Zgłosił kradzież. Zapomniał, że zaparkował pod marketem

km
2010-03-11 , aktualizacja: 10.03.2010 20:16
A A A Drukuj
Przez kilkanaście godzin tarnobrzescy policjanci szukali "skradzionego" samochodu. Okazało się, że właściciel auta zostawił go pod marketem
W poniedziałek około godz. 20 do komendy policji w Tarnobrzegu przyszedł mężczyzna. - Ukradziono mi volkswagena jettę - oświadczył dyżurnemu.

Samochód miał zniknąć z zamkniętego i wyposażonego w alarm garażu. Właściciel auta przekonywał policjantów, że nigdy nikomu go nie pożyczał. Funkcjonariusze sprawdzili, czy są ślady włamania do garażu i ruszyli w teren w poszukiwaniu samochodu.

Ku zdziwieniu policjantów ten sam mężczyzna odwiedził o północy z wtorku na środę ponownie komendę. Przyszedł odwołać kradzież. Powód był nietypowy. Okazało się, że samochód wcale nie został ukradziony z garażu, a stał przed jednym z tarnobrzeskich marketów. Zostawił go tam... właściciel auta.

- Wychodząc ze sklepu zapomniał o zaparkowanym samochodzie i do domu wrócił pieszo. Mężczyzna nie mógł uwierzyć, że samochód stoi przed sklepem - informuje Beata Jędrzejewska-Wrona z policji w Tarnobrzegu.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów