Prokurator: Niech wiedzą, że nie będą bezkarni
2010-02-08
, aktualizacja: 08.02.2010 17:53
Zaczynali od kradzieży w sklepach, później napadali na starsze kobiety. Wśród sprawców jest dwóch 14-latków. Prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.
Dawid i Hubert mają po 14 lat, Konrad skończył 15, a Szymon 16. Mariusz i Kamil mają po 17. Wszyscy z Rzeszowa. Ci ostatni staną przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie, ich młodsi towarzysze z podwórka przed sądem dla nieletnich.
Najstarsi do końca robili z siebie chojraków. - Dopiero, gdy doprowadzono ich na posiedzenie sądu, gdzie usłyszeli, że najbliższe miesiące spędzą w areszcie, to się rozpłakali - wspomina Łukasz Harpula, zastępca prokuratora rejonowego dla miasta Rzeszów.
Mariuszowi i Kamilowi grozi nawet 15 lat więzienia. Od połowy listopada zeszłego roku siedzą w areszcie. Prokurator zarzuca im szereg kradzieży i dokonanie rozboju, który zakwalifikował jako zbrodnię. Jednej z kobiet, na którą napadli, poparzyli twarz miotaczem gazowym.
Mariusz i Kamil odpowiadać będą przed sądem jako osoby dorosłe, ich kolegom grozi poprawczak
Cała szóstka jesienią ubiegłego roku dokonała co najmniej sześciu napadów, głównie na samotnie idące starsze kobiety.
- Całe towarzystwo jest nam doskonale znane. Ma na sumieniu też kradzieże w sklepach - mówi Paweł Międlar z podkarpackiej policji.
Pierwszy raz napadli 18 września przy ul. Korczaka w Rzeszowa. Wyrwali kobiecie torebkę. 24 września na ul. Sportowej napadli na 60-letnią kobietę. To wtedy użyli miotacza gazowego. Ukradli torebkę i telefon.
19 października ofiarą nastolatków była 76-letnia kobieta na pl. Wolności, gdy czekała na autobus. - Sprawcy wykorzystali tłok na przystanku - mówią śledczy.
- Na przesłuchaniach o napadach mówili spokojnie, tak jakby to była zabawa w berka - dodaje prokurator Harpula.
Dziesięć dni po drugim napadzie pobili studentkę przy ul. Pleśniarowicza. Tak ją skopali, że trafiła do szpitala ze złamaną ręką. Ona też straciła torebkę.
Torebki ukradli również 76-letniej kobiecie 2 listopada na ul. Witosa i 4 listopada na ul. Sportowej. 54-letniej kobiecie ukradli 7 tys. zł. Pieniądze były jej potrzebne na sprowadzenie z USA ciężko chorego męża.
Prokurator zamierza uczestniczyć w rozprawach przed sądem dla nieletnich, gdzie staną najmłodsi sprawcy. - Dlatego, że napady były brutalne. Chcemy, by wobec sprawców zastosowano takie kary, które czegoś ich nauczą. Niech wiedzą, że nie będą bezkarni - twierdzi Harpula.
Najstarsi do końca robili z siebie chojraków. - Dopiero, gdy doprowadzono ich na posiedzenie sądu, gdzie usłyszeli, że najbliższe miesiące spędzą w areszcie, to się rozpłakali - wspomina Łukasz Harpula, zastępca prokuratora rejonowego dla miasta Rzeszów.
Mariuszowi i Kamilowi grozi nawet 15 lat więzienia. Od połowy listopada zeszłego roku siedzą w areszcie. Prokurator zarzuca im szereg kradzieży i dokonanie rozboju, który zakwalifikował jako zbrodnię. Jednej z kobiet, na którą napadli, poparzyli twarz miotaczem gazowym.
Mariusz i Kamil odpowiadać będą przed sądem jako osoby dorosłe, ich kolegom grozi poprawczak
Cała szóstka jesienią ubiegłego roku dokonała co najmniej sześciu napadów, głównie na samotnie idące starsze kobiety.
- Całe towarzystwo jest nam doskonale znane. Ma na sumieniu też kradzieże w sklepach - mówi Paweł Międlar z podkarpackiej policji.
Pierwszy raz napadli 18 września przy ul. Korczaka w Rzeszowa. Wyrwali kobiecie torebkę. 24 września na ul. Sportowej napadli na 60-letnią kobietę. To wtedy użyli miotacza gazowego. Ukradli torebkę i telefon.
19 października ofiarą nastolatków była 76-letnia kobieta na pl. Wolności, gdy czekała na autobus. - Sprawcy wykorzystali tłok na przystanku - mówią śledczy.
- Na przesłuchaniach o napadach mówili spokojnie, tak jakby to była zabawa w berka - dodaje prokurator Harpula.
Dziesięć dni po drugim napadzie pobili studentkę przy ul. Pleśniarowicza. Tak ją skopali, że trafiła do szpitala ze złamaną ręką. Ona też straciła torebkę.
Torebki ukradli również 76-letniej kobiecie 2 listopada na ul. Witosa i 4 listopada na ul. Sportowej. 54-letniej kobiecie ukradli 7 tys. zł. Pieniądze były jej potrzebne na sprowadzenie z USA ciężko chorego męża.
Prokurator zamierza uczestniczyć w rozprawach przed sądem dla nieletnich, gdzie staną najmłodsi sprawcy. - Dlatego, że napady były brutalne. Chcemy, by wobec sprawców zastosowano takie kary, które czegoś ich nauczą. Niech wiedzą, że nie będą bezkarni - twierdzi Harpula.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane
- "Na 99,9 proc. odnaleziony w Tatrach jest z Węgorzewa"
- Śmierć 17-latka. Kierowca VW zgłosił się na policję
- To b. żołnierz z Węgorzewa. A nie mieszkaniec Makowisk
- 10 lat za kradzież pączka? Dziś Tłusty Czwartek [FOTO]
- Radni zagłosowali za przyłączeniem Malawy do Rzeszowa!
- Pomniki brzydaki w Rzeszowie. Który do usunięcia? FOTO
- Wojewoda Małgorzata Chomycz wyszła za mąż. W czerwieni




