Ten serial to szansa na pokazanie Rzeszowa innym
2010-03-15
, aktualizacja: 14.03.2010 18:44
Samorząd Rzeszowa chce przeznaczyć 700 tys. zł na produkcję telewizyjnego serialu historycznego. Prezydent i jego służby uważają, że nasze miasto na tej produkcji będzie mogło tylko skorzystać.
ZOBACZ TAKŻE
- Radni dali 700 tys. zł na serial historyczny (31-03-10, 10:43)
- Rzeszów ma wystąpić w serialu historycznym (10-03-10, 19:46)
- Rzeszów chce wystąpić w serialu (07-03-10, 19:12)
- Będą spoty reklamowe, będziemy się prezentować przed i po emisji odcinków. Jest to szansa, którą trzeba wykorzystać - uważają urzędnicy. O przeznaczeniu pieniędzy na serial decydować będą radni prawdopodobnie już na najbliższej sesji, czyli pod koniec marca.
Rozmowa z Beatą Pisulą
Artur Gernand: Co w tej chwili wiadomo o tym serialu?
Beata Pisula z firmy K&K Selekt Film, która współprodukcje serial: Na tym etapie mogę powiedzieć, że będzie to 13-odcinkowy serial dla TVP 1 w reżyserii Macieja Dejczera opowiadający o bitwie warszawskiej.
Czy można zdradzić już obsadę? Mówi się, że zagra Andrzej Chyra, może Rafał Mohr...
- Po podpisaniu umów chętnie zaprezentujemy całą obsadę. Myślę, że stanie się to w połowie kwietnia.
Zwróciliście się do Rzeszowa z propozycją dofinansowania tej produkcji. W jaki sposób miasto mogłoby na niej skorzystać?
- Część zdjęć powstanie w Rzeszowie i okolicach, przyjedzie tutaj cała ekipa filmowa, cała logistyka produkcji będzie związana z Rzeszowem. Jest to pierwsza sprawa. Po drugie, powstaną reportaże z planu, w których Rzeszów nie będzie anonimowym miastem. I to można wykorzystać. Powstaną trailery (zapowiedzi), spoty reklamowe Rzeszowa, które będą prezentowane przed i po emisji każdego odcinka. Telewizja przy okazji takich produkcji robi dużą promocję i w nią wpisze się Rzeszów. Będzie to prezentacja, jakiej Rzeszów dotychczas nie miał. I przy okazji tej produkcji można pokazać, że to miasto się zmieniło, że wiele się w nim dzieje. Że stać je na udział w prestiżowej produkcji. W tym roku ten serial będzie najdroższym, jaki powstanie w TVP.
Jaki będzie miał budżet?
- Ok. 10 mln zł. Czy widz będzie wiedział, że na ekranie w poszczególnych odcinkach jest Rzeszów?
- W tym serialu pokażemy wydarzenie historyczne - bitwę warszawską. I trudno tutaj naginać fakty i prezentować przy tej okazji w serialu Rzeszów. Ale Rzeszów będzie partnerem w tej produkcji i widz będzie o tym wiedział. Nasze miasto weźmie udział w finansowaniu ważnego narodowego projektu.
Ważny narodowy projekt?
- Ważny ze względów edukacyjnych. Chcemy przybliżyć młodemu widzowi ten okres historii, czyli zaczynamy od odzyskania niepodległości, a kończymy na bitwie warszawskiej. To okres tak naprawdę nieznany wielu młodym ludziom. Dla nas najważniejszy będzie widz do 20. roku życia.
Serial będzie pokazywany w niedzielne wieczory. To dobry czas antenowy?
- Najlepsze czasy antenowe według tego, co podaje telewizja, to: czwartek, godz. 20, sobota i niedziela. Spodziewamy się, że nasz serial obejrzy każdorazowo do 10 mln widzów.
Gdyby Rzeszów chciał wykupić reklamę w tym czasie antenowym to...
- Zapłaciłby ok. piętnastokrotnie więcej, niż my proponujemy.
Hasło promujące nasze miasto to "Rzeszów - stolica innowacji". Czy udział w serialu historycznym wpisuje się w to hasło?
- Ten region i miasto tak naprawdę nie ma promocji. To mocno kuleje. Mieszkam w Warszawie na stałe i wiem, że Rzeszów nie istnieje poza granicami swojego regionu. Dopiero gdy zapraszam tutaj swoich gości, to widzą, że to miasto się zmienia, że jest bogate, przyciąga inwestorów zagranicznych. I to trzeba pokazać. Uważam, że ten projekt filmowy wpisze się w strategię promocji. Wybierając dane miasto, patrzymy na wiele innych spraw, takich jak logistyka, lotnisko, hotele itd. Ja muszę wiedzieć, że sprowadzając ekipę, uda się wszystko dograć. W Rzeszowie jest taka możliwość. Można tutaj sprowadzić 100-120-osobową ekipę i zorganizować zdjęcia. I to świadczy dobrze o mieście, o jego rozwoju i innowacyjności.
Rozmowa z Beatą Pisulą
Artur Gernand: Co w tej chwili wiadomo o tym serialu?
Beata Pisula z firmy K&K Selekt Film, która współprodukcje serial: Na tym etapie mogę powiedzieć, że będzie to 13-odcinkowy serial dla TVP 1 w reżyserii Macieja Dejczera opowiadający o bitwie warszawskiej.
Czy można zdradzić już obsadę? Mówi się, że zagra Andrzej Chyra, może Rafał Mohr...
- Po podpisaniu umów chętnie zaprezentujemy całą obsadę. Myślę, że stanie się to w połowie kwietnia.
Zwróciliście się do Rzeszowa z propozycją dofinansowania tej produkcji. W jaki sposób miasto mogłoby na niej skorzystać?
- Część zdjęć powstanie w Rzeszowie i okolicach, przyjedzie tutaj cała ekipa filmowa, cała logistyka produkcji będzie związana z Rzeszowem. Jest to pierwsza sprawa. Po drugie, powstaną reportaże z planu, w których Rzeszów nie będzie anonimowym miastem. I to można wykorzystać. Powstaną trailery (zapowiedzi), spoty reklamowe Rzeszowa, które będą prezentowane przed i po emisji każdego odcinka. Telewizja przy okazji takich produkcji robi dużą promocję i w nią wpisze się Rzeszów. Będzie to prezentacja, jakiej Rzeszów dotychczas nie miał. I przy okazji tej produkcji można pokazać, że to miasto się zmieniło, że wiele się w nim dzieje. Że stać je na udział w prestiżowej produkcji. W tym roku ten serial będzie najdroższym, jaki powstanie w TVP.
Jaki będzie miał budżet?
- Ok. 10 mln zł. Czy widz będzie wiedział, że na ekranie w poszczególnych odcinkach jest Rzeszów?
- W tym serialu pokażemy wydarzenie historyczne - bitwę warszawską. I trudno tutaj naginać fakty i prezentować przy tej okazji w serialu Rzeszów. Ale Rzeszów będzie partnerem w tej produkcji i widz będzie o tym wiedział. Nasze miasto weźmie udział w finansowaniu ważnego narodowego projektu.
Ważny narodowy projekt?
- Ważny ze względów edukacyjnych. Chcemy przybliżyć młodemu widzowi ten okres historii, czyli zaczynamy od odzyskania niepodległości, a kończymy na bitwie warszawskiej. To okres tak naprawdę nieznany wielu młodym ludziom. Dla nas najważniejszy będzie widz do 20. roku życia.
Serial będzie pokazywany w niedzielne wieczory. To dobry czas antenowy?
- Najlepsze czasy antenowe według tego, co podaje telewizja, to: czwartek, godz. 20, sobota i niedziela. Spodziewamy się, że nasz serial obejrzy każdorazowo do 10 mln widzów.
Gdyby Rzeszów chciał wykupić reklamę w tym czasie antenowym to...
- Zapłaciłby ok. piętnastokrotnie więcej, niż my proponujemy.
Hasło promujące nasze miasto to "Rzeszów - stolica innowacji". Czy udział w serialu historycznym wpisuje się w to hasło?
- Ten region i miasto tak naprawdę nie ma promocji. To mocno kuleje. Mieszkam w Warszawie na stałe i wiem, że Rzeszów nie istnieje poza granicami swojego regionu. Dopiero gdy zapraszam tutaj swoich gości, to widzą, że to miasto się zmienia, że jest bogate, przyciąga inwestorów zagranicznych. I to trzeba pokazać. Uważam, że ten projekt filmowy wpisze się w strategię promocji. Wybierając dane miasto, patrzymy na wiele innych spraw, takich jak logistyka, lotnisko, hotele itd. Ja muszę wiedzieć, że sprowadzając ekipę, uda się wszystko dograć. W Rzeszowie jest taka możliwość. Można tutaj sprowadzić 100-120-osobową ekipę i zorganizować zdjęcia. I to świadczy dobrze o mieście, o jego rozwoju i innowacyjności.
- 39 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Ten serial to szansa na pokazanie Rzeszowa innym
olias
15.03.10, 10:25
aha! zapłacimy za film o "bitwie warszawskiej" którego akcja będzie wRzeszowie. "Ja nic z tego nie rozumiem" - jak grzmiał austriacki generałpodczas wizytacji koszar (film "C.k. »
Najczęściej czytane
- "Na 99,9 proc. odnaleziony w Tatrach jest z Węgorzewa"
- Śmierć 17-latka. Kierowca VW zgłosił się na policję
- To b. żołnierz z Węgorzewa. A nie mieszkaniec Makowisk
- 10 lat za kradzież pączka? Dziś Tłusty Czwartek [FOTO]
- Radni zagłosowali za przyłączeniem Malawy do Rzeszowa!
- Pomniki brzydaki w Rzeszowie. Który do usunięcia? FOTO
- Wojewoda Małgorzata Chomycz wyszła za mąż. W czerwieni




