186 przestępstw urzędnika z mieleckiego starostwa
2010-07-30
, aktualizacja: 30.07.2010 20:02
186 przestępstw miał popełnić - według prokuratury - 38-letni Adam B., były już pracownik wydziału komunikacji Starostwa Powiatowego w Mielcu. Śledczy twierdzą, że mężczyzna brał łapówki za przyspieszanie rejestracji aut sprowadzanych z zagranicy
W czwartek Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu dołożyła Adamowi B. kolejne zarzuty. Wcześniej była mowa o 86 przestępstwach, które B. miał popełnić. - Ta lista zwiększyła się o kolejnych 100 przestępstw - mówi Jerzy Dybus z Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.
Adam B. był podinspektorem w wydziale komunikacji Starostwa Powiatowego w Mielcu. Zajmował się rejestracją aut sprowadzanych z zagranicy. Wpadł w ręce policji 10 lutego zeszłego roku. Zatrzymano go w pracy. Kilka miesięcy przesiedział w areszcie.
- Kierowcom zależało na jak najszybszej rejestracji samochodów. Adama B. podejrzewamy o branie łapówek za przyspieszenie procedury. Kwoty były różne - od 20 do 50 zł. Otrzymywał także alkohol. Dowody rejestracyjne wydawał najczęściej w tym samym dniu, w którym składany był wniosek - mówi prokurator Dybus.
Zdaniem śledczych Adam B. na lewo przyspieszył rejestrację ponad 100 samochodów. Proceder trwał od połowy 2006 r. do lutego 2009 r. - Rejestracje wystawiał bez upoważnienia starosty mieleckiego, dlatego dostał również zarzut przekroczenia uprawnień - dowiadujemy się w tarnobrzeskiej prokuraturze.
W trakcie dotychczasowego śledztwa ustalono, że Adam B. czerpał korzyści także w inny sposób: do swojej kieszeni chował 500 zł za każde zarejestrowane auto, obowiązkową opłatę recyklingową za sprowadzenie samochodu z zagranicy, która jest odprowadzana do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.
Według policji dowody rejestracyjne wystawione przez byłego urzędnika są nieważne. Formalnie takich unieważnień Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Rzeszowie przeprowadziło już kilkadziesiąt. - Adam B. przyznał się do winy. Grozi mu do 10 lat więzienia - dodaje Dybus.
Adam B. był podinspektorem w wydziale komunikacji Starostwa Powiatowego w Mielcu. Zajmował się rejestracją aut sprowadzanych z zagranicy. Wpadł w ręce policji 10 lutego zeszłego roku. Zatrzymano go w pracy. Kilka miesięcy przesiedział w areszcie.
- Kierowcom zależało na jak najszybszej rejestracji samochodów. Adama B. podejrzewamy o branie łapówek za przyspieszenie procedury. Kwoty były różne - od 20 do 50 zł. Otrzymywał także alkohol. Dowody rejestracyjne wydawał najczęściej w tym samym dniu, w którym składany był wniosek - mówi prokurator Dybus.
Zdaniem śledczych Adam B. na lewo przyspieszył rejestrację ponad 100 samochodów. Proceder trwał od połowy 2006 r. do lutego 2009 r. - Rejestracje wystawiał bez upoważnienia starosty mieleckiego, dlatego dostał również zarzut przekroczenia uprawnień - dowiadujemy się w tarnobrzeskiej prokuraturze.
W trakcie dotychczasowego śledztwa ustalono, że Adam B. czerpał korzyści także w inny sposób: do swojej kieszeni chował 500 zł za każde zarejestrowane auto, obowiązkową opłatę recyklingową za sprowadzenie samochodu z zagranicy, która jest odprowadzana do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.
Według policji dowody rejestracyjne wystawione przez byłego urzędnika są nieważne. Formalnie takich unieważnień Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Rzeszowie przeprowadziło już kilkadziesiąt. - Adam B. przyznał się do winy. Grozi mu do 10 lat więzienia - dodaje Dybus.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane
- Wojewoda Małgorzata Chomycz wyszła za mąż. W czerwieni
- Alicja Wosik nowym wicewojewodą podkarpackim. Powołana
- Pomniki brzydaki w Rzeszowie. Który do usunięcia? FOTO
- Dostaniesz mandat za dogrzewanie się w aucie. 100 zł
- Biseksualistki i gej w walentynki promowali miłość
- Ołtarz bliżej wiernych. Jak zmieni się kościół? ZOBACZ
- Miliony pójdą na edukację w Rzeszowie. Z funduszy UE


