Co radni sądzą o nazwach rzeszowskich parków?

not. mk
2010-07-30 , aktualizacja: 30.07.2010 19:59
A A A Drukuj
Proponujemy dyskusję na temat nazw rzeszowskich parków, które według nas są patetyczne i zbyt poważne. Dziś o zdanie pytamy rzeszowskich radnych.

Fot. Franciszek Mazur / AG
Radnym zadaliśmy trzy pytania: Co sądzą o nazwach parków? Czy należałoby je zmianić i czy są szanse na zmiany?

Konrad Fijołek, przewodniczący rady miasta

- Generalnie nazwy mi się podobają, ale zgadzam się z tym, że mają poważny, ciężkawy charakter. Dotychczasowych nazw bym nie zmieniał, ale przy tworzeniu nowych parków warto by pokusić się o nowocześniejsze nazwy. Trochę mniej martyrologii, a więcej radości życia. Np. próba zmiany nazwy Parku im. Solidarności wywołałaby zbyt wielką burzę.

Gdyby doszło do takiej inicjatywy, to uważam, że więcej radnych byłoby przeciwko.



Marta Niewczas, członkini komisji sportu, rekreacji i turystyki

- Myślę, że nazwy nie powinny być tak poważne, wręcz nudne. Choćby z tego powodu, że nikt ich nie pamięta, a jakby był np. park Bolka i Lolka, to na pewno wszyscy by wiedzieli, gdzie on jest. Dla mnie jednak nie jest tak ważna nazwa parku, jak jego funkcja. By coś oferowały mieszkańcom, a nie były tylko wychodkami dla naszych psów. Jak to będzie park rozrywki dla dzieci, to niech będzie nazwa np. Kubusia Puchatka. Myślę, że przy okazji rewitalizacji parków warto byłoby się nad tym zastanowić. Obecne nazwy są trudne. Potrzebowałam kilku minut, by sobie przypomnieć, który park jak się nazywa. Są martyrologiczne, nie używamy ich na co dzień. Miasto jest duże i nazwy mogą być rożne. Niekoniecznie wszystkie takie podniosłe.

Uważam, że szanse na zmiany są, ale trzeba zacząć od dyskusji na ten temat. Jeden człowiek plus odwaga daje większość, ale kto się odważy? Porozmawiam z moim klubem i zastanowimy się. Może my wykonamy pierwszy krok?



Waldemar Wywrocki, przewodniczący komisji kultury i promocji

- Nazwy miejskich parków są w porządku, każda z czegoś wynika. Nie należy ich zmieniać. Jednym się podobają, innym nie. To normalne, zawsze tak jest, a zmiany mogłoby urazić niektóre środowiska, np. Solidarność, bo park przy Dąbrowskiego nosi jej imię. W parku Jedności Polonii z Macierzą jest pomnik generała Władysława Sikorskiego, tam odbywają się uroczystości wojskowe i patriotyczne, więc nazwa jest jak najbardziej uzasadniona. Zwyczajowo ten park nazywany był Małpim Gajem. Nie wiem, czy to byłoby poważne, gdyby dziś nadać mu taką nazwę. Poza tym to zbyt wiele zachodu. To tak jakby nagle chcieć zmieniać nazwy ulic. Myślę, że lepiej tworzyć jak najwięcej nowych parków i terenów rekreacyjnych i tam przy nazwach puścić wodze fantazji.

Szanse na zmiany zawsze są, ale sensu to nie ma.



Jerzy Jęczmienionka, przewodniczący komisji porządku publicznego i współpracy z samorządami

- Nie mam zdania na ten temat, czy nazwy parków są zbyt poważne. Nie myślałem o tym, uważam natomiast, że nasza energia powinna skierować się ku tworzeniu nowych miejsc wypoczynku, bo jest ich za mało, i lepszym zagospodarowywaniu tych, które są, np. Bulwarów czy Żwirowni, Lisiej Góry i zalewu. Na razie są tylko deklaracje urzędu miasta, a niewiele się dzieje w tej kwestii.

Starych nazw bym nie zmieniał, bo w Rzeszowie jest wiele ważniejszych spraw. Np. tworzenie miejsc, gdzie młodzież mogłaby spędzać wolny czas, bo na razie to tych miejsc ubywa. Tu dobrym przykładem są kłopoty hali Walter i wszystkich rzeszowskich stowarzyszeń. Mimo to, że uważam, że nie ma potrzeby zmiany nazw, taka szansa istnieje. Wszystko zależy od mieszkańców, którzy mogliby wnioskować o takie zmiany.

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy