Trzeba się było zająć koniem

Anna Gorczyca
2008-09-28 , aktualizacja: 28.09.2008 00:00
A A A Drukuj

Przez ponad dwa tygodnie Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt zajmowało się bezpańskim... koniem. Wcześniej zwierzę przez tydzień biegało samopas po Przybyszówce.



- Koniem jeszcze się nie opiekowaliśmy. Trafiają do nas bezdomne i bezpańskie psy i koty. Zdarza się, że ludzie przynoszą do nas dzikie ptaki. Były przypadki, że próbowali pozostawić w schronisku miniaturowe króliki. Ale tak dużego zwierzęcia jak koń nie mieliśmy - mówi Halina Derwisz prezes RSOZ. Dwa tygodnie temu do stowarzyszenia zgłosiła się policja i urząd miejski w Rzeszowie. Okazało się, że od ponad tygodnia po Przybyszówce i okolicy błąka się koń....


pozostało 85% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku