Kontrakt trochę zwiększony, ale ciągle za mały
2010-06-17
, aktualizacja: 17.06.2010 18:57
Szpital w Tarnobrzegu, który przyjmował powodzian, a teraz ma problemy finansowe dostał od NFZ, propozycje zwiększenia tegorocznego kontraktu. Zdaniem dyrektora szpitala pieniędzy, które zaoferował fundusz jest za mało.
Kilka dni temu pisaliśmy o dramatycznej sytuacji finansowej szpitala wojewódzkiego w Tarnobrzegu. Lecznica przyjmowała powodzian, przekraczając limity. W czwartek o sytuacji szpitala mówił Jarosław Kaczyński a ministerstwo zdrowia przekazało informację, że Ewa Kopacz zwróciła się do NFZ o wskazanie działań, które zostaną podjęte dla poprawy stanu finansowego szpitala. - Zaproponowaliśmy by szpital rozliczał się z nami szybciej po przedłożeniu faktur. Możemy także zwiększyć kontrakt na 2010 rok w lecznictwie szpitalnym o 300 tys. zł, w zakresach wskazanych przez dyrekcję, a w specjalistycznej opiece ambulatoryjnej o 22 tys. zł. Oferujemy ugodę na zapłatę tzw. nadwykonań za 2008 rok w wysokości 250 tys. zł oraz zapłaty za świadczenia nielimitowane wykonane w 2009 roku i nie zapłacone dotychczas w kwocie 37 tys. zł. Równocześnie informujemy, że mamy zabezpieczone środki w wysokości 750 tys. zł na zakontraktowanie przez szpital pododdziału udarowego, z chwilą zgłoszenia przez placówkę pełnej (wymaganej) obsady kadrowej - mówi Grażyna Hejda, dyrektor podkarpackiego oddziału NFZ.
Zastępca dyrektora szpitala Wojciech Wąsik twierdzi, że ta propozycja nie rozwiązuje problemów szpitala. Placówka ma już z powodu zaniżonych kontraktów i nadwykonań w latach poprzednich 7 mln zł długu. - Od początku roku mamy nadwykonania na kwotę 1 mln 250 tys. zł. Propozycję zwiększenie kontraktu na ten rok o 300 tys. zł trudno nawet komentować. Pieniądze na pododdział udarowy mieliśmy obiecane na początku roku, więc trudno się teraz z tego bardzo cieszyć. A pieniądze za nadwykonania nielimitowane nam się należą bo fundusz ma obowiązek je zapłacić - mówi Wojciech Wąsik. Jego zdaniem NFZ musi znaleźć sposób na rozliczenie pacjentów "powodziowych". - Jeśli tak się nie stanie, to będziemy musieli ograniczać przyjęcia bo już wyczerpaliśmy kontrakt - stwierdza Wąsik.
Zastępca dyrektora szpitala Wojciech Wąsik twierdzi, że ta propozycja nie rozwiązuje problemów szpitala. Placówka ma już z powodu zaniżonych kontraktów i nadwykonań w latach poprzednich 7 mln zł długu. - Od początku roku mamy nadwykonania na kwotę 1 mln 250 tys. zł. Propozycję zwiększenie kontraktu na ten rok o 300 tys. zł trudno nawet komentować. Pieniądze na pododdział udarowy mieliśmy obiecane na początku roku, więc trudno się teraz z tego bardzo cieszyć. A pieniądze za nadwykonania nielimitowane nam się należą bo fundusz ma obowiązek je zapłacić - mówi Wojciech Wąsik. Jego zdaniem NFZ musi znaleźć sposób na rozliczenie pacjentów "powodziowych". - Jeśli tak się nie stanie, to będziemy musieli ograniczać przyjęcia bo już wyczerpaliśmy kontrakt - stwierdza Wąsik.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Kontrakt trochę zwiększony, ale ciągle za mały
sceptyk31
17.06.10, 18:20
No tak, zaczęła sie "kiełbasa wyborcza", tu jakieś ochłapy dla szpitala, tam jakis kontrakt dla HSW. Gierek jednak był hojniejszy. Ale zwyczaje jedynie slusznej siły przewodniej Tusk i »
-
Kontrakt trochę zwiększony, ale ciągle za mały
olias
17.06.10, 20:07
podane tu kwoty zwalają z nog. smiać się czy walić po ryłach? przecież więcej to Kopacz z koleżankami z "centrali" na waciki i katering dostaje. z tego samego funduszu.»
Najczęściej czytane
- Lenin, dowód tożsamości konia, książeczka zdrowia prostytutki [FOTO]
- Nowe osiedla, domy, apartamentowce powstają w Rzeszowie
- Autostradowa obwodnica Rzeszowa zagrożona
- Pseudokibice obrzucili butelkami i kamieniami policjantów
- Neurolodzy chcą odejść. Oddziałowi grozi likwidacja
- Raz w roku, w największej sali koncertowej w Polsce...
- Policjant z Przemyśla postrzelił 46-letniego napastnika w nogi


