Walka o wały na Trześniówce trwała całą noc
2010-07-30
, aktualizacja: 30.07.2010 12:46
Fala wezbraniowa przetaczała się przez Wisłę. Najtrudniejsza sytuacja jest na jej dopływie - Trześniówce. W nocy ponad 400 strażaków łatało dziurę w wale na tej rzece
Na Wisłoku, Wisłoce i Sanie oraz ich dopływach poziom wody się obniżył. Fala wezbraniowa przetacza się przez Wisłę.
W czwartek poziom wody na większości rzek Podkarpacia spadł poniżej stanów ostrzegawczych. Wczesnym rankiem przy ujściu Sanu do Wisłoka był przekroczony stan alarmowy. Wysoki stan wody utrzymuje się na Wiśle. Nocą fala wezbraniowa przekroczyła Sandomierz.
Przez całą noc umacniano wyrwy na rzece Trześniówce oraz w wale wiślanym w Zalesiu Gorzyckim. Wyrwa w Zalesiu na długości trzech czwartych, została zabezpieczona metalowymi płytami tzw. ścianką Larsena i wałem ziemnym. Na pozostałej części został usypany wał. Jak informuje Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, całość naprawianych wałów została zabezpieczona geowłókniną oraz folią dociśniętą do wału workami z piaskiem od strony odwodnej. Do umocnienia wyrwy w Zalesiu Gorzyckim wykorzystano 5 tys. worków oraz trzy rolki folii o szerokości 6 m. Długość tego umocnienia to ok. 100 m.
- Przy umacnianiu wału na Trześniówce przez noc pracowało ponad 400 strażaków - mówi Paweł Antończyk, rzecznik prasowy UM Tarnobrzega. Na Trześniówce wszystkie wyrwy zostały zabezpieczone przez zasypanie lub usypanie wałów opaskowych. - Nowe wały od strony odwodnej zabezpieczone zostały folią dociśniętą workami z piaskiem oraz dodatkowo położone zostały na nich rękawy wodne. Do umocnienia wyrw na Trzesniówce wykorzystano ok. 30 tys. worków i ok. 20 rolek folii - informuje dyżurny centrum zarządzania kryzysowego.
W piątek rano kolejnych 100 strażaków przyjechało do pracy przy wałach. - W tej chwili największym zagrożeniem nie są wyrwy ale stan nasiąknięcia wałów - dodaje Antończyk.
W czwartek poziom wody na większości rzek Podkarpacia spadł poniżej stanów ostrzegawczych. Wczesnym rankiem przy ujściu Sanu do Wisłoka był przekroczony stan alarmowy. Wysoki stan wody utrzymuje się na Wiśle. Nocą fala wezbraniowa przekroczyła Sandomierz.
Przez całą noc umacniano wyrwy na rzece Trześniówce oraz w wale wiślanym w Zalesiu Gorzyckim. Wyrwa w Zalesiu na długości trzech czwartych, została zabezpieczona metalowymi płytami tzw. ścianką Larsena i wałem ziemnym. Na pozostałej części został usypany wał. Jak informuje Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, całość naprawianych wałów została zabezpieczona geowłókniną oraz folią dociśniętą do wału workami z piaskiem od strony odwodnej. Do umocnienia wyrwy w Zalesiu Gorzyckim wykorzystano 5 tys. worków oraz trzy rolki folii o szerokości 6 m. Długość tego umocnienia to ok. 100 m.
- Przy umacnianiu wału na Trześniówce przez noc pracowało ponad 400 strażaków - mówi Paweł Antończyk, rzecznik prasowy UM Tarnobrzega. Na Trześniówce wszystkie wyrwy zostały zabezpieczone przez zasypanie lub usypanie wałów opaskowych. - Nowe wały od strony odwodnej zabezpieczone zostały folią dociśniętą workami z piaskiem oraz dodatkowo położone zostały na nich rękawy wodne. Do umocnienia wyrw na Trzesniówce wykorzystano ok. 30 tys. worków i ok. 20 rolek folii - informuje dyżurny centrum zarządzania kryzysowego.
W piątek rano kolejnych 100 strażaków przyjechało do pracy przy wałach. - W tej chwili największym zagrożeniem nie są wyrwy ale stan nasiąknięcia wałów - dodaje Antończyk.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane
- Wojewoda Małgorzata Chomycz wyszła za mąż. W czerwieni
- Alicja Wosik nowym wicewojewodą podkarpackim. Powołana
- Pomniki brzydaki w Rzeszowie. Który do usunięcia? FOTO
- Dostaniesz mandat za dogrzewanie się w aucie. 100 zł
- Biseksualistki i gej w walentynki promowali miłość
- Ołtarz bliżej wiernych. Jak zmieni się kościół? ZOBACZ
- Miliony pójdą na edukację w Rzeszowie. Z funduszy UE




