Szybciej pomóc przedsiębiorczym
06.03.2009
, aktualizacja: 06.03.2009 18:53
Wszystkie pieniądze przeznaczone na zakładanie własnych firm, zaplanowane na lata 2007-13 w programie Kapitał Ludzki, zostały przerzucone na ten rok. - Powinno to pobudzić gospodarkę - tłumaczy marszałek Cholewiński
Do podziału będzie 60 mln zł. To pula, z której część pójdzie na dotacje bezpośrednie dla osób, które chcą uruchamiać własną działalność gospodarczą. Do zdobycia jest 40 tys. zł.
Mowa o Programie Operacyjnym Kapitał Ludzki. W imieniu samorządu wojewódzkiego realizuje go Wojewódzki Urząd Pracy. Zanim jednak pieniądze trafią do Kowalskiego, WUP wybiera tzw. operatorów, czyli instytucje, które szukają chętnych osób do sięgnięcia po tę pomoc. I zanim dadzą im kasę, najpierw ich szkolą i wybierają najciekawsze pomysły na biznes.
40 tysięcy, które kręcą Kowalskiego
Taki konkurs został ogłoszony w październiku ub.r. Do podziału było 26,5 mln zł.
Właśnie teraz się rozstrzyga. Zainteresowanie przeszło wszelkie oczekiwania. - Gdy przygotowywaliśmy się do tego konkursu, szacowaliśmy, że zgłosi się do nas 250 osób. Tymczasem wpłynęło 1700 wniosków. Tyle dostaliśmy pomysłów na tworzenie biznesu. Oceniam, że 1200 mogłoby zostać swobodnie zrealizowanych, to naprawdę dobre pomysły - mówi Ireneusz Drzewiecki, wiceprezes Agencji Rozwoju Regionalnego MARR, która stoi na czele grupy siedmiu instytucji, które w październikowym konkursie zdobyły największą pulę pieniędzy - blisko 18 mln zł.
Ale pieniędzy nie wystarczy ani dla 1700 osób, ani nawet dla 1200. - Bezpośrednie dotacje dostanie 90 osób. Na tyle wystarczy pieniędzy - mówi wiceprezes Drzewiecki. Szczęśliwcy zostaną wybrani z większej grupy, która przejdzie specjalne, kilkudniowe szkolenie. Zostaną przygotowani do prowadzenia własnej działalności i przyuczeni do pisania biznesplanów. Najlepsze zostaną wybrane do dofinansowania. - Na początku kwietnia zwycięzcy zaczną rejestrować firmy, po czym zostaną im przyznane dotacje - mówi wiceprezes Drzewiecki.
Dotacja wynosi 40 tys. zł. Dodatkowo - przez pół roku - nowi biznesmeni będą dostawać co miesiąc po 1000 zł wsparcia pomostowego przeznaczonego na opłaty. Pomocy nie trzeba będzie zwracać, jeśli firma będzie działać co najmniej rok.
Zainteresowanie tym programem jest bardzo duże, zwłaszcza w ośrodkach dotkniętych masowymi zwolnieniami. Tylko z rejonu Stalowej Woli, Niska i Tarnobrzega przyszło 269 wniosków. - Ponad połowa z nich jest z samej Stalowej i okolic. Przeważają pomysły na uruchamianie usług, np. w branży budowlanej - mówi Ryszard Kapusta, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Stalowej Woli, która jest partnerem MARR.
Podobnie jest w rejonie mieleckim - spośród 247 wniosków połowa pochodzi z samego Mielca.
Przesuń środki, ministrze
- Najlepszym rozwiązaniem byłoby zwiększenie puli na dotacje w już rozstrzygniętym konkursie tak, by wystarczyło dla większej liczby zainteresowanych. Nie ma sensu odsyłać tych, którzy się teraz nie zakwalifikowali, do następnych konkursów. To strata czasu, a w kryzysie trzeba działać szybko - podpowiada senator Władysław Ortyl z Mielca, który w rządzie PiS-u był wiceministrem rozwoju regionalnego. - To byłoby świetne działanie antykryzysowe zwłaszcza w rejonach szczególnie kryzysem dotkniętych - ocenia.
- Rzeczywiście byłoby to dobre rozwiązanie. Mam nadzieję, że ministerstwo się na to zgodzi, a nasi parlamentarzyści z Platformy nam w tym pomogą - mówi Wiesław Siembida, starosta stalowowolski.
