Tragiczny wypadek na Podkarpaciu. 5 osób nie żyje
2010-03-03
, aktualizacja: 03.03.2010 12:17
Policjanci ustalili na razie personalia trzech spośród pięciu młodych mężczyzn, którzy zginęli dzisiaj w nocy w wypadku koło Sokołowa Małopolskiego. To już druga tragedia na tym odcinku w ciągu miesiąca.
BMW, które zderzyło się z ciężarówką DAF, należało do 24-letniego Arkadiusza L. Oprócz niego w wypadku zginął 23-letni Krzysztof Z i 21-letni Marcin S. Wszyscy są mieszkańcami Huciska w powiecie leżajskim. Personalia dwóch pozostałych mężczyzn, którzy zginęli, funkcjonariusze ustalają.
- To, co zobaczyliśmy na miejscu, było przerażające - mówi "Gazecie" st. kpt. Artur Ciura, który dowodził pracą 12-osobowej grupy strażaków z Rzeszowa. - Na miejscu byliśmy około 2.30 w nocy. Ciężarówka stała w poprzek. Na jezdni leżał jeden z mężczyzn, który prawdopodobnie wyleciał z BMW, gdy doszło do zderzenia. Pozostałych musieliśmy wyciągać z zakleszczonego auta. Rozcinaliśmy najpierw dach, a potem resztę. Ci młodzi ludzie nie mieli szans na przeżycie - relacjonuje Ciura.
Strażacy dodają: - BMW było zmasakrowane. Nie przypominało samochodu. Auto do połowy zostało wgniecione, jak harmonijka. Widok koszmarny. Różne wypadki widzieliśmy w życiu, ale to, z czym teraz mieliśmy do czynienia, nie da się opisać słowami. Zderzenie musiało być potężne. Nie było co zbierać z BMW.
Do tragedii doszło dzisiaj po godz. 2 nocy na drodze wojewódzkiej nr 875 między Leżajskiem a Sokołowem Małopolskim. W miejscowości Wólka Niedźwiedzka BMW, którym młodzi ludzie jechali w kierunku Sokołowa, nagle zjechało na przeciwny pas jezdni. Samochód zderzył się z jadącą z drugiej strony ciężarówką DAF, która przewoziła szkło. Za kierownicą DAF-a siedział 49-letni Stanisław M. z powiatu leżajskiego. Miał ze sobą pasażera. Mężczyznom nic się nie stało.
- Kierowca ciężarówki wracał z Bułgarii, do domu miał 40 km. Był trzeźwy - opowiadają nam policjanci.
Do wypadku doszło na prostym odcinku. - Droga idealna, gładziutka. Niestety, zachęca młodych, niedoświadczonych kierowców do wciskania pedału gazu - mówią strażacy.
Policjanci protestują: - To nie droga zabija ludzi!
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną wypadku. - Może kierowca zasnął, może jakaś sarna wybiegał na jezdnię, może jakiś defekt w aucie, a może brawura kierowcy. Za wcześnie mówić, co doprowadziło do tej tragedii - twierdzi Paweł Międlar z podkarpackiej policji.
Jeszcze inni funkcjonariusze dodają: - "Klasyka". Noc, młodzi ludzie, BMW, zderzenie z ciężarówką.
Młodzi mężczyźni, którzy zginęli w wypadku, po godz. 1 w nocy byli legitymowani przez policjantów w Leżajsku. Czterech z nich przy ul. Mickiewicza stało przy zaparkowanym samochodzie i czekali na kolegę, który poszedł odprowadzić dziewczynę do domu. Policja przyjechała, bo mężczyźni puszczali głośno muzykę. Sąsiedzi skarżyli się na zakłócanie ciszy nocnej. Dwóch mężczyzn dostało mandaty, pozostałych pouczono - opowiadają nam funkcjonariusze.
Potem, gdy ich kolega wrócił od dziewczyny, cała piątka wsiadła do samochodu i ruszyła w kierunku Sokołowa. Kto siedział za kierownicą? Nie wiadomo.
Po godz. 10 droga została odblokowana.
Na tym odcinku drogi wojewódzkiej nr 875 miesiąc temu także doszło do tragedii. W miejscowości Maleniska w wypadku zginęło trzech maturzystów, dwóch zostało rannych.
- Ten odcinek wcale nie jest niebezpieczny, czy przeklęty - ocenia Paweł Międlar.
- To, co zobaczyliśmy na miejscu, było przerażające - mówi "Gazecie" st. kpt. Artur Ciura, który dowodził pracą 12-osobowej grupy strażaków z Rzeszowa. - Na miejscu byliśmy około 2.30 w nocy. Ciężarówka stała w poprzek. Na jezdni leżał jeden z mężczyzn, który prawdopodobnie wyleciał z BMW, gdy doszło do zderzenia. Pozostałych musieliśmy wyciągać z zakleszczonego auta. Rozcinaliśmy najpierw dach, a potem resztę. Ci młodzi ludzie nie mieli szans na przeżycie - relacjonuje Ciura.
