Przeworsk - geriatria uratowana. Na pół roku
2010-07-19
, aktualizacja: 18.07.2010 20:55
Jedyny na Podkarpaciu oddział geriatryczny, kompleksowo zajmujący się problemami ludzi starych, dostanie więcej pieniędzy. Nie są to wielkie pieniądze, ale dzięki nim zniknęło zagrożenie wstrzymania przyjęć
Oddział geriatryczny w szpitalu w Przeworsku działa od dwóch lat. I jak wiele innych oddziałów miał zaniżony kontrakt. - Pieniądze przeznaczone na funkcjonowanie są zbyt małe. W zasadzie około 20. każdego miesiąca kontakt jest wykonany, mimo iż staramy się ograniczać przyjęcia do najbardziej niezbędnych. Stanęliśmy przed dylematem: co dalej? Zamknąć oddział, odsyłać chorych i leżących do domu? - pyta Ewa Orzech-Janusz, lekarz geriatra, ordynator oddziału.
Jedyną szansą na poprawienie sytuacji było przekonanie dyrekcji NFZ, żeby zwiększył kontrakt. Starania dyrekcji przeworskiego szpitala i ordynatora oddziału poparł krajowy konsultant ds. geriatrii prof. Tomasz Grodzicki. "Utrzymanie utworzonego dwa lata temu oddziału geriatrycznego powinno być priorytetem (....) ze względu na starzenie się populacji województwa oraz rosnące potrzeby zdrowotne najstarszych (i najsłabszych) mieszkańców regionu. Przyznana przez NFZ liczba punktów nie wystarcza na utrzymanie oddziału i spełnienie wymogów odnośnie zatrudnienia wyspecjalizowanej w opiece nad pacjentami starszymi kadry (lekarze, rehabilitanci, psycholog)" - napisał prof. Grodzicki do Grażyny Hejdy, dyrektorki podkarpackiego oddziału NFZ.
Oddział geriatryczny w Przeworsku liczy 30 łóżek. Na jego funkcjonowanie fundusz przekazywał szpitalowi 120 tys. zł miesięcznie. - Spotkałam się z doktor Orzech, rozmawiałyśmy o problemach oddziału. Rzeczywiście jest to jedyny oddział geriatryczny, pracują tam ludzie z wielką pasją, oddani pacjentom. I mają kwalifikacje. A problemem w tworzeniu kolejnych oddziałów jest brak kadry. Brakuje lekarzy geriatrów. Jeśli oddział spełni warunki akredytacji, będzie mógł szkolić kolejnych specjalistów. Na tyle na ile pozwoliły nam posiadane środki aneksowaliśmy kontrakt oddziału na następne półrocze - informuje Hejda.
Dyrektor szpitala Józef Więcław wyjaśnia, że NFZ dołożył 230 tys. zł na pół roku. - To nie rozwiąże wszystkich naszych problemów, ale trochę poprawi sytuację.
Dlaczego dalsze istnienie tego oddziału jest tak ważne i powinny powstawać kolejne? - Jedną z najczęstszych przyczyn hospitalizacji osób w podeszłym wieku są powikłania wynikające ze stosowania dużej ilości leków. Świadomość tego faktu powinna wymusić na nas lekarzach wszelkich specjalności kontrolowane przepisywanie preparatów i dopytanie o inne dotychczas zażywane. Oprócz kosztów własnych pacjenta, skutki ekonomiczne ponoszą szpitale, a części można byłoby uniknąć. Dziedzina wiedzy, jaką jest geriatria, ma za zadanie postrzegać chorego w podeszłym wieku w sposób kompleksowy. Trudno to czynić na szerszą skalę, gdyż lekarzy tej specjalności jest w kraju niewielu, może około 200, a na dodatek nie mają możliwości wykorzystania tej wiedzy w codziennej praktyce, bo nie pracują na oddziałach geriatrycznych - mówi Ewa Orzech-Janusz. I dodaje: - Odkąd rozpoczęłam pracę na geriatrii, przy pomocy całego zespołu medycznego, lekarzy i pielęgniarek, walczę o zmianę wizerunku starości, o sposób leczenia i diagnostyki starszych pacjentów, o podejście do ich problemów, nie tylko zdrowotnych. O najprostsze zrozumienie, o cień empatii. Mamy za sobą całe lata przekonywania, że można i należy inaczej patrzeć na starość w aspekcie działań medycznych, że stary człowiek powinien mieć wykonaną diagnostykę, często badania kontrolne. Dobrze, że nasz oddział będzie mógł dalej funkcjonować.
