Uczeń może wejść po wiedzę na platformę

Lucyna Szura
2010-05-31 , aktualizacja: 30.05.2010 16:55
A A A Drukuj
Komputery i internet zmieniają metody uczenia się i nauczania. Od czterech lat działa platforma e-lerningowa w Szkole Podstawowej nr 10 w Rzeszowie
- Nauczyciel ma narzędzie, które pozwala mu zindywidualizować poziom nauczania - mówi o platformie Mariusz Tomaka
Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta
- Nauczyciel ma narzędzie, które pozwala mu zindywidualizować poziom nauczania - mówi o platformie Mariusz Tomaka
- Dzisiejsze pokolenie to "digital native" - cyfrowi tubylcy wychowani w tym środowisku. Mają naturalny pęd za nowinkami, a komputery, internet to jest dla nich normalna sprawa - mówi Mariusz Tomaka, nauczyciel informatyki w SP 10.

Dlatego chcąc dostosować metody nauczania do potrzeb uczniów, stworzył platformę e-learningową. - Dzieci przekonały się, że internet i komputery to nie tylko gry i zabawy. Natomiast nauczyciele, że dzięki nim można bardzo fajnie rozwiązywać różne zagadnienia merytoryczne i lepiej koordynować naukę swoich podopiecznych - tłumaczy Tomaka.

W myśl zasady, że dziecko najlepiej się rozwija przez samodzielną naukę, powstał system, który pozwala uczniowi w szkole, w domu, na wakacjach, sięgnąć do dodatkowych zadań. W każdej chwili może zalogować się do systemu i zrobić przygotowane dla niego zadania.

Nauczyciel ma cały czas kontrolę nad pracą ucznia w systemie. Wie, ile razy się logował, ile czasu poświecił na każde zadanie, ile razy musiał wykonać dany test, żeby zrobić to zadanie dobrze. Ma również wgląd w statystyki dotyczącej całej klasy, co daje mu obraz tego, co uczniowie już umieją, z czym mają problemy i co należy jeszcze powtórzyć na lekcji.

- Nauczyciel ma narzędzie, które pozwala mu zindywidualizować poziom nauczania. Przygotowując odpowiednie kursy on-line może dotrzeć do każdego dziecka - tłumaczy Tomaka. Do współpracy informatyk zaprosił anglistów i tak powstały "English courses" z prezentacjami, czytankami i testami. Ale nie tylko angielskie czasy można powtarzać dzięki e-ćwiczeniom.

- Uważam, że korelacja między przedmiotami jest bardzo ważna, dlatego namówiłem matematyka, żeby przygotował lekcje w języku angielskim. Dziecko ucząc się matematyki, poznaje angielskie zwroty - mówi Tomaka i zdradza, że już planuje w podobny sposób uatrakcyjnić zajęcia z technologii informacyjnej.

System e-learningowy to także centrum zarządzania szkołą i doskonalenia nauczycieli. W przeznaczonym dla siebie dziale nauczyciele znajdą m.in. zarządzenia, materiały edukacyjne, porady merytoryczne do pracy wychowawczej z uczniem.

Platforma e-lerningowa szkoły jest dodatkowo tak przygotowana, żeby uczeń mógł z domu uczestniczyć w lekcji. - Na razie wykorzystaliśmy na podobnych zasadach komunikator Skype. W ubiegłym roku jeden z uczniów miał ciężkie złamanie nogi i tym samym kilkumiesięczną przerwę w szkole. Jego klasa zorganizowała więc wideokonferencje przez Skype'a - opowiada Artur de Sternberg Stojałowski, dyrektor SP 10.

E-learning działa w szkole od czterech lat i na razie przeznaczony jest dla klas 4-6. - Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przygotować go dla młodszych dzieci. Zwłaszcza że dla nauczania początkowego otworzyliśmy oddzielną pracownię komputerową - dodaje.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Dołącz do nas na Facebooku