Prawie 620 tys. na aukcji "Bliźniemu swemu"
2010-03-21
, aktualizacja: 21.03.2010 18:16
"Głowa Ukrzyżowanego u św. Anny", obraz olejny na płótnie Jacka Sempolińskiego, został najwyżej zlicytowany na niedzielnej aukcji "Bliźniemu swemu". Organizatorzy zebrali rekordową kwotę - blisko 620 tys. zł!
Obraz Sempolińskiego sprzedano za 21 tys. zł. O tysiąc mniej "poszła" "Orkiestra" Witolda Pałki.
W aukcji, która odbyła się w Biurze Wystaw Artystycznych, brało udział ponad 100 osób.
- Po raz pierwszy, po raz, drugi, po raz trzeci! I ostatni! - Marek Pietkewicz, prowadzący aukcję, około godz. 15.30 po 5,5-godzinnej licytacji, uderzył młotkiem po zlicytowaniu ostatniego obrazu "b/t" Zbigniewa Zyśka za 900 zł.
Na aukcję zdążył przyjechać z Krakowa Grzegorz Feherpataky, który za 2,4 tys. zł kupił "Budyniowy Horyzont" Józefa Zdziecha.
- Jestem tu pierwszy razem. Bardzo miła atmosfera. Ściągnął mnie tutaj cel. Nie patrzyłem dokładnie na artystów, chciałem wykupić cegiełkę - mówił nam pan Grzegorz.
Pieniądze z aukcji zostaną przeznaczone na bezdomnych, którymi opiekuje się Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta.
Grzegorz Feherpataky o zakupionej pracy: - Ujął mnie ten "Budyniowy horyzont". Bardzo uspokajający, melancholijny. Gdy wracam do domu, uwielbiam patrzeć na takie rzeczy.
I dodawał: - Za dwa lata tutaj na pewno przyjadę.
Barbara Witek kupiła "Wtopienie" Katarzyny Czuchnowskiej za 600 zł. - I fascynacja szeroko pojętą sztuką, i cel aukcji skłonił mnie do uczestnictwa w licytacji - mówiła "Gazecie" pani Barbara.
- Było bardzo fajnie, nie spodziewałem się takiej frekwencji. Przyjechali ludzie z całej Polski. Zlicytowaliśmy wszystkie prace. Myślę, że za dwa lata powiększy się liczba prac, które pójdą pod młotem - marzy się Emilowi Jurkiewiczowi, prezesowi Fundacji "Bliźniemu swemu".
Aukcja zaczęła się od mocnego uderzenia. Już pierwszy obraz "Statek" Magdaleny Abakanowicz został sprzedany za 14 tys. zł. - Fajny początek - komentował Marek Pietkiewicz.
"Odsłonę" Karola Bąka zlicytowano na 7,5 tys. zł, grafikę "b/t" Zdzisława Beksińskiego kupiono za 2,4 tys. zł, za 4 tys. zł "Kłodę" Jana Berdyszaka. Licytowano w sumie 271 prac, m.in. Rafała Olbińskiego, Józefa Szajny, Jerzego Dudy-Gracza, Ryszarda Horowitza i Franciszka Starowieyskiego.
Długo bito się o rzeźbę z brązu Kazimierza Gustawa Zemły, która ostatecznie osiągnęła cenę 11 tys. zł.
Prace sprzedano za łączną kwotę 617 tys. 900 zł, co jest rekordem aukcji, które co dwa lata są organizowane nieprzerwanie od 1990 roku. W 2008 r. konto fundacji zasiliło się sumą ponad pół miliona złotych.
- Gdyby nie ludzie, którzy tutaj przybyli, to ten nasz trud nie miałby sensu. Ludziom trzeba pomagać cały rok, nie tylko od święta - podkreśla prezes Jurkiewicz.
W aukcji, która odbyła się w Biurze Wystaw Artystycznych, brało udział ponad 100 osób.
- Po raz pierwszy, po raz, drugi, po raz trzeci! I ostatni! - Marek Pietkewicz, prowadzący aukcję, około godz. 15.30 po 5,5-godzinnej licytacji, uderzył młotkiem po zlicytowaniu ostatniego obrazu "b/t" Zbigniewa Zyśka za 900 zł.
Na aukcję zdążył przyjechać z Krakowa Grzegorz Feherpataky, który za 2,4 tys. zł kupił "Budyniowy Horyzont" Józefa Zdziecha.
- Jestem tu pierwszy razem. Bardzo miła atmosfera. Ściągnął mnie tutaj cel. Nie patrzyłem dokładnie na artystów, chciałem wykupić cegiełkę - mówił nam pan Grzegorz.
Pieniądze z aukcji zostaną przeznaczone na bezdomnych, którymi opiekuje się Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta.
Grzegorz Feherpataky o zakupionej pracy: - Ujął mnie ten "Budyniowy horyzont". Bardzo uspokajający, melancholijny. Gdy wracam do domu, uwielbiam patrzeć na takie rzeczy.
I dodawał: - Za dwa lata tutaj na pewno przyjadę.
Barbara Witek kupiła "Wtopienie" Katarzyny Czuchnowskiej za 600 zł. - I fascynacja szeroko pojętą sztuką, i cel aukcji skłonił mnie do uczestnictwa w licytacji - mówiła "Gazecie" pani Barbara.
- Było bardzo fajnie, nie spodziewałem się takiej frekwencji. Przyjechali ludzie z całej Polski. Zlicytowaliśmy wszystkie prace. Myślę, że za dwa lata powiększy się liczba prac, które pójdą pod młotem - marzy się Emilowi Jurkiewiczowi, prezesowi Fundacji "Bliźniemu swemu".
Aukcja zaczęła się od mocnego uderzenia. Już pierwszy obraz "Statek" Magdaleny Abakanowicz został sprzedany za 14 tys. zł. - Fajny początek - komentował Marek Pietkiewicz.
"Odsłonę" Karola Bąka zlicytowano na 7,5 tys. zł, grafikę "b/t" Zdzisława Beksińskiego kupiono za 2,4 tys. zł, za 4 tys. zł "Kłodę" Jana Berdyszaka. Licytowano w sumie 271 prac, m.in. Rafała Olbińskiego, Józefa Szajny, Jerzego Dudy-Gracza, Ryszarda Horowitza i Franciszka Starowieyskiego.
Długo bito się o rzeźbę z brązu Kazimierza Gustawa Zemły, która ostatecznie osiągnęła cenę 11 tys. zł.
Prace sprzedano za łączną kwotę 617 tys. 900 zł, co jest rekordem aukcji, które co dwa lata są organizowane nieprzerwanie od 1990 roku. W 2008 r. konto fundacji zasiliło się sumą ponad pół miliona złotych.
- Gdyby nie ludzie, którzy tutaj przybyli, to ten nasz trud nie miałby sensu. Ludziom trzeba pomagać cały rok, nie tylko od święta - podkreśla prezes Jurkiewicz.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane
- "Na 99,9 proc. odnaleziony w Tatrach jest z Węgorzewa"
- Śmierć 17-latka. Kierowca VW zgłosił się na policję
- To b. żołnierz z Węgorzewa. A nie mieszkaniec Makowisk
- 10 lat za kradzież pączka? Dziś Tłusty Czwartek [FOTO]
- Radni zagłosowali za przyłączeniem Malawy do Rzeszowa!
- Pomniki brzydaki w Rzeszowie. Który do usunięcia? FOTO
- Wojewoda Małgorzata Chomycz wyszła za mąż. W czerwieni




więcej zdjęć