Stadion kultury jeszcze w lesie

Małgorzata Bujara
2010-03-09 , aktualizacja: 09.03.2010 19:09
A A A Drukuj
To ma być impreza rangi międzynarodowej. W czerwcu w Rzeszowie ma się odbyć Europejski Stadion Kultury przed Euro 2012. Ale dotąd nie są znane szczegóły, może się zmienić nawet termin. Polska ciągle czeka na decyzje Ukrainy
To ma być impreza promująca polską i ukraińską kulturę przed Euro 2012. Szykowana jest od 2008 r. Jednym z jej organizatorów jest Rzeszów.

Europejski Stadion Kultury to pomysł Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jego organizacja jest nadzorowana przez Narodowe Centrum Kultury. Ma kosztować kilka milionów złotych. Ale koszty, podobnie jak program, nie są do końca ustalone.

Dziś wiadomo, że pierwsza impreza, inaugurująca całe przedsięwzięcie, odbędzie się w Rzeszowie 17-19 czerwca br.

- Projekt nie jest zagrożony. To będzie bardzo duże wydarzenie, na które przyjedzie polska i ukraińska młodzież - mówi Katarzyna Mazurkiewicz, wicedyrektorka NCK.

Ale czy zdążymy? Przedstawiciele wydziału promocji rzeszowskiego urzędu miasta pojechali w ubiegły czwartek do Warszawy, by poznać szczegóły.

- Ustalenia zostały podtrzymane. Usłyszeliśmy, że Stadion na pewno się odbędzie i na pewno w Rzeszowie. Ale szczegóły nadal nie mogą być ujawnione. Poproszono nas o cierpliwość. W piątek spodziewamy się gości z NCK, którzy przekażą nam ostateczne ustalenia - mówi Marek Kowal z wydziału promocji.

W połowie lutego rzeszowski ratusz podał, że w ramach Stadionu będą koncerty na kilku scenach. Wykonawców ma dobierać Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Prym będą wiodły kapele folkowe i rockowe. Ale nacisk zostanie położony na muzykę niezależną. Oprócz koncertów będą też warsztaty taneczne, spektakle na ulicach, koncerty. Mają też być indywidualne projekty jednostek kultury, takich jak kina, teatry. Ale te też czekają na konkrety. I nie mogą się doczekać.

- Nie możemy podejmować konkretnych rozmów, bo ostatecznie nie wiemy, które z elementów imprezy będą realizowane, a które nie - tłumaczy Marek Kowal.

- Mamy pomysł, by się zaangażować w to przedsięwzięcie. Aby zdążyć z jego organizacją, musielibyśmy poznać szczegóły jeszcze w tym tygodniu - podkreśla Waldemar Matuszewski, p.o. dyrektor Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie.

Teatr na rzeszowskim rynku chciałby wystawić spektakl muzyczny z piosenkami ukraińskimi. Artyści mieliby stać na specjalnie na tę okazję zbudowanym okrągłym blacie, który nałożony zostałby na studnię.

Okazuje się, że problem z Europejskim Stadionem Kultury ma związek z rozmowami z Ukrainą.

- To wspólne, polsko-ukraińskie przedsięwzięcie. Musimy i chcemy jego szczegóły uzgodnić z naszym partnerem. Porozumienia zostały spisane jeszcze z poprzednim rządem. Teraz, po wyborach na Ukrainie, trzeba je odnowić z obecną ekipą - tłumaczy Michał Laszczkowski, rzecznik prasowy NCK. Wg niego decyzje po stronie ukraińskiej powinny zapaść w ciągu 2-3 tygodni.

Z Ukraińcami rozmowy nie są łatwe. Po podpisanym we wrześniu 2008 r. porozumieniu mieli wytypować swoją instytucję, która zajęłaby się organizacją tej imprezy. Do tej pory tego nie zrobili. Nie zadeklarowali też, czy chcą już w tym roku zaangażować się w imprezę, czy też Polska ma ją zorganizować sama w Rzeszowie, a np. w przyszłym roku zrobić to wspólnie w innych miastach.

Ale jednocześnie do Polski zaczęły napływać nieformalne sygnały z Ukrainy, że jednak jest możliwe jej uczestnictwo już w tym roku w Rzeszowie. Teraz NCK czeka, czy przelane to zostanie na formalną ofertę.

- Te rozmowy są bardzo delikatne, nie możemy naszym partnerom z Ukrainy niczego narzucać. Czekamy na jasną deklarację i od tego uzależniamy także datę imprezy w Rzeszowie - mówi wicedyrektor Mazurkiewicz.

NCK spodziewa się takiej decyzji w najbliższy czwartek. Dlatego, wstępnie, zaplanowano wizytę w Rzeszowie na piątek.

NCK chce, by Stadion Kultury w Rzeszowie transmitowała telewizyjna "Dwójka". Ale rozmów z TVP nie można dopiąć. Pracy nie rozpoczęła też WOŚP.

Czy Rzeszów nie boi się, że jest już za mało czasu? - Jestem spokojny, bo państwowe instytucje są gwarantem, że przedsięwzięcie się powiedzie. Ani one, ani my nie pozwolimy sobie przecież, by cały projekt zakończył się niepowodzeniem - zapewnia Kowal z rzeszowskiego magistratu.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos