Radni straszą: nie można podejmować ważnych decyzji

Artur Gernand
2012-02-08 , aktualizacja: 08.02.2012 20:46
A A A Drukuj
Zgodnie z zapowiedziami radni PiS i PO nie przyszli w środę na sesję rady miasta. Zabrakło kworum i sesja nie została zakończona. Kolejna już za tydzień. Czy także i ona nie przyniesie rozstrzygnięcia?

Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta


Na kontynuacji sesji poświęconej przyłączeniu do Rzeszowa sołectwa Malawa było tylko 12 radnych z klubów SLD i Rozwój Rzeszowa oraz Kazimierz Myrda z PO. Zabrakło 13 radnych z klubów PiS i PO. Nie było to zaskoczenie - przedstawiciele tych klubów zapowiadali, że sesję poświęconą Malawie zbojkotują. Na sali nie było kworum, więc prowadzący obrady Konrad Fijołek (SLD) musiał przerwać sesję. Zapowiedział, że będzie wnioskował o zabranie części diety radym, którzy bez usprawiedliwienia nie stawili się na sesję. Powiedział też, że nieobecnym trzeba dać jeszcze jedną szansę. - Ta nieobecność być może jest związana z niedogodnym terminem lub z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Dlatego wyznaczam nowy termin sesji poświęconej Malawie na najbliższą środę - powiedział Konrad Fijołek.

Czy i ta kolejna sesja nie przyniesie rozstrzygnięcia? - Jeśli zajdą jakieś nowe okoliczności, które uzasadnią konieczność kolejnej dyskusji o przyłączeniu do Rzeszowa Malawy, rozważymy możliwość pojawienia się na kontynuacji sesji. Decyzja zapadnie na początku przyszłego tygodnia - mówi Jerzy Cypryś, szef klubu PiS. - Będziemy mieć posiedzenie klubu, wtedy podejmiemy decyzję - mówi Jolanta Kaźmierczak, dowodząca klubem PO. Radni, którzy stawili się wczoraj w ratuszu kreślili katastroficzną wizję paraliżu miasta. - Jeśli sesja poświęcona Malawie nie zakończy się, nie będzie można robić normalnych sesji, podejmować decyzji potrzebnych do normalnego, codziennego funkcjonowania miasta - mówili.

Tak źle może jednak nie być. - Nie ma uregulowań prawnych ani ustawowych, ani statutowych w tej sprawie. W związku z tym decyzja o przeprowadzeniu kolejnej zwołanej w zwykłym trybie sesji będzie zależała od stanowiska prezydium rady - mówi Katarzyna Pawlak z biura prasowego urzędu miasta, posiłkując się opinią miejskich prawników.

Co może zdarzy się w najbliższą środę? Możliwych jest kilka scenariuszy. Pierwszy: PO i PiS znów odpuszczą sobie udział w sesji, zabraknie kworum i "malawska" sesja zostanie przełożona na kolejny termin. Drugi jest zależny od decyzji Konrada Fijołka, który w zastępstwie Andrzeja Deca (bojkotuje obrady) przewodzi radzie. Jako najważniejsza osoba w radzie będzie mógł zakończyć sesję, nawet jeśli nie będzie kworum. Sprawa Malawy pozostanie nierozstrzygnięta.

Trzeci wariant jest taki, że PiS i PO przychodzą na środową sesję i głosują projekt uchwały dotyczący zmiany granic. Jeśli stawią się w komplecie (13 osób) mogą bez problemu zablokować przyłączenie Malawy. Problem jednak w tym, że PiS nie jest do końca pewien swoich radnych. Ostatnio dość często niektórzy radni PiS w dniu sesji podupadali na zdrowiu albo mieli pilne wyjazdy służbowe.

Na razie nie wiadomo, który scenariusz się sprawdzi. Konrad Fijołek liczy, że radni PiS i PO pojawią się na najbliższej sesji. - Będziemy rozmawiać zarówno z przedstawicielami Platformy i PiS i namawiać ich do wzięcia udziału w posiedzeniu - informuje wiceszef rady. Rozmowy mają odbyć się jeszcze w tym tygodniu.

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Dołącz do nas na Facebooku