Wydział skarg zamiast rzecznika praw pacjenta
2010-07-07
, aktualizacja: 06.07.2010 18:45
Pacjenci niezadowoleni z pracy przychodni lub szpitala nie mogą się już poskarżyć u rzecznika praw pacjenta, który urzędował w oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia. Biura nie będzie, ale to nie oznacza, że nie będzie się można poskarżyć.
W Rzeszowie pacjenci skarżyli się Jadwidze Woś, która od kilku lat zajmowała się ich prawami.
- W ubiegłym roku mieliśmy około 5 tys. zgłoszeń. To były zgłoszenia pisemne, telefoniczne lub osobiste. Około 300 zgłoszeń zostało załatwionych w trybie skargi administracyjnej, a w blisko 500 przypadkach wszczęliśmy postępowania wyjaśniające. Najwięcej spraw dotyczyło czasu oczekiwania na przyjęcie, sporo skarg odnosiło się do harmonogramu pracy placówek lub lekarzy - wyjaśnia Woś. Od kilku dni nie jest już rzecznikiem, ale nadal będzie zajmować się skargami pacjentów.
- Musieliśmy dostosować zadania NFZ-etu do ustawy o prawach pacjentów i rzeczniku praw pacjenta, dlatego z oddziałów oraz centrali NFZ-etu zniknęły biura rzeczników. U nas zastąpi je sekcja skarg i wniosków, która będzie zajmować się takim samymi sprawami jak do tej pory rzecznik - wyjaśnia Marek Jakubowicz z podkarpackiego oddziału NFZ-etu.
Od października ubiegłego roku sprawami pacjentów zajmuje się niezależny od NFZ-etu rzecznik praw pacjenta. Jest nim Krystyna Kozłowska.
Rzecznik praw pacjenta ma możliwość występowania z inicjatywą ustawodawczą, może zajmować się skargami pacjentów nie tylko placówek, które podpisały umowy z NFZ-etem, ale także prywatnych. Może także nałożyć karę finansową do 500 tys. zł.
Dzięki nowym uprawnieniom rzecznika po raz pierwszy pacjenci mogą odwołać się od orzeczenia lekarskiego.
Pacjenci mogą także odwoływać się do rzecznika odpowiedzialności zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej i Pielęgniarek i Położnych oraz Biura Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
- W ubiegłym roku mieliśmy około 5 tys. zgłoszeń. To były zgłoszenia pisemne, telefoniczne lub osobiste. Około 300 zgłoszeń zostało załatwionych w trybie skargi administracyjnej, a w blisko 500 przypadkach wszczęliśmy postępowania wyjaśniające. Najwięcej spraw dotyczyło czasu oczekiwania na przyjęcie, sporo skarg odnosiło się do harmonogramu pracy placówek lub lekarzy - wyjaśnia Woś. Od kilku dni nie jest już rzecznikiem, ale nadal będzie zajmować się skargami pacjentów.
- Musieliśmy dostosować zadania NFZ-etu do ustawy o prawach pacjentów i rzeczniku praw pacjenta, dlatego z oddziałów oraz centrali NFZ-etu zniknęły biura rzeczników. U nas zastąpi je sekcja skarg i wniosków, która będzie zajmować się takim samymi sprawami jak do tej pory rzecznik - wyjaśnia Marek Jakubowicz z podkarpackiego oddziału NFZ-etu.
Od października ubiegłego roku sprawami pacjentów zajmuje się niezależny od NFZ-etu rzecznik praw pacjenta. Jest nim Krystyna Kozłowska.
Rzecznik praw pacjenta ma możliwość występowania z inicjatywą ustawodawczą, może zajmować się skargami pacjentów nie tylko placówek, które podpisały umowy z NFZ-etem, ale także prywatnych. Może także nałożyć karę finansową do 500 tys. zł.
Dzięki nowym uprawnieniom rzecznika po raz pierwszy pacjenci mogą odwołać się od orzeczenia lekarskiego.
Pacjenci mogą także odwoływać się do rzecznika odpowiedzialności zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej i Pielęgniarek i Położnych oraz Biura Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Wydział skarg zamiast rzecznika praw pacjenta
jael53
07.07.10, 11:53
Mniejsza, jak się nazywa. Ważne, że działa; a nawet ma nieco większe uprawnienia.»
Najczęściej czytane
- Lenin, dowód tożsamości konia, książeczka zdrowia prostytutki [FOTO]
- Nowe osiedla, domy, apartamentowce powstają w Rzeszowie
- Autostradowa obwodnica Rzeszowa zagrożona
- Pseudokibice obrzucili butelkami i kamieniami policjantów
- Neurolodzy chcą odejść. Oddziałowi grozi likwidacja
- Raz w roku, w największej sali koncertowej w Polsce...
- Policjant z Przemyśla postrzelił 46-letniego napastnika w nogi


