Prokurator podejrzany o łapówkarstwo wciąż z immunitetem

km
2010-03-10 , aktualizacja: 10.03.2010 19:33
A A A Drukuj
Sąd dyscyplinarny nie uchylił w środę immunitetu prokuratorowi Bartoszowi R. z Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów. Posiedzenie w tej sprawie zostało odroczone do 19 kwietnia.
Katarzyna Szeska z Prokuratury Krajowej nie tłumaczy, dlaczego decyzję w tej sprawie sąd przesunął na późniejszy termin. - Takie posiedzenia są niejawne - dodaje Szeska.

Bartoszowi R. mają być postawione zarzuty korupcyjne. Ogłosić chce je Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie. Żeby to zrobić, R. musi mieć uchylony immunitet. Prokuratorzy z apelacji z takim wnioskiem do Sądu Dyscyplinarnego wystąpili 10 lutego. Od tamtej pory czekali na decyzję. - Ta zwłoka nie jest pożądana - martwi się Damian Mirecki, szef Wydziału Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Twierdzi, że w ciągu miesiąca do sądu dyscyplinarnego doślą dodatkowe materiały, by wniosek o uchylenie immunitetu zawierał więcej informacji.

Przypomnijmy: prokuratura podejrzewa prokuratora Bartosza R. o to, że za łapówki przekazywał tajne informacje gangsterom, którzy są zamieszani w aferę kredytową, gdzie zarzuty postawiono już blisko 120 osobom.

Z ustaleń "Gazety" wynika, że prokuratorzy postawili zarzuty kobiecie, która miała przekazywać łapówki Bartoszowi R. - Mogę to tylko potwierdzić, nic więcej na tym etapie nie powiem - wzbrania się prokurator Mirecki. Podejrzana kobieta w aferze kredytowej jest świadkiem.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów