Mieszkańcy chcą skrótu przez lotnisko

Anna Gorczyca
2010-02-10 , aktualizacja: 10.02.2010 18:40
A A A Drukuj
Droga przez krośnieńskie lotnisko przez wiele lat stanowiła skrót do miasta dla mieszkańców wsi Głowienka. 1 lutego została zamknięta, bo takie wymagania postawił Urząd Lotnictwa Cywilnego. Wzbudza to sprzeciw mieszkańców Głowienki.
ZOBACZ TAKŻE
W ubiegłym roku krośnieńskie lotnisko zostało wykreślone z rejestru lotnisk przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Powodów było kilka.

Jednym z nich było to, że przez lotnisko przebiega droga, którą jeżdżą samochody osobowe, ciężarówki i autobusy.

- Według ULC zagrażało to bezpieczeństwu użytkowników lotniska. Żeby ULC zgodził się na przywrócenie działalności lotniska, miasto przygotowało program naprawczy. Zamknięcie drogi jest pierwszym elementem tego programu - wyjaśnia Joanna Sowa, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Krośnie.

1 lutego przy wjazdach stanęły znaki zakazu. Przy wszystkich ścieżkach, z których korzystają piesi, pojawiły się także tablice informacyjne o tym, że pieszym także nie wolno przechodzić przez lotnisko. Zakaz obowiązuje od kilku dni i już wzbudził spory sprzeciw mieszkańców Głowienki.

- To była najkrótsza droga do Krosna dla mieszkańców kilku ulic sąsiadujących z lotniskiem. Młodzież z tamtej części Głowienki miała kilometr do II LO. Na nogach chodzili. Teraz droga wydłużyła się, bo trzeba jechać naokoło - mówi Teresa Sirko, sołtyska Głowienki.

Krzysztof Buczek, właściciel cukierni w Głowience, dodaje: - Dojazd do Krosna stał się droższy. A jak się prowadzi działalność gospodarczą, to trzeba kilka razy dziennie jeździć po towar do hurtowni.

Mieszkańców Głowienki, zwłaszcza tych, którzy jeżdżą swoimi samochodami, bulwersuje to, że przez lotnisko nadal jeździ autobus MKS-u i samochody pracowników kilku firm, które znajdują się w obrębie lotniska.

- Autobus miejski został zostawiony z myślą o młodzieży dojeżdżającej do szkół - wyjaśnia rzeczniczka miasta. Przyznaje, że miasto zgodziło się także na korzystanie z drogi przez kilka firm.

- Są to firmy lotnicze, pracuje w nich około 200 osób. Dojazd odbywa się na podstawie specjalnych przepustek uzgodnionych z Aeroklubem Podkarpackim - mówi Sowa.

Za dwa lata przez lotnisko nie będzie mógł przejechać ani jeden samochód. Cały teren zostanie ogrodzony, a do firm działających przy lotnisku zostanie wybudowana nowa droga.

- Ale zanim ta nowa droga powstanie, może udałoby się zrobić jakiś skrót? Mamy taką wąziutką dróżkę, można by ją poszerzyć, ale wcześniej miasto musiałoby wykupić kawałek prywatnych gruntów. Chciałam porozmawiać o tym z prezydentem Krosna. Nie udało się od razu, zapisano mnie w kolejkę i czekam na powiadomienie o terminie spotkania - dodaje sołtyska Głowienki.

- Pan prezydent chce się spotkać z mieszkańcami Głowienki. Trzeba będzie przeanalizować różne możliwości, żeby te utrudnienia były jak najmniejsze. Ale na pewno wszyscy muszą pogodzić się z tym, że drogi przez lotnisko nie będzie. Mamy nadzieję, że ULC uzna, że ograniczenie ruchu przez lotnisko wystarczająco spełnia wymagania tego urzędu - stwierdza rzeczniczka.

Krośnieńskie lotnisko musi zostać jak najszybciej wpisane w rejestr lotnisk. Od tego uzależnione jest przekazanie 11 mln euro przyznanych przez Unię Europejską na jego modernizację.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Dołącz do nas na Facebooku