Rzeszowski WUP już zadziałał w tym kierunku. - Zwróciłem się już do ministra rozwoju regionalnego o to, by pozwolił na zwiększenie puli pieniędzy przeznaczonych na projekty już wyłonione w konkursie - mówi Jacek Posłuszny, dyrektor WUP w Rzeszowie. Pismo zostało wysłane pod koniec lutego. Odpowiedzi z MRR jeszcze nie ma.
- Powodem jest pogarszająca się sytuacja gospodarcza regionu. Wzrasta liczba zwalnianych z pracy, głównie w powiatach stalowowolskim, mieleckim, krośnieńskim i dębickim. To skłania do takich działań, które mogłyby pozytywnie wpłynąć na ograniczenie skutków bezrobocia i pobudzić aktywność gospodarczą - tłumaczy Posłuszny.
Zapytaliśmy w ministerstwie, czy jest szansa na spełnienie prośby rzeszowskiego urzędu. "Ministerstwo Rozwoju Regionalnego dopuszcza możliwość wprowadzenia rozwiązania proponowanego przez Wojewódzki Urząd Pracy w Rzeszowie, polegającego na zwiększeniu wartości projektów wyłonionych do dofinansowania w ramach postępowania konkursowego" - podało nam biuro prasowe resortu. Decyzje o wysokości tego zwiększenia zapadną 18 marca. Ale wiadomo, że nie może to być więcej niż 25 proc. już przyznanej kwoty.
Tymczasem na to działanie, czyli na tworzenie nowych firm na Podkarpaciu, zostało jeszcze w programie Kapitał Ludzki 60 mln zł. Miały być dzielone pod koniec tego roku i w latach kolejnych. - Zarząd podjął decyzję, by całą tę pulę przesunąć już teraz do realizacji. Mamy z jednej strony kryzys, z drugiej - ogromne zainteresowanie tym programem. Przesunięcie środków powinno pobudzić gospodarkę - uważa marszałek podkarpacki Zygmunt Cholewiński.
Konkurs, w którym do zdobycia będą te pieniądze, planowany jest już na kwiecień.
Mowa o Programie Operacyjnym Kapitał Ludzki. W imieniu samorządu wojewódzkiego realizuje go Wojewódzki Urząd Pracy. Zanim jednak pieniądze trafią do Kowalskiego, WUP wybiera tzw. operatorów, czyli instytucje, które szukają chętnych osób do sięgnięcia po tę pomoc. I zanim dadzą im kasę, najpierw ich szkolą i wybierają najciekawsze pomysły na biznes.
40 tysięcy, które kręcą Kowalskiego
Taki konkurs został ogłoszony w październiku ub.r. Do podziału było 26,5 mln zł.
Właśnie teraz się rozstrzyga. Zainteresowanie przeszło wszelkie oczekiwania. - Gdy przygotowywaliśmy się do tego konkursu, szacowaliśmy, że zgłosi się do nas 250 osób. Tymczasem wpłynęło 1700 wniosków. Tyle dostaliśmy pomysłów na tworzenie biznesu. Oceniam, że 1200 mogłoby zostać swobodnie zrealizowanych, to naprawdę dobre pomysły - mówi Ireneusz Drzewiecki, wiceprezes Agencji Rozwoju Regionalnego MARR, która stoi na czele grupy siedmiu instytucji, które w październikowym konkursie zdobyły największą pulę pieniędzy - blisko 18 mln zł.
Ale pieniędzy nie wystarczy ani dla 1700 osób, ani nawet dla 1200. - Bezpośrednie dotacje dostanie 90 osób. Na tyle wystarczy pieniędzy - mówi wiceprezes Drzewiecki. Szczęśliwcy zostaną wybrani z większej grupy, która przejdzie specjalne, kilkudniowe szkolenie. Zostaną przygotowani do prowadzenia własnej działalności i przyuczeni do pisania biznesplanów. Najlepsze zostaną wybrane do dofinansowania. - Na początku kwietnia zwycięzcy zaczną rejestrować firmy, po czym zostaną im przyznane dotacje - mówi wiceprezes Drzewiecki.
Dotacja wynosi 40 tys. zł. Dodatkowo - przez pół roku - nowi biznesmeni będą dostawać co miesiąc po 1000 zł wsparcia pomostowego przeznaczonego na opłaty. Pomocy nie trzeba będzie zwracać, jeśli firma będzie działać co najmniej rok.