Jedyną szansą na poprawienie sytuacji było przekonanie dyrekcji NFZ, żeby zwiększył kontrakt. Starania dyrekcji przeworskiego szpitala i ordynatora oddziału poparł krajowy konsultant ds. geriatrii prof. Tomasz Grodzicki. "Utrzymanie utworzonego dwa lata temu oddziału geriatrycznego powinno być priorytetem (....) ze względu na starzenie się populacji województwa oraz rosnące potrzeby zdrowotne najstarszych (i najsłabszych) mieszkańców regionu. Przyznana przez NFZ liczba punktów nie wystarcza na utrzymanie oddziału i spełnienie wymogów odnośnie zatrudnienia wyspecjalizowanej w opiece nad pacjentami starszymi kadry (lekarze, rehabilitanci, psycholog)" - napisał prof. Grodzicki do Grażyny Hejdy, dyrektorki podkarpackiego oddziału NFZ.
Oddział geriatryczny w Przeworsku liczy 30 łóżek. Na jego funkcjonowanie fundusz przekazywał szpitalowi 120 tys. zł miesięcznie. - Spotkałam się z doktor Orzech, rozmawiałyśmy o problemach oddziału. Rzeczywiście jest to jedyny oddział geriatryczny, pracują tam ludzie z wielką pasją, oddani pacjentom. I mają kwalifikacje. A problemem w tworzeniu kolejnych oddziałów jest brak kadry. Brakuje lekarzy geriatrów. Jeśli oddział spełni warunki akredytacji, będzie mógł szkolić kolejnych specjalistów. Na tyle na ile pozwoliły nam posiadane środki aneksowaliśmy kontrakt oddziału na następne półrocze - informuje Hejda.
Dyrektor szpitala Józef Więcław wyjaśnia, że NFZ dołożył 230 tys. zł na pół roku. - To nie rozwiąże wszystkich naszych problemów, ale trochę poprawi sytuację.
Dlaczego dalsze istnienie tego oddziału jest tak ważne i powinny powstawać kolejne? - Jedną z najczęstszych przyczyn hospitalizacji osób w podeszłym wieku są powikłania wynikające ze stosowania dużej ilości leków. Świadomość tego faktu powinna wymusić na nas lekarzach wszelkich specjalności kontrolowane przepisywanie preparatów i dopytanie o inne dotychczas zażywane. Oprócz kosztów własnych pacjenta, skutki ekonomiczne ponoszą szpitale, a części można byłoby uniknąć. Dziedzina wiedzy, jaką jest geriatria, ma za zadanie postrzegać chorego w podeszłym wieku w sposób kompleksowy. Trudno to czynić na szerszą skalę, gdyż lekarzy tej specjalności jest w kraju niewielu, może około 200, a na dodatek nie mają możliwości wykorzystania tej wiedzy w codziennej praktyce, bo nie pracują na oddziałach geriatrycznych - mówi Ewa Orzech-Janusz. I dodaje: - Odkąd rozpoczęłam pracę na geriatrii, przy pomocy całego zespołu medycznego, lekarzy i pielęgniarek, walczę o zmianę wizerunku starości, o sposób leczenia i diagnostyki starszych pacjentów, o podejście do ich problemów, nie tylko zdrowotnych. O najprostsze zrozumienie, o cień empatii. Mamy za sobą całe lata przekonywania, że można i należy inaczej patrzeć na starość w aspekcie działań medycznych, że stary człowiek powinien mieć wykonaną diagnostykę, często badania kontrolne. Dobrze, że nasz oddział będzie mógł dalej funkcjonować.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane
- Lenin, dowód tożsamości konia, książeczka zdrowia prostytutki [FOTO]
- Nowe osiedla, domy, apartamentowce powstają w Rzeszowie
- Autostradowa obwodnica Rzeszowa zagrożona
- Pseudokibice obrzucili butelkami i kamieniami policjantów
- Neurolodzy chcą odejść. Oddziałowi grozi likwidacja
- Raz w roku, w największej sali koncertowej w Polsce...
- Policjant z Przemyśla postrzelił 46-letniego napastnika w nogi