Strażacy dodają: - BMW było zmasakrowane. Nie przypominało samochodu. Auto do połowy zostało wgniecione, jak harmonijka. Widok koszmarny. Różne wypadki widzieliśmy w życiu, ale to, z czym teraz mieliśmy do czynienia, nie da się opisać słowami. Zderzenie musiało być potężne. Nie było co zbierać z BMW.
Do tragedii doszło dzisiaj po godz. 2 nocy na drodze wojewódzkiej nr 875 między Leżajskiem a Sokołowem Małopolskim. W miejscowości Wólka Niedźwiedzka BMW, którym młodzi ludzie jechali w kierunku Sokołowa, nagle zjechało na przeciwny pas jezdni. Samochód zderzył się z jadącą z drugiej strony ciężarówką DAF, która przewoziła szkło. Za kierownicą DAF-a siedział 49-letni Stanisław M. z powiatu leżajskiego. Miał ze sobą pasażera. Mężczyznom nic się nie stało.
- Kierowca ciężarówki wracał z Bułgarii, do domu miał 40 km. Był trzeźwy - opowiadają nam policjanci.
Do wypadku doszło na prostym odcinku. - Droga idealna, gładziutka. Niestety, zachęca młodych, niedoświadczonych kierowców do wciskania pedału gazu - mówią strażacy.
Policjanci protestują: - To nie droga zabija ludzi!
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną wypadku. - Może kierowca zasnął, może jakaś sarna wybiegał na jezdnię, może jakiś defekt w aucie, a może brawura kierowcy. Za wcześnie mówić, co doprowadziło do tej tragedii - twierdzi Paweł Międlar z podkarpackiej policji.
Jeszcze inni funkcjonariusze dodają: - "Klasyka". Noc, młodzi ludzie, BMW, zderzenie z ciężarówką.
Młodzi mężczyźni, którzy zginęli w wypadku, po godz. 1 w nocy byli legitymowani przez policjantów w Leżajsku. Czterech z nich przy ul. Mickiewicza stało przy zaparkowanym samochodzie i czekali na kolegę, który poszedł odprowadzić dziewczynę do domu. Policja przyjechała, bo mężczyźni puszczali głośno muzykę. Sąsiedzi skarżyli się na zakłócanie ciszy nocnej. Dwóch mężczyzn dostało mandaty, pozostałych pouczono - opowiadają nam funkcjonariusze.
Potem, gdy ich kolega wrócił od dziewczyny, cała piątka wsiadła do samochodu i ruszyła w kierunku Sokołowa. Kto siedział za kierownicą? Nie wiadomo.
Po godz. 10 droga została odblokowana.
Na tym odcinku drogi wojewódzkiej nr 875 miesiąc temu także doszło do tragedii. W miejscowości Maleniska w wypadku zginęło trzech maturzystów, dwóch zostało rannych.
- Ten odcinek wcale nie jest niebezpieczny, czy przeklęty - ocenia Paweł Międlar.
- 190 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
24 głosy
-
Dobre wiadomosci na dzien dobry
qc
03.03.10, 09:10
dobrze ze nie walneli w cos mniejszego od nich.5 na raz, tez przyspieszy oczyszczanie drog z wariatow.»
-
Tragiczny wypadek na Podkarpaciu. 5 osób nie żyje
krusnik02
03.03.10, 09:36
Niestety, ale w polskiej rzeczywistości drogowej, pełnej rajdowców wtylnonapędowych BMW (Będziesz Miał Wypadek, Będziesz Miał Wydatki,Bardzo MałyWacek,etc.)którymi naprawdę trzeba umieć »
-
Tragiczny wypadek na Podkarpaciu. 5 osób nie żyje
grajag
03.03.10, 10:28
A jakiś idiota z senatu zastanawia się jak dobrać się do emerytow z prawem jazdy! Starsi,doświadczeni,ostrożniejsi kierowcy nie uczestniczą w takich wypadkach...Ciekawe kto mu zapłacił za »
Najczęściej czytane
- Śmierć 17-latka. Kierowca VW zgłosił się na policję
- To b. żołnierz z Węgorzewa. A nie mieszkaniec Makowisk
- 10 lat za kradzież pączka? Dziś Tłusty Czwartek [FOTO]
- Bus uderzył w renault. 14 osób rannych, 5 w szpitalu
- Oferty na rozbiórkę nielegalnego krzyża. Jedna za 1 zł
- Awaria trakcji kolejowej pod Ropczycami. Są opóźnienia
- Usunąć komunistyczne pomniki! Rzeszowski też? [ZOBACZ]





