Kryzys uderza w miejskie parki

art
2010-03-09 , aktualizacja: 09.03.2010 19:53
A A A Drukuj
Rzeszowskie parki nie doczekają się w tym roku większych inwestycji. - Nie wynika to z naszej złej woli, tylko ze zmniejszonych wpływów do miejskiej kasy. To efekt kryzysu - słyszymy w ratuszu.
Mimo kryzysu ten plac zabaw zostanie rozbudowany
Fot. Franciszek Mazur / Agencja
Mimo kryzysu ten plac zabaw zostanie rozbudowany
Co roku w marcu miasto rozpoczynało przygotowania do inwestycji "zielonych", czyli rewitalizacji rzeszowskich parków, zagospodarowywania skwerów, czy kontynuacji budowy największego parku - Papieskiego. W tym roku jest inaczej. Inwestycji w zieleń będzie niewiele. - Cóż, dotarł do nas kryzys i dziś trudno powiedzieć, czy znajdą się pieniądze na inwestycje np. w parkach czy budowę nowych fontann - mówią urzędnicy. - Na jednej z ostatnich sesji rady miasta dokonaliśmy korekty w budżecie, ograniczając wydatki na niektóre inwestycje. Wiemy, że nie zostało to dobrze odebrane, ale nie mieliśmy wyjścia - musieliśmy zmniejszyć plan budżetowy o ponad 27 mln zł - tłumaczy Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta.

Z miejskich planów wypadły wtedy m. in. ostatni etap rewitalizacji Parku Jedności Polonii z Macierzą oraz rozpoczęcie rewitalizacji Parku Inwalidów Wojennych. - Nie wybieraliśmy celowo inwestycji w parkach. Ograniczone zostały wydatki przede wszystkim na te inwestycje, na które nie mieliśmy podpisanych umów z wykonawcami. To nie jest tak, że uparliśmy się na zieleń. Część innych inwestycji także została ograniczona - zapewnia rzecznik i przedstawia wyliczenia. - Wpływy z podatku od osób fizycznych, czyli PIT w ubiegłym roku były mniejsze od tych z 2008 o ok. 20 mln zł. I o tyle musieliśmy zmniejszyć plan finansowy na bieżący rok. Podobnie było z wpływami związanymi z zawieraniem umów cywilno-prawnych. W tym przypadku do budżetu miasta wpłynęło o ponad 7 mln zł mniej. Jedynie CIT jest na poziomie z ubiegłych lat - wylicza Chłodnicki.

Urzędnicy zapewniają, że pomimo zmniejszenia budżetu inwestycji w tym roku nie zabraknie. - Większość zaplanowanych dużych inwestycji, takich jak budowa obwodnicy czy stadionu będzie realizowana. Kontynuowane będą inwestycje rozpoczęte, m. in. budowa kanału ulgi dla potoku Mikośka - wyliczają urzędnicy.

Ale w stosunku do wyciętych z budżetu parkowych inwestycji nie mają większych złudzeń. - Jeśli w ciągu roku nie uda się zdobyć jakichś dodatkowych pieniędzy zewnętrznych, trzeba je będzie przesunąć na przyszły rok - mówią. - Być może wpływy z podatków będą wówczas większe. Ale liczymy na rozliczenie kilku dużych inwestycji, na które dostaliśmy dofinansowanie unijne. W przypadku takich inwestycji, najpierw wykłada się na nie własne pieniądze, a dopiero później otrzymuje się zwrot wydanych pieniędzy. Tak będzie np. w przypadku kanału ulgi, na który wykładamy teraz ponad 50 mln zł. Większa część tych pieniędzy zostanie zwrócona - mówi rzecznik.

Urzędnicy pocieszają jednak, że nie wszystkie pieniądze na zieleń wypadły z tegorocznego budżetu. - Mamy pieniądze na utrzymanie zieleni i zarezerwowaną pewną kwotę na opracowanie dokumentacji nowego parku - przy kąpielisku Żwirownia - mówią. - Są także pieniądze i to niemałe na nowe place zabaw. W tym roku wydamy na nie ok. pół miliona złotych. W planach mamy rozbudowę bardzo popularnego placu zabaw przy Lisiej Górze, stworzenie nowego placu przy ul. Chrobrego oraz wyposażenie w nowe urządzenia wielu innych. Przetargi ogłosimy lada moment. Chcielibyśmy, aby place zabaw były gotowe na lato - mówi Aleksandra Wąsowicz-Duch, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Zieleni w Rzeszowie.

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos