Zima trzyma. Największe place budów w Rzeszowie zamarły
2012-02-07
, aktualizacja: 07.02.2012 07:34
Bezczynnie tkwią dźwigi na budowie trybuny wschodniej stadionu miejskiego, centrum handlowo-kongresowego City Center, a na przebudowywanej Podkarpackiej nie ma korków. Wszystko przez arktyczne mrozy, które przegoniły budowlańców
ZOBACZ TAKŻE
- W Rzeszowie więcej niż na Połoninie Wetlińskiej. - 18 (08-02-12, 07:34)
Pracownicy Inżynierii, którzy budują trybunę, zostali wysłani na urlopy. - W tak niskich temperaturach nie da się pracować nie tylko ze względów technologicznych, ale także z powodu ograniczonej ludzkiej wytrzymałości. Na budowie zostało tylko kilka osób. Na bieżąco porządkują plac, usuwają śnieg. To wszystko. Czekamy na poprawę pogody - mówi Andrzej Słója z Inżynierii, kierownik budowy trybuny. Na placu stoi potężny 500-tonowy dźwig, który ustawia zadaszenie trybuny. Czy jego postój będzie dodatkowo kosztował? - Nadejście surowej zimy było wkalkulowane w koszt wynajęcia dźwigu, więc nie powinno być problemów - wyjaśnia Andrzej Słója. Terminy zakończenia prac także nie powinny być przekroczone, bo podczas ciepłych dni listopada, grudnia i stycznia udało się budowlańcom nadgonić prace. - Inna rozmowa będzie, jak zima potrzyma bardzo długo, ale na razie nie zastanawiamy się nad tym - kończy kierownik budowy.
Budowa City Center wygląda jakby wymarła. - Odpuściliśmy główne prace. Mamy taką zasadę, że jak jest poniżej 12 stopni mrozu, to nie pracujemy. Szkoda ludzi. Nie można jednak całkowicie odpuścić. Trwają jakieś prace porządkowe. W biurach na terenie budowy trwają prace nad szczegółowym planowaniem dalszych etapów prac. Wynajęliśmy firmę kateringową i każdy pracownik, który mimo pogody przychodzi do pracy, otrzymuje posiłki regeneracyjne - mówi Ryszard Podkulski, właściciel City Center. I on, przynajmniej na razie, nie widzi zagrożenia dla terminów zakończenia prac. - Braliśmy pod uwagę ostrą zimę, półtoramiesięczną. Na razie trwa dwa tygodnie. Poza tym można było nadrobić sporo, kiedy było jeszcze ciepło - wyjaśnia Podkulski.
Od kilku dni nie utrudnień związanych z remontem ulicy Podkarpackiej. Prace zostały przerwane. Pracują jedynie transportowcy, którzy dowożą materiały na teren budowy. - W ostatnich tygodniach wymieniane były instalacje podziemne. Dopóki pogoda pozwoliła. Kopanie w ziemi, kiedy wszystko jest bardzo zmrożone, mogłoby spowodować pękanie rur. Niemożliwe jest nawet zasypywanie wykopów i zagęszczanie gruntu. Dlatego, że w ziemi znajduje się zmarznięta woda i po roztopieniu powodowałaby zapadliska - wyjaśnia Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg. On także nie widzi na razie zagrożenia dla terminu zakończenia prac.
Spółdzielnia Mieszkaniowa "Projektant" prowadząca w Rzeszowie wiele inwestycji także wstrzymała parce na swoich budowach. Spółdzielnia buduje 20 bloków na Słonecznym Stoku, 5 przy Rymanowskiej, 3 przy Witosa oraz szeregówki przy Wadowickiej. - Na razie założyliśmy dwutygodniowa przerwę, bo w tych warunkach nie da się budować przede wszystkim ze względów technologicznych - mówi Jan Mazur z Projektanta.
16-dniowa prognoza pogody zakłada, że do 21 lutego odwilży nie będzie. Jednak przez kilka dni temperatura ma wzrosnąć do minus 4, 5 stopni Celsjusza.
Budowa City Center wygląda jakby wymarła. - Odpuściliśmy główne prace. Mamy taką zasadę, że jak jest poniżej 12 stopni mrozu, to nie pracujemy. Szkoda ludzi. Nie można jednak całkowicie odpuścić. Trwają jakieś prace porządkowe. W biurach na terenie budowy trwają prace nad szczegółowym planowaniem dalszych etapów prac. Wynajęliśmy firmę kateringową i każdy pracownik, który mimo pogody przychodzi do pracy, otrzymuje posiłki regeneracyjne - mówi Ryszard Podkulski, właściciel City Center. I on, przynajmniej na razie, nie widzi zagrożenia dla terminów zakończenia prac. - Braliśmy pod uwagę ostrą zimę, półtoramiesięczną. Na razie trwa dwa tygodnie. Poza tym można było nadrobić sporo, kiedy było jeszcze ciepło - wyjaśnia Podkulski.
Od kilku dni nie utrudnień związanych z remontem ulicy Podkarpackiej. Prace zostały przerwane. Pracują jedynie transportowcy, którzy dowożą materiały na teren budowy. - W ostatnich tygodniach wymieniane były instalacje podziemne. Dopóki pogoda pozwoliła. Kopanie w ziemi, kiedy wszystko jest bardzo zmrożone, mogłoby spowodować pękanie rur. Niemożliwe jest nawet zasypywanie wykopów i zagęszczanie gruntu. Dlatego, że w ziemi znajduje się zmarznięta woda i po roztopieniu powodowałaby zapadliska - wyjaśnia Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg. On także nie widzi na razie zagrożenia dla terminu zakończenia prac.
Spółdzielnia Mieszkaniowa "Projektant" prowadząca w Rzeszowie wiele inwestycji także wstrzymała parce na swoich budowach. Spółdzielnia buduje 20 bloków na Słonecznym Stoku, 5 przy Rymanowskiej, 3 przy Witosa oraz szeregówki przy Wadowickiej. - Na razie założyliśmy dwutygodniowa przerwę, bo w tych warunkach nie da się budować przede wszystkim ze względów technologicznych - mówi Jan Mazur z Projektanta.
16-dniowa prognoza pogody zakłada, że do 21 lutego odwilży nie będzie. Jednak przez kilka dni temperatura ma wzrosnąć do minus 4, 5 stopni Celsjusza.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane
- Montowanie okrągłej kładki w Rzeszowie. Ferenc: Historyczny moment [ZOBACZ]
- Casting na Top Model w Millenium Hall [WIDEO, FOTO]
- Pierwsze Komunie VIP-ów. Kto dostał rzymski różaniec? [FOTO]
- Dlaczego 16-letni Radek zderzył się z policyjnym radiowozem?
- 19-latek pobity na Hetmańskiej. Bo nie chciał dać telefonu
- Zdejmowały klątwy za potrzymanie pieniędzy
- Nowe i tańsze bilety MPK. Zobacz wzory nowych sieciówek