Zainteresowanie tym programem jest bardzo duże, zwłaszcza w ośrodkach dotkniętych masowymi zwolnieniami. Tylko z rejonu Stalowej Woli, Niska i Tarnobrzega przyszło 269 wniosków. - Ponad połowa z nich jest z samej Stalowej i okolic. Przeważają pomysły na uruchamianie usług, np. w branży budowlanej - mówi Ryszard Kapusta, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Stalowej Woli, która jest partnerem MARR.
Podobnie jest w rejonie mieleckim - spośród 247 wniosków połowa pochodzi z samego Mielca.
Przesuń środki, ministrze
- Najlepszym rozwiązaniem byłoby zwiększenie puli na dotacje w już rozstrzygniętym konkursie tak, by wystarczyło dla większej liczby zainteresowanych. Nie ma sensu odsyłać tych, którzy się teraz nie zakwalifikowali, do następnych konkursów. To strata czasu, a w kryzysie trzeba działać szybko - podpowiada senator Władysław Ortyl z Mielca, który w rządzie PiS-u był wiceministrem rozwoju regionalnego. - To byłoby świetne działanie antykryzysowe zwłaszcza w rejonach szczególnie kryzysem dotkniętych - ocenia.
- Rzeczywiście byłoby to dobre rozwiązanie. Mam nadzieję, że ministerstwo się na to zgodzi, a nasi parlamentarzyści z Platformy nam w tym pomogą - mówi Wiesław Siembida, starosta stalowowolski.
Rzeszowski WUP już zadziałał w tym kierunku. - Zwróciłem się już do ministra rozwoju regionalnego o to, by pozwolił na zwiększenie puli pieniędzy przeznaczonych na projekty już wyłonione w konkursie - mówi Jacek Posłuszny, dyrektor WUP w Rzeszowie. Pismo zostało wysłane pod koniec lutego. Odpowiedzi z MRR jeszcze nie ma.
- Powodem jest pogarszająca się sytuacja gospodarcza regionu. Wzrasta liczba zwalnianych z pracy, głównie w powiatach stalowowolskim, mieleckim, krośnieńskim i dębickim. To skłania do takich działań, które mogłyby pozytywnie wpłynąć na ograniczenie skutków bezrobocia i pobudzić aktywność gospodarczą - tłumaczy Posłuszny.
Zapytaliśmy w ministerstwie, czy jest szansa na spełnienie prośby rzeszowskiego urzędu. "Ministerstwo Rozwoju Regionalnego dopuszcza możliwość wprowadzenia rozwiązania proponowanego przez Wojewódzki Urząd Pracy w Rzeszowie, polegającego na zwiększeniu wartości projektów wyłonionych do dofinansowania w ramach postępowania konkursowego" - podało nam biuro prasowe resortu. Decyzje o wysokości tego zwiększenia zapadną 18 marca. Ale wiadomo, że nie może to być więcej niż 25 proc. już przyznanej kwoty.
Tymczasem na to działanie, czyli na tworzenie nowych firm na Podkarpaciu, zostało jeszcze w programie Kapitał Ludzki 60 mln zł. Miały być dzielone pod koniec tego roku i w latach kolejnych. - Zarząd podjął decyzję, by całą tę pulę przesunąć już teraz do realizacji. Mamy z jednej strony kryzys, z drugiej - ogromne zainteresowanie tym programem. Przesunięcie środków powinno pobudzić gospodarkę - uważa marszałek podkarpacki Zygmunt Cholewiński.
Konkurs, w którym do zdobycia będą te pieniądze, planowany jest już na kwiecień.
- 25 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Szybciej pomóc przedsiębiorczym
dareckirzeszow
08.03.09, 21:45
to jakiś skandal - poprostu chce się wyprowadzić z tego kraju jak się to widzi i obserwuje... :((( szok - i dalej kombinatorzy z WUP sobie będą przkręcać...»
Najczęściej czytane
- Wielki Rusłan znów wylądował w Jasionce [ZOBACZ FOTO]
- Pomniki brzydaki w Rzeszowie. Który do usunięcia? FOTO
- Wiemy, jak będzie wyglądało City Center [WIZUALIZACJE]
- Myśliwy zastrzelił żonę. Dostał prokuratorskie zarzuty
- Rusłan znowu wyląduje w Rzeszowie. Zabierze 4 śmigłowce
- Nowy projekt Pectusa z wokalistą z The Voice of Poland
- Trwa blokada krajowej "czwórki" w Łańcucie. Objazdy


