Światełka w Rzeszowie przez cały rok. Jak na Florydzie

Artur Gernand
2012-02-06 , aktualizacja: 05.02.2012 17:59
A A A Drukuj
Jeśli ktoś zaczął tęsknić za bożonarodzeniowymi światełkami, które zdobiły ulice Rzeszowa, mamy dla niego dobrą wiadomość. Światełka powrócą w wielkim stylu. Mają przez prawie cały rok rozświetlać deptaki.
Światełka na rzeszowskich ulicach
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta
Światełka na rzeszowskich ulicach
Oczywiście nie będą to światełka świąteczne, które właśnie znikają z latarni. Prezydent Tadeusz Ferenc polecił przygotowanie projektów dekoracji, które będą mogły przez prawie cały rok cieszyć oczy rzeszowian. Prawie cały rok, ponieważ w grudniu mają ustąpić miejsca świątecznym. Skąd pomysł? Z zagranicznych wojaży. Chodzi o wojaże wiceprezydenta Marka Ustrobińskiego, który przez kilka dni bawił na Florydzie, w Gainesville. - Miasto pod względem wielkości podobne jest do Rzeszowa. I Marek widział, że ulice są tam pięknie rozświetlone przez całą noc. Kazałem swoim służbom, by przygotowały takie dekoracje - mówi prezydent Ferenc.

Pomysł na razie jest w bardzo wstępnej fazie. - Zarząd Zieleni Miejskiej ma zacząć przygotowywać pierwsze projekty. Urzędnicy będą też wyliczali, jaki będzie koszt wykonania takich ozdób oraz ile będzie kosztowała energia potrzebna do zasilania tych dekoracji - informuje Katarzyna Pawlak z biura prasowego.

Typowane będą miejsca do doświetlenia. Ratusz będzie się zastanawiał, czy oprócz naturalnych kandydatur - czyli deptaków 3 Maja, Kościuszki, Grunwaldzkiej i Rynku nie oświetlić także innych ulic np. Mickiewicza. czy też Piłsudskiego.

Czy są już jakieś pierwsze pomysły? Jaką np. melodyjkę będzie wygrywała pozytywka na studni w rzeszowskim Rynku - może My Way Franka Sinatry albo Highway to Hell z repertuaru AC/DC? - Na razie nie ma żadnych konkretów w tej sprawie. Pewne jest tylko to, że dekoracje mają być estetyczne, stonowane i eleganckie - twierdzi Pawlak. Dotychczas w Rzeszowie ratusz zdecydował się na jedną całoroczną świetlną dekorację. Jest nią tzw. fontanna świetlna na skrzyżowaniu ulic Cieplińskiego, Lisa-Kuli i Mochanckiego. Nie wzbudza zachwytów. Przeciwnie, jest obiektem żartów, kpin i krytyki. Część rzeszowian krytycznie wypowiada się też o koszcie bożonarodzeniowych światełek - w tym roku miasto wydało na nie 700 tys. zł. Niektórzy twierdzą też, że dekoracje wiszą za długo. Jak zareagują rzeszowianie na światełka, które będą oglądali przez cały rok?

Czy brakuje wam świetlistej poświaty na rzeszowskich deptakach? Jak światełka powinny wyglądać? A może nie powinno ich być wcale? Napisz do nas na: listy@rzeszow.agora.pl





Podziel się

  • 43 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Dołącz do nas na Facebooku