Telefony z pogróżkami do rzeszowskiej sędzi: Zginiesz
2012-02-03
, aktualizacja: 02.02.2012 20:03
Sędzia rzeszowskiego sądu rejonowego dostawała pogróżki, że zostanie zamordowana - dowiedziała się "Gazeta". Trwa śledztwo w tej sprawie.
Prokuratura nie chce zdradzać szczegółów. - Dla dobra sprawy - mówi Łukasz Harpula, wiceszef Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.
O sprawie milczy również Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, która wykonuje czynności na polecenie prokuratury. Według naszych informacji telefoniczne pogróżki o śmierci dostawała sędzia Sądu Rejonowego w Rzeszowie, która orzeka w wydziale karnym. Ona sama złożyła zawiadomienie do prokuratury. Kopia pisma trafiła na biurko prezesa rzeszowskiego sądu Pawła Jandy.
- Potwierdzam, że wpłynęła. Rzeczywiście, mamy do czynienia ze sprawą, w której pokrzywdzonym jest sędzia naszego sądu. To pierwszy taki przypadek, z jakim się zetknąłem w swojej pracy - mówi "Gazecie" prezes Janda.
Śledztwo dotyczy artykułu art. 190 kodeksu karnego: "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".
Czy sędzia występowała o policyjną ochronę? Policja nie potwierdza, ale też nie zaprzecza. Policjanci nieoficjalnie: - Sprawa jest niecodzienna, bo adresatem groźby śmierci jest sędzia.
O sprawie milczy również Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, która wykonuje czynności na polecenie prokuratury. Według naszych informacji telefoniczne pogróżki o śmierci dostawała sędzia Sądu Rejonowego w Rzeszowie, która orzeka w wydziale karnym. Ona sama złożyła zawiadomienie do prokuratury. Kopia pisma trafiła na biurko prezesa rzeszowskiego sądu Pawła Jandy.
- Potwierdzam, że wpłynęła. Rzeczywiście, mamy do czynienia ze sprawą, w której pokrzywdzonym jest sędzia naszego sądu. To pierwszy taki przypadek, z jakim się zetknąłem w swojej pracy - mówi "Gazecie" prezes Janda.
Śledztwo dotyczy artykułu art. 190 kodeksu karnego: "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".
Czy sędzia występowała o policyjną ochronę? Policja nie potwierdza, ale też nie zaprzecza. Policjanci nieoficjalnie: - Sprawa jest niecodzienna, bo adresatem groźby śmierci jest sędzia.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
Najczęściej czytane
- Kibice żużla: "Lee, zawsze będziesz jeździł z nami" [ZDJĘCIA]
- Policja szukała 5-latka, a chłopcem opiekował się ojciec
- PRz vs. inne uczelnie: czyje juwenalia lepsze? [SONDAŻ]
- Obrażenia klatki piersiowej przyczyną śmierci Richardsona
- Tragiczny wypadek Lee Richardsona [ZOBACZ WIDEO]
- "Cyrk. Twoja rozrywka, ich cierpienie". Protest przed Zalewskim
- Moja Pierwsza Komunia... Dlaczego miałam dwie i koczek...




