"Rzeź na podcieniach": Ten komiks to taka metafora Krosna
27.01.2012
, aktualizacja: 27.01.2012 20:27
Wprawdzie tylko kilka chwil spędziłam z autorami komiksu "Rzeź na podcieniach": 32-letnim rysownikiem Krzysztofem Bryneckim oraz 33-letnim scenarzystą Przemysławem Polańskim. Ale przekonałam się, że to prawdziwi maniacy filmu, muzyki i komiksu
Przemek jest bardziej wygadany. Sprawia wrażenie "kabareciarza".
Krzysiek: - Mnie rozśmiesza "Sens życia" Monty Pythona.
Co ich inspiruje?
K: - Lubię sztukę konceptualną, bo wymaga myślenia. Nie daje prostej odpowiedzi, trzeba się wysilić.
Swoje komiksowe plansze, najczęściej tworzę przy muzyce "Cannibal Corpse".
Przemka zachwycają: Mahler, Vivaldi, Miles Davis i Tom Waits. W literaturze sięga do Steinbecka, Hugo, Kundery i Gombrowicza.
P: - Inspiracje zawsze płyną z kilku stron. W spektaklach, felietonach i tekstach, staram się przywołać tezę, że wszyscy ludzie są tacy sami, a ich zachowanie determinowane jest tylko formą zewnętrzną. Heteroseksualni, geje, lesbijki, ateiści, prawosławni, muzułmanie, katolicy, wykształceni, niewykształceni, czarni, biali itd. Wszyscy bez wyjątku mamy te same szanse i wystarczy odrobina dobrej woli, aby zacząć budować porozumienie.
K: - W sierpniu ubiegłego roku wpadliśmy na pomysł, aby zrobić coś szybko i sprawnie, żeby zresetować się. Wybór padł na komiks o zombie.
P: - Scenariusz dojrzewał pół roku, ponieważ jak zwykle przy pracy zaczęły mnie nękać różne pytania komplikujące fabułę. Najszybciej zrealizowane zostały plansze, ponieważ Krzysiek jest niezwykle sprawnym rysownikiem.
Dlaczego zombi?
P: - Chcemy pokazać, że obecnie żyjemy w takich czasach, że gdyby zabrakło prądu, wielu z nas by sobie nie poradziło. To jakby przekaz, by korzystać ze wszystkich zdobyczy techniki z wyczuciem.
Akcja pierwszej części komiksu rozgrywa się w odciętym od reszty świata Krośnie. Główną bohaterką jest studentka, która przyjeżdża do miasta podczas przerwy świątecznej. Wysiadając na dworcu, widzi, że dookoła jest pusto, nie ma ludzi. Wędruje po ulicach, mija znajome sklepy...
P: - Wieczorami, tak wygląda krośnieński rynek. Nie ma ludzi, w pubach nic się nie dzieje. Po 22. wszyscy już śpią.
...W pewnym momencie bohaterka widzi dziwne postacie. Szybko orientuje się, że to nie umarli.
Komiks zachowany jest w konwencji czarno-białej, aby - jak twierdzą autorzy - możliwość jego interpretacji była ograniczona.
K: - Zanim narysuję postać, muszę ją sobie wcześniej wyobrazić. Wymyślić jej charakter, tego jakiej muzyki słucha. Pozwala mi na bardziej realistyczne jej przedstawienie w fabule.
Czy nie macie wrażenia, że kopiujecie innych twórców?
P: - Oczywiście, że tak. Ciężko jest coś nowego pokazać, dlatego eksploatujemy kolejne wątki. Chcemy jednak skupić się na pokazaniu tej ludzkiej strony. Pokazać, jak zachowują się ludzie doświadczając ekstremalnej sytuacji.
K: - Tak jak w wielu historyjkach o zombi i w naszym komiksie pojawia się chłopak "od wszystkiego", który zna zasady przetrwania.
P (śmieje się): - Ale potem ginie.
Fabuła komiksu jest otwarta, ponieważ autorzy planują dwie kolejne części.
K: - Druga część będzie trochę mroczniejsza i depresyjna.
P: - Na pewno akcja będzie się toczyć w innych miejscowościach Polski.
Czy zombi dotrą do Rzeszowa?
K: - Tego nie możemy zdradzić.
Promocja komiksu odbyła się 25 stycznia w krośnieńskim BWA. Będzie dostępny na stronie serwisu neon.info.pl. Z czasem autorzy planują o papierowe wydanie.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane
- Kibice żużla: "Lee, zawsze będziesz jeździł z nami" [ZDJĘCIA]
- Policja szukała 5-latka, a chłopcem opiekował się ojciec
- PRz vs. inne uczelnie: czyje juwenalia lepsze? [SONDAŻ]
- Obrażenia klatki piersiowej przyczyną śmierci Richardsona
- Tragiczny wypadek Lee Richardsona [ZOBACZ WIDEO]
- "Cyrk. Twoja rozrywka, ich cierpienie". Protest przed Zalewskim
- Moja Pierwsza Komunia... Dlaczego miałam dwie i koczek...




więcej zdjęć