Po taborecie salon Empiku poznasz

Marcin Kobiałka
2010-03-29 , aktualizacja: 29.03.2010 19:34
A A A Drukuj
Jednym ze znaków rozpoznawczych Empiku są sofy, na których w salonie można poczytać książkę lub gazetę. W Rzeszowie zlikwidowano sofy, a w zamian ustawiono taboret. Na razie jeden.
W poniedziałek w rzeszowskim salonie w galerii Graffica pojawił się pierwszy taboret
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta
W poniedziałek w rzeszowskim salonie w galerii Graffica pojawił się pierwszy taboret
ZOBACZ TAKŻE
- Pozostałe dwa siedziska pojawią się po świętach Wielkanocy - zapewnia Monika Marianowicz, rzeczniczka Empiku.

Pierwszy taboret pojawił się w rzeszowskim salonie w galerii Graffica w poniedziałek.

O sprawie pisaliśmy blisko miesiąc temu, gdy oburzeni klienci Empiku nie mogli się pogodzić z tym, że z salonu zniknęły sofy, na których można było usiąść i poczytać książkę lub gazetę. Sofy były znakiem rozpoznawczym Empiku.

Sieć twierdziła, że sofy zabrano, bo są one likwidowane w salonach o powierzchni do 400 m kw. w całej Polsce. W zamian w Empikach - jak zapewniali jego przedstawiciele - będą się pojawiać pojedyncze siedziska. Dlaczego? Sieć twierdzi, że musi mieć więcej miejsca na regały, aby klientom zapewnić większy asortyment.

Po naszej publikacji na forum rozgorzała dyskusja. Przeciwników zabierania sof było tylu, ile zwolenników.

- W końcu ktoś zrobił z tymi czytaczami porządek. Mnie osobiście trafiał szlag, kiedy wchodziłem do Empiku, żeby kupić książkę, a tu na kanapach/krzesłach/podłodze zalegały stada ludzi czytających to, co potencjalnie mógłbym chcieć kupić - pisał forumowicz o nicku dziki.

- Dbać trzeba o każdego. Części z tych czytających na razie nie stać na książki, bo np. są studentami lub mają kiepską pracę. Prawdopodobnie jednak za jakiś czas ich sytuacja poprawi się na tyle, że będą w stanie je sobie często kupować. Wtedy taki klient, pamiętając, że zawsze był w salonach Empiku dobrze traktowany, chętnie tam wróci - pisał z kolei klaun.szyderca.

Nie brakowało też głosów, że czytanie książek w Empikach od deski do deski to okradanie autorów. - Jeśli ściąganie z sieci muzyki lub filmów jest przestępstwem, to czytanie za darmo książek, które są przeznaczone na sprzedaż, tak samo. Dlaczego Empik popiera tego typu działalność? Film też można za darmo obejrzeć na własnym laptopie? - pytał forumowicz bad.religion.

Empik przed taki zarzutami się broni: - Nasi sprzedawcy nie będą stać jak policjanci przy każdym z klientów - mówi Marianowicz.

- Czy postawienie teraz jednego taboretu, a potem jeszcze dwóch, nie jest udawaniem, że w salonie jest miejsce do czytania? - pytamy.

- Przy salonie o tak małej powierzchni trzy siedziska to najbardziej optymalne rozwiązanie - odpowiada Marianowicz.

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Dołącz do nas na Facebooku