Adam Góral: Nic o Resovii bez kibiców
2010-07-27
, aktualizacja: 27.07.2010 19:31
- Mamy wspaniałych kibiców, przywiązanych do klubu i kochających go. Bylibyśmy nie fair, gdybyśmy podejmowali tak strategiczne decyzje, jak zmiana nazwy klubu, bez nich - mówi Adam Góral, prezes Asseco Poland SA, głównego sponsora siatkarzy Asseco Resovii
ZOBACZ TAKŻE
- Z nazwy drużyny siatkarzy zniknie słowo Resovia? (26-07-10, 20:03)
Marcin Lew: Spotkał się Pan z kibicami Resovii, by wysondować ich opinie na temat ewentualnej zmiany nazwy klubu. Miałby z niej zniknąć człon Resovia. Skąd taki pomysł?
Adam Góral: W ostatnich latach zbudowaliśmy niezły klub, Asseco Resovia ma dziś dużą wartość. Pod wpływem trenera Travicy ściągnęliśmy do klubu najlepsze wzorce z Włoch [Trener Ljubo Travica pracował wcześniej w najlepszej lidze na świecie, włoskiej Serii A. Wzorując się na organizacji klubów w tym kraju, budowano rzeszowski klub - przyp. red.]. Cieszę się z tego.
Ale trzeba pamiętać, że sponsorowi, który daje duże pieniądze na klub, często zależy, by zaistnieć w jego nazwie. Tymczasem nazwa naszego klubu już dziś ma dwa człony, gdyby więc wszedł jeszcze jeden sponsor, powstałby twór językowy z kilkoma elementami. To źle wygląda. W efekcie trudno byłoby zapamiętać, jak klub się nazywa.
Chciałem porozmawiać z kibicami o tym. Zastanowić się razem z nimi co byłoby, gdyby pojawił się jakiś inny sponsor. I postawił warunek, że chce być w nazwie klubu.
Czy już pojawiła się taka firma?
- Teraz nie, ale może się przecież zdarzyć, że znajdziemy sponsora, który wyłoży np. 5 milionów złotych. Wtedy spotkamy się z kibicami i zastanowimy się, co jest dla nas najważniejsze: taki sponsoring czy słowo "Resovia" w nazwie klubu. Wtedy będą zapadać ewentualnie decyzje. A teraz spotkaliśmy się w miłej atmosferze i porozmawialiśmy na luzie.
Kibice chcą zachowania nazwy Resovia...
- Są bardzo przywiązani do tej nazwy. Ja może mniej przywiązuje się do nazw, bardziej do ludzi. Wcześniej moja firma nazywała się przecież Comp, teraz Asseco, ale ludzie pozostali ci sami.
Czyli w najbliższym czasie nazwa klubu się nie zmieni?
- Nie, nie chcemy tego robić. Dla nas klub to całość: sponsorzy, osoby zarządzające klubem, zawodnicy oraz kibice. Tylko to wszystko razem ma wartość. Mamy wspaniałych kibiców, przywiązanych do klubu, kochających go. Bylibyśmy nie fair, gdybyśmy podejmowali takie strategiczne decyzje bez nich.
Słyszałem, że przyczyną ewentualnej zmiany nazwy miało być kojarzenie Pana firmy z incydentem antysemickim wywołanym przez kibiców piłki nożnej Resovii podczas derbów Rzeszowa.
- Dostaliśmy mnóstwo e-maili po tamtym wydarzeniu z Izraela, z którym nasza firma współpracuje. Nie mogę sobie pozwolić na to, żeby firma była kojarzona z tego typu wydarzeniami. Kibice muszą sobie zdawać sprawę z tego, że ich zachowanie kojarzone jest nie tylko z klubem, lecz także z jego sponsorami.
- 8 komentarzy
- Drukuj
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane
- Centrum przy lotnisku. Wybierz swój typ! [FOTO]
- Najpiękniejszy dworzec PKP w Polsce. Jak pałac [ZOBACZ]
- Dramat na zalewie. Dwóch 18-latków utonęło pod lodem
- "Żerują na biednych". Protest ws. cen paliw [FILM,FOTO]
- Wóz strażacki uderzył w policyjny radiowóz. Są ranni
- Kapsuła i sale wykładowe w kształcie walca. Gdzie to będzie?
- Przemyśl najpiękniejsze miasto na Podkarpaciu [FILM]




