oraz aby nie uciekły - informuje rzeczniczka policji w Lesku.
Po interwencji policji zwierzęta zostały zabrane przez właścicielkę do Kalnicy. Tam obejrzał je powiadomiony przez policję powiatowy lekarz weterynarii. - Konie pasą się na łące. Nic im się nie dzieje. Jeden z nich to stary koń, który jest już na dożywociu. Mam obawy, jak będzie zimą, czy właścicielka sobie poradzi z utrzymaniem zwierząt. Dlatego będziemy stale monitorować tę sytuację - mówi Tadeusz Muszyński, powiatowy lekarz weterynarii z Leska.
Gdyby powiatowy lekarz weterynarii potwierdził, że zwierzęta są zaniedbane i zagłodzone, właścicielka odpowiadałaby za złamanie przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Zwierzęta, głównie konie huculskie, były jedną z atrakcji bacówki. Na zdjęciach promujących ją konie są w dobrej kondycji. Próbowaliśmy skontaktować się z ich właścicielką i zapytać, co stało się w ciągu ostatnich miesięcy. Jak doszło do tego, że zwierzęta zostawiono na pastwę losu? Niestety, nam się nie udało. Będziemy jednak śledzić dalsze losy tych zwierząt.
- 15 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane
- Lenin, dowód tożsamości konia, książeczka zdrowia prostytutki [FOTO]
- Nowe osiedla, domy, apartamentowce powstają w Rzeszowie
- Autostradowa obwodnica Rzeszowa zagrożona
- Pseudokibice obrzucili butelkami i kamieniami policjantów
- Neurolodzy chcą odejść. Oddziałowi grozi likwidacja
- Raz w roku, w największej sali koncertowej w Polsce...
- Policjant z Przemyśla postrzelił 46-letniego napastnika w nogi




