Niedźwiedziarnia w Przemyślu? Tylko w parku Lipowica

anna gorczyca
2010-02-19 , aktualizacja: 19.02.2010 18:56
A A A Drukuj
Tak uważają specjaliści, którzy oglądali miejsca, gdzie Przemyśl chciałby wybudować nowe lokum dla Przemisi. Według nich miasto mogłoby stworzyć nie tylko schronienie dla niedźwiedzi, ale także ośrodek edukacyjno-rekreacyjny promujący miasto.
Przemisia we wrocławskim zoo
Fot. Archiwum Zoo Wrocław
Przemisia we wrocławskim zoo


Przemyśl chce zatrzymać u siebie młodą niedźwiedzicę Przemisię, która kilka tygodni temu błąkała się w okolicach miasta. Trzeba by jednak wybudować dla niej specjalny wybieg. Gdzie można by to zrobić, jak miałby wyglądać - miasto zapytało ekspertów dr. Roberta Maślaka oraz Agnieszkę Sergiel z Instytutu Zoologii Uniwersytetu Wrocławskiego. - 11 lutego byliśmy w Przemyślu i oglądaliśmy trzy miejsca. Po tym rekonesansie uważamy, że realnie można brać pod uwagę tylko jedno - mówi dr Maślak.

Władze Przemyśla zaproponowały Fort Zniesienie, Park Miejski przy ul. Reja i Park Lipowica przy ul. Armii Krajowej. Zdaniem zoologów z Wrocławia najlepsza jest ostatnia lokalizacja. - To park o zróżnicowanym ukształtowaniu terenu, w części przy ulicy płaskim, w głębi z niewielkimi wzniesieniami i zagłębieniami. Przy ulicy istnieje możliwość budowy pawilonu niezbędnego na zaplecze hodowlane i ewentualnie edukacyjne - twierdzi dr Maślak. Za taką lokalizacją przemawia nawet to, że w parku rośnie wiele dębów, co może być wykorzystane do uzupełnienia diety niedźwiedzia. Teren jest rozległy, można więc wybudować odpowiednio duży wybieg. - Jest on obecnie słabo wykorzystywany rekreacyjnie. Ewentualna budowa wybiegu wraz z zapleczem edukacyjnym może przyczynić się do rewitalizacji tego miejsca i zwiększyć liczbę osób je odwiedzających - podpowiadają naukowcy.

Trzeba stworzyć warunki jak w naturze

- Wybieg powinien mieć powierzchnię minimum 2500 m kw., a najlepiej gdyby miał powierzchnię powyżej hektara z naturalną roślinnością, drzewami i krzewami oraz dostępem do wody. Powinien stymulować niedźwiedzia do naturalnej aktywności, ale równocześnie zapewnić mu możliwość niezakłóconego przez ludzi odpoczynku - mówi dr Maślak. Taką opinię przesłał w czwartek do władz Przemyśla i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Jego zdaniem, jeśli władze Przemyśla naprawdę chcą wypromować miasto, które ma w herbie niedźwiedzia, to powinni stworzyć Przemisi takie warunki, które byłyby wizytówką, a nie powodem do wstydu. - Niedźwiedziarnia mogłaby być nie tylko miejscem, w którym można obejrzeć misia, ale także interesującym ośrodkiem edukacji ekologicznej. Sądzę, że można by na taki cel znaleźć środki unijne - podpowiada zoolog. Jego zdaniem Przemyśl mógłby zaopiekować się kilkoma niedźwiedziami.

Misia w zoo

Budowa niedźwiedziarni z prawdziwego zdarzenia nie będzie tania. Najlepsze warunki, czyli wybieg o powierzchni 1,2 ha mają niedźwiedzie we wrocławskim ZOO. Dyrektor ogrodu Radosław Ratajszczak mówi, że stworzenie takiego wybiegu to koszt około miliona zł. Przemyśl na razie zaplanował w budżecie 100 tys. zł na powiększenie wybiegu przy lecznicy weterynaryjnej Ada doktora Andrzeja Fedaczyńskiego. Tam przez tydzień w prowizorycznej klatce mieszkała niedźwiedzica. Tydzień temu Przemisia wydostała się z klatki i trzeba było natychmiast szukać dla niej lepszego lokum. - Na szczęście zgodził się ją przyjąć ogród we Wrocławiu - opowiada dr Maślak. Niedźwiedzica w ubiegłą sobotę znalazła się we wrocławskim zoo. Dzień później dostała ataku padaczki. - Sądzimy, że mógł się do tego przyczynić stres, kilkakrotne usypianie narkotykami. Od doktora Fedaczyńskiego dowiedziałem się, że taki atak zdarzył się także w Przemyślu. Na szczęście, u nas już się nie powtórzył i mam nadzieję, że się nie powtórzy. Niedźwiedzica jeszcze nie jest w dobrej formie, ma problemy z chodzeniem, ale je coraz lepiej, zaakceptowała pielęgniarzy. Lada dzień wypuścimy ją na wybieg - relacjonuje dyrektor Ratajszczak. Ze względu na stan zdrowia i dotychczasowe przeżycia niedźwiedzica powinna z Wrocławia trafić do miejsca, w którym już pozostanie na stałe. - Z Przemyśla dochodzą jakieś sygnały, że chcą ją zabrać za kilka miesięcy i umieścić w tymczasowej klatce. To nie jest dobry pomysł - mówią wrocławianie.

Ostateczne decyzje o dalszym losie misi spod Przemyśla podejmie Generalny Dyrektor Ochrony Przyrody. - Na razie nie określono czasu, na jaki niedźwiedzica trafiła do nas. Może na rok? Muszę się liczyć i z tym, że pozostanie tu na stałe - stwierdza dyrektor wrocławskiego zoo

Gdyby Przemisia nie wróciła do lecznicy Ada, to pieniądze wydane na nową klatkę i kojec nie będą zmarnowane. - Trafia do nas wiele dzikich zwierząt. Nie można wykluczyć, że sytuacja z niedźwiedziem się powtórzy, powinniśmy być lepiej przygotowani - uważa Fedaczyński.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Re: Niedźwiedziarnia w Przemyślu? Tylko w parku L aimm 20.02.10, 08:00

    Prowizorka za 100tys.złotych to beznadziejny pomysł.Oczywiście bardzo chciałabym ,żeby Przemisia wróciła do Przemyśla, przejęłąm się losem tego zwierzaka i w jakiś sposób bardzo ją »

Dołącz do nas na Facebooku