Spłonęła agencja towarzyska. Porachunki gangsterów?

Marcin Kobiałka
2010-03-10 , aktualizacja: 10.03.2010 09:32
A A A Drukuj
Już ponad siedem godzin trwa akcja gaszenia klubu nocnego Prince w Rzeszowie. Lokal doszczętnie spłonął.

Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta
Strażacy o pożarze zostali powiadomieni kilka minut po godz. 2 w nocy. Informację o płonącym budynku przekazała im pracownica hotelu Classic, sąsiadującego z klubem Prince. To w Classicu włączył się alarm przeciwpożarowy. W hotelu było 30 klientów, dziesięciu trzeba było ewakuować do innego skrzydła.

- Cały lokal Prince z dwoma kondygnacjami doszczętnie spłonął. W akcji bierze udział około 20 zastępów straży pożarnej. W klubie nikogo nie było - relacjonuje "Gazecie" Marcin Betleja z podkarpackiej straży pożarnej.

Prince od kilku miesięcy ponoć był zamknięty, ale lokal był w pełni wyposażony. Właścicielem obiektu jest Ryszard K., znany gangster, którego w grudniu prokuratura oskarżyła o czerpanie korzyści z prostytucji kobiet.

- Niewykluczone, że pożar to efekt rozgrywek z konkurencją - mówią nam prokuratorzy.

Strażacy jeszcze nie chcą mówić, co było przyczyną pożaru. Nieznane są straty.

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy