Koksowniki na zmarznięte ręce. Kosztują miasto 100 tys.

mb
2012-01-27 , aktualizacja: 27.01.2012 12:36
A A A Drukuj
Dziś stanęły w pięciu punktach miasta, m.in. na Rynku i przy dworcach. Jeśli będzie jeszcze zimniej, a będzie, pojawi się kolejnych pięć. Miasto wyda w tym sezonie na koksowniki 100 tys. złotych nie licząc kasy za opał
- Przy koksowniku na Rynku kręcą się tylko gołębie - zauważył nasz fotoreporter
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta
- Przy koksowniku na Rynku kręcą się tylko gołębie - zauważył nasz fotoreporter
Rzeszów czekał i czekał z ich ustawieniem, aż wreszcie je wystawił. Dziś nad ranem temperatura w Rzeszowie wynosiła minus 15 stopni.

- No i uznaliśmy, że to już odpowiedni czas na ustawienie koksowników - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Ci, którzy muszą dziś biegać po mieście mogą się ogrzać przy metalowych koszach wypełnionych żarem.

Koksowniki stanęły na Rynku, Placu Wolności, przy dworach PKP i PKS oraz na Placu Farnym.

- Dzisiaj stanęło pięć koksowników, ale w ciągu najbliższych dni będziemy sytuację monitorować. Jeśli będzie trzeba, postawimy ich więcej - zapowiada rzecznik.

Płk Józef Szyszka, dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego i ochrony ludności w rzeszowskim urzędzie miasta wyjaśnia, że na ustawienie w Rzeszowie koksowników został rozpisany przetarg. Wygrała firma, która zaoferowała dostarczenie ich, utrzymywanie, czyszczenie, uzupełnianie wkładu i porządek za 100 tys. zł.

Koksowniki są w gotowości od 15 grudnia do 15 kwietnia. Ale są wystawiane wtedy, gdy temperatura spadnie poniżej 10 stopni C.

Niezależnie jednak od tego, czy takie temperatury by były, czy też nie, miasto musiałoby wypłacić firmie 100 tys. złotych. - Bo firma z zadania się wywiązała i poniosła wydatki. Przygotowała koksowniki, zatrudniła ludzi, trzyma to wszystko w gotowości - mówi płk Szyszka.

Dodatkowo miasto zapłaci firmie za opał. Miesięcznie, jeśli by działały codziennie, wychodzi 5 tys. złotych. - Dwa razy dziennie nasi ludzie sprawdzają, czy koksowniki się palą, czy jest porządek - tłumaczy płk Szyszka.

Docelowo w Rzeszowie stanie dziesięć takich urządzeń. Pewnie zobaczymy je wszystkie "w akcji" już w przyszłym tygodniu. Bo wg prognoz ma być jeszcze mroźniej. Portal gazeta.pl podaje, że z dnia na dzień temperatura będzie spadać, we czwartek i piątek w Rzeszowie w południe ma być po - 19 stopni.

Koksowniki są ustawiane w tych rejonach miasta, gdzie jest wzmożony ruch pieszych.

Podziel się

  • 26 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Dołącz do nas na Facebooku