Ten serial to szansa na pokazanie Rzeszowa innym

Rozmawiał Artur Gernand
2010-03-15 , aktualizacja: 14.03.2010 18:44
A A A Drukuj
Samorząd Rzeszowa chce przeznaczyć 700 tys. zł na produkcję telewizyjnego serialu historycznego. Prezydent i jego służby uważają, że nasze miasto na tej produkcji będzie mogło tylko skorzystać.
Beata Pisula
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Beata Pisula
- Będą spoty reklamowe, będziemy się prezentować przed i po emisji odcinków. Jest to szansa, którą trzeba wykorzystać - uważają urzędnicy. O przeznaczeniu pieniędzy na serial decydować będą radni prawdopodobnie już na najbliższej sesji, czyli pod koniec marca.



Rozmowa z Beatą Pisulą

Artur Gernand: Co w tej chwili wiadomo o tym serialu?

Beata Pisula z firmy K&K Selekt Film, która współprodukcje serial: Na tym etapie mogę powiedzieć, że będzie to 13-odcinkowy serial dla TVP 1 w reżyserii Macieja Dejczera opowiadający o bitwie warszawskiej.

Czy można zdradzić już obsadę? Mówi się, że zagra Andrzej Chyra, może Rafał Mohr...

- Po podpisaniu umów chętnie zaprezentujemy całą obsadę. Myślę, że stanie się to w połowie kwietnia.

Zwróciliście się do Rzeszowa z propozycją dofinansowania tej produkcji. W jaki sposób miasto mogłoby na niej skorzystać?

- Część zdjęć powstanie w Rzeszowie i okolicach, przyjedzie tutaj cała ekipa filmowa, cała logistyka produkcji będzie związana z Rzeszowem. Jest to pierwsza sprawa. Po drugie, powstaną reportaże z planu, w których Rzeszów nie będzie anonimowym miastem. I to można wykorzystać. Powstaną trailery (zapowiedzi), spoty reklamowe Rzeszowa, które będą prezentowane przed i po emisji każdego odcinka. Telewizja przy okazji takich produkcji robi dużą promocję i w nią wpisze się Rzeszów. Będzie to prezentacja, jakiej Rzeszów dotychczas nie miał. I przy okazji tej produkcji można pokazać, że to miasto się zmieniło, że wiele się w nim dzieje. Że stać je na udział w prestiżowej produkcji. W tym roku ten serial będzie najdroższym, jaki powstanie w TVP.

Jaki będzie miał budżet?

- Ok. 10 mln zł. Czy widz będzie wiedział, że na ekranie w poszczególnych odcinkach jest Rzeszów?

- W tym serialu pokażemy wydarzenie historyczne - bitwę warszawską. I trudno tutaj naginać fakty i prezentować przy tej okazji w serialu Rzeszów. Ale Rzeszów będzie partnerem w tej produkcji i widz będzie o tym wiedział. Nasze miasto weźmie udział w finansowaniu ważnego narodowego projektu.

Ważny narodowy projekt?

- Ważny ze względów edukacyjnych. Chcemy przybliżyć młodemu widzowi ten okres historii, czyli zaczynamy od odzyskania niepodległości, a kończymy na bitwie warszawskiej. To okres tak naprawdę nieznany wielu młodym ludziom. Dla nas najważniejszy będzie widz do 20. roku życia.

Serial będzie pokazywany w niedzielne wieczory. To dobry czas antenowy?

- Najlepsze czasy antenowe według tego, co podaje telewizja, to: czwartek, godz. 20, sobota i niedziela. Spodziewamy się, że nasz serial obejrzy każdorazowo do 10 mln widzów.

Gdyby Rzeszów chciał wykupić reklamę w tym czasie antenowym to...

- Zapłaciłby ok. piętnastokrotnie więcej, niż my proponujemy.

Hasło promujące nasze miasto to "Rzeszów - stolica innowacji". Czy udział w serialu historycznym wpisuje się w to hasło?

- Ten region i miasto tak naprawdę nie ma promocji. To mocno kuleje. Mieszkam w Warszawie na stałe i wiem, że Rzeszów nie istnieje poza granicami swojego regionu. Dopiero gdy zapraszam tutaj swoich gości, to widzą, że to miasto się zmienia, że jest bogate, przyciąga inwestorów zagranicznych. I to trzeba pokazać. Uważam, że ten projekt filmowy wpisze się w strategię promocji. Wybierając dane miasto, patrzymy na wiele innych spraw, takich jak logistyka, lotnisko, hotele itd. Ja muszę wiedzieć, że sprowadzając ekipę, uda się wszystko dograć. W Rzeszowie jest taka możliwość. Można tutaj sprowadzić 100-120-osobową ekipę i zorganizować zdjęcia. I to świadczy dobrze o mieście, o jego rozwoju i innowacyjności.

Podziel się

  • 39 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Ten serial to szansa na pokazanie Rzeszowa innym olias 15.03.10, 10:25

    aha! zapłacimy za film o "bitwie warszawskiej" którego akcja będzie wRzeszowie. "Ja nic z tego nie rozumiem" - jak grzmiał austriacki generałpodczas wizytacji koszar (film "C.k. »