Rzeszów ma wystąpić w serialu historycznym

Artur Gernand
2010-03-10 , aktualizacja: 10.03.2010 19:46
A A A Drukuj
Radnym z komisji kultury i promocji podoba się "występ" Rzeszowa w serialu historycznym. - Zarobią hotele, restauracje i rzeszowianie statyści - przekonuje jeden z radnych. - Będzie prestiż i w ogóle - dodaje drugi. Ale jak ten pomysł ma się do strategii promocji miasta i wynikającego z niej hasła "Rzeszów - stolica innowacji"?
Prezentacja strategii marki Rzeszowa pod koniec listopada 2008 r. była bodaj najbardziej efektownym wydarzeniem z nią związanym. To był wielki show, z występami na żywo artystów z Pectusem na czele
Fot. Franciszek Mazur / AG
Prezentacja strategii marki Rzeszowa pod koniec listopada 2008 r. była bodaj najbardziej efektownym wydarzeniem z nią związanym. To był wielki show, z występami na żywo artystów z Pectusem na czele
ZOBACZ TAKŻE
O tym filmie wiadomo na razie niewiele. Serial jeszcze nie ma obsady, ma mieć 13 45-minutowych odcinków. Będzie wyświetlany jesienią, w niedzielę po godz. 20 w telewizyjnej "Jedynce".

Akcja serialu, którego tytuł ma brzmieć "1920 Biało-Czerwone", rozgrywać się ma w Polsce po I wojnie światowej.

- Będzie to serial historyczny, adresowany do ludzi młodych. To nam bardzo odpowiada, do tej grupy chcemy dotrzeć z informacjami o naszym mieście - mówią miejscy urzędnicy.

Dlaczego Rzeszów otrzymał taką propozycję?

- Przede wszystkim dlatego, że firma, która jest współproducentem tego filmu - K&K Selekt - jest z Rzeszowa - mówi Marzena Furtak-Żebracka, dyrektorka miejskiego wydziału promocji.

- Firma przedstawiła nam trzy warianty: pierwszy za 500 tys. zł, drugi za 700 tys. zł, trzeci za milion zł. Decydując się na pierwszy wariant, mielibyśmy przy okazji emisji serialu 52 wskazania sponsorskie, czyli krótkie reklamy miasta przed projekcją i po niej, a także w zwiastunach.

Wariant za 700 tys. to 78 wskazań sponsorskich, także w popularnych programach telewizyjnych, takich jak "Kawa czy herbata", oraz dodatkowe formy promocyjne, m.in. billboardy. Wariant najdroższy jest jeszcze bogatszy - mówi szefowa miejskiej promocji.

Decyzja o tym, czy miasto "wejdzie" w produkcję serialu, zależy od radnych. Na razie z serialowym pomysłem zapoznała się tylko część rajców, którzy zasiadają w komisji promocji i kultury. Pomysł im się podoba, choć, jak sami przyznają, o filmie wiedzą niewiele. Czy jego akcja będzie rozgrywała się w Rzeszowie?

- Raczej nie, bo z tego, co wiem, to film będzie dotyczył Bitwy Warszawskiej - mówi Waldemar Wywrocki, przewodniczący komisji kultury i promocji z proprezydenckiego klubu Rozwój Rzeszowa. - Ale uważamy, że z tym filmem to dobry pomysł. Inne miasta już korzystają z tego rodzaju form promocyjnych, my także moglibyśmy się na coś takiego zdobyć. Rzeszów byłby reklamowany w najlepszym czasie antenowym. Poza tym to prestiż, zostawilibyśmy ślad w kinematografii, to znaczy Rzeszów by zostawił. Bo przecież część tego filmu kręcona byłaby u nas. Przecież kino to... - Wywrocki zastanawia się chwilę. Najważniejsza ze sztuk? - podpowiadam. - Nie, kino, a raczej telewizja, ma największą liczbę widzów - kończy szef komisji promocji.

Jak się ma film osadzony w realiach Polski tuż po odzyskaniu niepodległości do strategii marki i promocji oraz hasła "Rzeszów - stolica innowacji"?

- To zależy od tego, co wymyśli wydział promocji, od tego, co znajdzie się w reklamach przed tym serialem. Przecież może to być przykładowo Dolina Lotnicza. To wpisze się w strategię - uważa Wywrocki.

Innemu członkowi komisji - radnemu PiS-u Jackowi Adamowiczowi - promocja przez serial także przypadła do gustu. - Dobry, nowoczesny pomysł. Raz, że zaistniejemy w telewizji, dwa, że do Rzeszowa zjedzie ekipa filmowa. Skorzystają z tego właściciele hoteli, restauracji. Mieszkańcy Rzeszowa będą mogli się pokazać w tym filmie jako statyści - mówi Adamowicz. - Z tym że musimy poznać więcej szczegółów, bo i pytań jest wiele - dodaje radny PiS-u.

A jak to się ma do strategii?

- To wszystko można połączyć. Bo przecież może przed filmem pojawić się np. plansza z herbem Rzeszowa i napisem: "Stolica innowacji" - mówi Adamowicz.

Radnym najbliższy jest wariant za 700 tys. zł. - Ale będziemy jeszcze o tym rozmawiać na najbliższym posiedzeniu komisji kultury i promocji, które odbędzie się 23 marca. O przeznaczeniu pieniędzy na serial rada zadecyduje na sesji pod koniec miesiąca - informuje Wywrocki.

Podziel się

  • 34 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos