Ratusz wciąż zmaga się z budkami przy dworcach

art
2010-07-29 , aktualizacja: 30.07.2010 11:36
A A A Drukuj
Miasto wciąż nie może sobie poradzić z oczyszczeniem placu Dworcowego z budek. - Liczymy jednak, że te wątpliwe ozdoby znikną w tym roku - informują rzeszowscy urzędnicy.
Wojnę z szpecącymi okolice rzeszowskiego dworca budkami rzeszowski ratusz rozpoczął w... 2004 roku. Zamierzonego celu - oczyszczania placu z budek urzędnicy do dziś nie osiągnęli. - Ale jakieś efekty naszych działań są - tych stoisk jest już mniej. Oczywiście nie jesteśmy wciąż zadowoleni - chcemy, aby plac przed dworcem został całkowicie oczyszczony z tych budek, które nie są najlepszą wizytówką naszego miasta - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Dodaje, że sprawa usuwania kiosków jest skomplikowana m. in. dlatego, że stoją one na terenie, który ma różnych właścicieli. - Część z nich jest np. na terenie kolejowym - tłumaczy Chłodnicki.

- Miastu tak naprawdę pozostała do usunięcia już tylko jedna budka. Jej sprawą zajmuje się już komornik. Liczymy, że wkrótce uda się zakończyć jej sprawę i kiosk zniknie - mówi Agata Janicka, zastępca dyrektora rzeszowskiego Biura Gospodarki Mieniem. Więcej stoisk - cztery na swoim terenie ma kolej. - Jesteśmy w kontakcie z przedstawicielami kolei. Wiemy, że wypowiedzieli oni umowy właścicielom tych budek. Niestety sprawa trafiła do sądu i trzeba czekać na rozstrzygnięcie - tłumaczy Agata Janicka. Ratusz liczy, że usuwanie budek i kiosków sprzed dworca zakończy się w tym roku. - Najwyższy czas, aby zakończyć rozwiązywanie tego problemu - mówi rzecznik Chłodnicki.

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Ratusz wciąż zmaga się z budkami przy dworcach hoovercraft 02.08.10, 18:16

    W Polsce, przynajmniej w założeniu, jest wolny rynek. Jeżeli budki mająklientów, to znaczy, że są potrzebne, jak są potrzebne, to nie można ichlikwidować. Można i powinno się zrobić coś z »