Promocja nam zboczyła

Artur Gernand
2010-03-10 , aktualizacja: 10.03.2010 19:48
A A A Drukuj
Rzeszowscy radni sporą chwilę temu uchwalili strategię marki i promocji miasta. Główne hasło brzmi: "Rzeszów - stolica innowacji". W myśl dokumentu marką naszego miasta miałaby być szeroko rozumiana innowacja, m.in. w sferze gospodarki, nauki itd., Powinniśmy stawiać na promocję przemysłu lotniczego, nowych technologii, rozwój ośrodka akademickiego.
Jak się ma do tego serial historyczny? - Czasami jest tak, że trzeba trochę zboczyć z wybranej linii, gdy pojawia się niepowtarzalna okazja, tak jak w przypadku tego filmu - przekonywał mnie jeden z radnych. Rzeszów zbaczał już kilkakrotnie, np. wydając pieniądze na teledysk niejakiego Danzela czy też płacąc za galę boksu, która także nie mieściła się w ramach wyznaczonych przez strategię.

Po co w takim razie został stworzony ten dokument, skoro i tak nikt specjalnie nim się nie przejmuje? Może trzeba przestać zawracać sobie nim głowę, a sprawy promocji pozostawić np. radnym? Będziemy mieli wówczas Rzeszów w węgierskim filmie płaszcza i szpady i całostronicowe reklamy w biuletynie izby rolniczej województwa kujawsko-pomorskiego. Pewnie będzie to tańsze, a skutek promocyjny ten sam.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku