Drżyjcie, wszyscy krytycy prezydenta

Małgorzata Bujara
2010-03-15 , aktualizacja: 14.03.2010 18:47
A A A Drukuj
Wezwanie na dywanik, pisemne przeprosiny od prezydenta Tadeusza Ferenca do marszałka podkarpackiego, a teraz nagana - z taką reakcją spotkał się Wojciech Jama. Dlatego, że włączył się do dyskusji o promocji miasta i regionu
Zygmunt Cholewiński
Fot. Franciszek Mazur / AG
Zygmunt Cholewiński
ZOBACZ TAKŻE
Cały ten krzyk wziął się z tego, że Jama jest pracownikiem Muzeum Dobranocek, jednostki podległej Urzędowi Miasta Rzeszowa. Muzeum - przypomnijmy - powstało dzięki gromadzonym przez Jamę przez kilkadziesiąt lat zbiorom wszystkiego, co wiąże się z dawnymi dobranockami i bajkami. Podarował miastu swoją kolekcję dwa lata temu. A teraz pracuje w muzeum jako specjalista do spraw programowych.

To człowiek z pasją. O powołanie w Rzeszowie muzeum walczył trzy lata. Z wykształcenia jest mechanikiem automatykiem. Był przez 17 lat policjantem. Zbiera nie tylko wszystko, co kojarzy się z dobranockami, ale też z twórczością Juliusza Verne'a, a także komiksami.

To właśnie ta ostatnia pasja pozwoliła mu się wypowiedzieć na temat pomysłu władz województwa, by ogłosić konkurs na komiks sławiący unijny Regionalny Program Operacyjny. Jama podawał przykłady z Polski dobrego wykorzystywania komiksu do promocji.

Tłumaczył, że to zadanie powinno być powierzone fachowcom, a nie rzucone na otwarty konkurs. Pomysł Podkarpacia ocenił tak: "To pospolite ruszenie amatorów. I liczenie na to, że tanim kosztem się tę promocję opędzi. Nie można wykluczyć, że z tego pospolitego ruszenia uda się wyłowić jakąś perełkę. Ale albo się uda, albo nie. A czy Podkarpacie stać na takie eksperymenty?".

W tym samym wywiadzie skrytykował też Rzeszów. Miasto okroiło parę tygodni temu finanse na nowy skatepark. Wg Jamy to było zaprzepaszczenie szansy na wypromowanie się jako ośrodek z najnowocześniejszym takim obiektem w Polsce. Swoją drogą w ostatni czwartek rzeszowska rada zdecydowała, że skatepark powstanie do 2011 r. za pełną kwotę ponad 1,3 mln zł.

W dniu, kiedy ukazał się wywiad, Jama został wezwany na dywanik do prezydenta Tadeusza Ferenca. Informacja o tym szybko przedostała się na zewnątrz i pojawiła nawet na gazetowym forum internetowym. Jama nie chce o tym mówić.

Ale sam Ferenc opowiadał nam: - Nieelegancko się zachował ten Jama. I nie powinien jako mój pracownik krytykować marszałka. A jakie on ma wykształcenie, by wypowiadać się na temat komiksu? Przecież to były policjant jest, bez wyższego wykształcenia. Nie ukrywam, że kazałem wysłać do pana marszałka pisemne przeprosiny.

Marszałek Zygmunt Cholewiński: - Ja nikogo nie prosiłem o przeprosiny, człowiekiem obraźliwym nie jestem. Czytałem ten wywiad, ale potraktowałem go jako głos w dyskusji na temat promocji województwa. Choć akurat w sprawie promowania programu unijnego za pomocą komiksu z tym panem się nie zgadzam.

- Ale nie zamierzałem interweniować w sprawie tych wypowiedzi. Dla mnie nie ma sprawy - dodaje.

W piątek Jama otrzymał od swojego bezpośredniego przełożonego, dyrektora teatru Maska i Muzeum Dobranocek Antoniego Borka, pisemną naganę.

- To kara za nieuzasadnione krytykowanie pracodawcy. Napisałem od razu, że się z tym nie zgadzam, bo jak każdy wolny człowiek mam prawo do wypowiadania się, zwłaszcza na tematy, którymi zajmuję się od lat. To, że pracuję w jednostce miejskiej, nie może być przyczyną do zamykania mi ust - mówił nam Jama.

- Boli mnie to, że zamiast rozpocząć merytoryczną dyskusję, to rzecz sprowadza się do przywoływania mnie do porządku. Moim celem nie było krytykowanie przełożonych, ale zwrócenie uwagi na problem - mówi Jama.

Dyrektor Borek jest pewny, że podjął słuszną decyzję. - Uważam, że krytyka pana Jamy była nieuzasadniona. Zanim podjąłem decyzję o ukaraniu go naganą, przeczytałem kilka uzasadnień do wyroków Sądu Najwyższego, które zapadały po krytyce instytucji samorządowych - tłumaczy dyrektor Borek.

Podziel się

  • 63 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • Drżyjcie, wszyscy krytycy prezydenta sceptyk31 15.03.10, 18:51

    Przeczytałem tę cała dyskusję i zgadzam sie z jednym z "przedpiśców" , cytuję "puknijcie się w dyńkę". A w kontekście wyborów - wyborcy waszego prezydenta będą jednak rozliczać za to ile »