Superciuchy, czyli jednodniowy butik w klubie
28.01.2012
, aktualizacja: 28.01.2012 17:37
Można przebierać w ubraniach prosto od polskich projektantów. Ceny wahają się od 20 zł za ciuch w stylu vintage do paru tysięcy za kreacje od Konrada Parola. - Zuo Corp specjalnie dla Elwiry obniżył ceny o połowę. Rewelacja - cieszy się Sonia, która odwiedziła butik
ZOBACZ TAKŻE
- Następny TexStyle na Festiwalu Przestrzeni Miejskiej (28-01-12, 17:38)
Jednodniowy butik o nazwie TexStyle zorganizowała stylistka Elwira Rutkowska.
Gdy zeszło się, jak zwykle, schodami w dół do klubu Mienta, dalej nie było jak zwykle. Poustawiane naokoło wieszaki z ciuchami, których nie uświadczy się w sieciówkach. Tymczasowe przymierzalnie w toaletach i ustawionych pod antresolą wiklinowych parawanach. A rzeszowianie (choć głównie rzeszowianki) dostawały oczopląsu, buszując pomiędzy wieszakami uginającymi się od wymyślnych czasami kreacji polskich projektantów. Na wejściu witały nas "słodkości bez kalorii", czyli szpilki od Kollana Fashion, obok stał wieszak "vintage", gdzie można było upolować ciuch za "parę złotych". - Ja np. taki różowy fajny kostium tam dorwałam, za grosze - cieszy się Dominika z II klasy w I LO w Rzeszowie. - Czegoś takiego w Rzeszowie jeszcze nie było. Ceny jak w "sieciówkach", a to jednak są unikatowe rzeczy. Bo np. 300 zł za sukienkę czy buty to trzeba zapłacić też w takiej Zarze, a takie ciuchy będzie potem nosić pół ulicy. Kupując tutaj ma się pewność, że jest to coś unikatowego. Byłyśmy na szafingu, ale tam jednak są głównie ciuchy z sieciówek, tu jest bardziej prestiżowo. Kręcą nas kreacje typu fluo, czyli takie bardzo kolorowe, żywe barwy - mówi Dominika, która do butiku w klubie przyszła z Weroniką, koleżanką z klasy.
Gdy zeszło się, jak zwykle, schodami w dół do klubu Mienta, dalej nie było jak zwykle. Poustawiane naokoło wieszaki z ciuchami, których nie uświadczy się w sieciówkach. Tymczasowe przymierzalnie w toaletach i ustawionych pod antresolą wiklinowych parawanach. A rzeszowianie (choć głównie rzeszowianki) dostawały oczopląsu, buszując pomiędzy wieszakami uginającymi się od wymyślnych czasami kreacji polskich projektantów. Na wejściu witały nas "słodkości bez kalorii", czyli szpilki od Kollana Fashion, obok stał wieszak "vintage", gdzie można było upolować ciuch za "parę złotych". - Ja np. taki różowy fajny kostium tam dorwałam, za grosze - cieszy się Dominika z II klasy w I LO w Rzeszowie. - Czegoś takiego w Rzeszowie jeszcze nie było. Ceny jak w "sieciówkach", a to jednak są unikatowe rzeczy. Bo np. 300 zł za sukienkę czy buty to trzeba zapłacić też w takiej Zarze, a takie ciuchy będzie potem nosić pół ulicy. Kupując tutaj ma się pewność, że jest to coś unikatowego. Byłyśmy na szafingu, ale tam jednak są głównie ciuchy z sieciówek, tu jest bardziej prestiżowo. Kręcą nas kreacje typu fluo, czyli takie bardzo kolorowe, żywe barwy - mówi Dominika, która do butiku w klubie przyszła z Weroniką, koleżanką z klasy.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane
- Tir zmiażdżył dwa auta. Trzy ofiary [ZDJĘCIA, WIDEO]
- Targi pracy: nie szukamy osób do parzenia kawy [FOTO]
- Dwie kadencje i zmiana. Politechnika przed wyborami
- Jutro posiedzenie sądu ws. aresztowania kierowcy tira
- Koszmarny wypadek w Boguchwale. Ruch wciąż wahadłowy
- Trwa przesłuchanie kierowcy tira. Będą zarzuty [WIDEO]
- Przy ul. Lwowskiej powstanie potężny park handlowy




więcej zdjęć