6-letni Tomek z nową wątrobą. "Był bardzo dzielny"

Marcin Kobiałka
2010-08-17 , aktualizacja: 17.08.2010 16:54
A A A Drukuj
Ponad 8,5 godzin trwał zabieg przeszczepu wątroby u 6-letniego Tomka z powiatu przeworskiego, który zatruł się muchomorem sromotnikowym.
Zatruty sromotnikiem 16-latek dostał nową wątrobę
Fot. Rafał Michałowski / AG
Zatruty sromotnikiem 16-latek dostał nową wątrobę
- Operacja przebiegała zgodnie z planem, bez zakłóceń. Chłopiec był bardzo dzielny - mówi "Gazecie" Paweł Trzciński z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, gdzie we wtorek u chłopca przeszczepiono wątrobę.

Lekarze nie chcą więcej mówić. - W środę przekażemy mediom dodatkowe informacje - zapowiada Beata Rędziak z CZD.

6-letni Tomek z powiatu przeworskiego zatruł się grzybami 8 sierpnia. Wśród nich był muchomor sromotnikowy. Rodzice zawieźli syna do szpitala w Przemyślu dopiero po trzech dniach od zjedzenia grzybów. Tomek został przetransportowany śmigłowcem do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Przez dziewięć dni czekał na przeszczep wątroby. W tym czasie był dializowany. W poniedziałek w nocy okazało się, że jest dawca. Lekarze nie mogę zdradzać, kto nim jest. Nieoficjalnie się mówi, że to 25-letni mężczyzna, który zginął w wypadku.

We wtorek przed godz. 7 zaczął się zabieg przeszczepu wątroby u Tomka. Przeprowadził go zespół prof. Piotra Kalicińskiego, kierownika Kliniki Chirurgii Dziecięcej i Transplantacji Narządów Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Operacja zakończyła się około godz. 15.30. Dopiero po kilku dniach będzie wiadomo, czy nowa wątroba u chłopca się przyjęła.

- Dłużej z przeszczepem nie mogliśmy czekać. To był ostatni moment. Chłopiec jest już na oddziale pooperacyjnym. Jest w śpiączce i podłączony do respiratora. W środę po godz. 8 rano, gdy przeprowadzimy pierwsze badania, będziemy wiedzieli wstępnie, w jakim stanie jest organizm dziecka - podkreśla Paweł Trzciński.

Po przeszczepie Tomek musi do końca życia brać leki obniżające odporność, dzięki którym organizm nie odrzuca przeszczepionego narządu.

Dramat chłopca poruszył całą Polskę do takiego stopnia, że do Centrum Zdrowia Dziecka wiele osób dzwoniło i przychodziło proponując oddanie wątroby. A przepisy tego zabraniają. Taki przeszczep jest możliwy jedynie od zmarłego dawcy.

- "Jesteśmy głęboko poruszeni Państwa ofiarnością, ale bardzo prosimy o nie zgłaszanie się kolejnych osób" - taki komunikat pojawił się kilka dni temu na stronie internetowej CZD.

Podziel się

  • 19 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Dołącz do nas na Facebooku