KOMENTARZ

Małgorzata Bujara
07.07.2009 , aktualizacja: 07.07.2009 19:09
A A A Drukuj
ZOBACZ TAKŻE
Kiedyś mówiło się "radny bezradny". A dziś wypadałoby rzec: "radny zaradny". Bo gdy codziennie tysiące rzeszowian bezskutecznie kręci się po centrum miasta w poszukiwaniu wolnych miejsc, oni wjeżdżają pod sam ratusz. Bez problemu. Mimo wyraźnego zakazu.

Tylko dlatego - jak powiada komendant staży miejskiej - że było na to jakieś takie ogólne przyzwolenie.

A może też po to, by pokazać wszystkim, na jak wysoki szczebel drabiny społecznej się wspięli?

To będzie truizm, ale widać takiej nauki tu potrzeba: radni powinni świecić przykładem i być ostatnimi z mieszkańców miasta, którzy obchodzą zakazy i nakazy oraz stawiają się ponad prawem. Wczoraj podczas dyskusji o transporcie miejskim sami apelowali, by ludzie przesiadali się z prywatnych samochodów do komunikacji publicznej, bo to sposób na odciążanie zatkanego centrum miasta. Zgoda, ale czego mamy wymagać od "zwykłych" ludzi, skoro sami państwo, szanowne radne i szanowni radni, wjeżdżacie pod same progi ratusza, w którym obradujecie raz w miesiącu?

Czas z tym skończyć, a zaraz potem zacząć się poważnie zastanawiać, co zrobić z tym wielkim placem parkingowym, w który zamieniło się zabytkowe centrum naszego miasta. To prawdziwe zadanie dla rzeszowskich radnych. Właśnie szukając rozwiązania tego problemu, przypieczętujecie państwo swoją wysoką pozycję w mieście, a nie parkując przy samym ratuszu.



Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Komentarz jaworowski15 11.10.09, 21:40

    Radni to też pracują no i chyba mają prawo zaparkować.Ponadto wybieracie tą władze to powinniście mieć trochę zaufania do nich idać im jakieś przyzwolenie do godnych warunków pracy. jaki to»

Dołącz do nas na Facebooku