Nie ma chętnych do remontów szkół po powodzi
2010-08-25
, aktualizacja: 25.08.2010 21:22
Żadna firma nie jest zainteresowana remontowaniem szkół w Sokolnikach zniszczonych przez powódź. - Jesteśmy w podbramkowej sytuacji. Być może będziemy musieli z wolnej ręki zlecić ten remont - mówi Marian Grzegorzek, wójt gminy Gorzyce.
ZOBACZ TAKŻE
- Przedszkolaki z gminy Gorzyce zostaną w domach (26-08-10, 09:00)
- Po powodzi: W szkole plac budowy, ale lekcje będą (24-08-10, 17:56)
W środę o godz. 9 miał zostać rozstrzygnięty przetarg na remont Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Sokolnikach. Obie szkoły razem z przedszkolem stanowią jeden kompleks, ich partery i piwnice zostały zniszczone przez tegoroczną powódź i muszą zostać odremontowane. Nikt jednak nie chce podjąć się tego zadania - na przetarg ogłoszony przez gminę nie wpłynęła żadna oferta. To problem, bo za pięć dni rozpoczyna się rok szkolny. Uczniowie będą się uczyć na piętrach obu budynków, ale na dwie zmiany. Remont jest tym pilniejszy, że zniszczony został piec centralnego ogrzewania. Kiedy okaże się, że temperatury spadły, nawet zajęcia na piętrze nie będą mogły być prowadzone.
Jak gmina zamierza uporać się z problemem? - Szukamy firmy, która podjęłaby się tego zadania. W czwartek i piątek rozstrzygamy dwa kolejne przetargi. Są firmy, które się nimi interesują, spróbujemy je namówić, by zajęły się także szkołami w Sokolnikach. Mam nadzieję, że do końca tygodnia uda się nam kogoś znaleźć - mówi wójt Grzegorzek.
W zniszczonych przez powódź szkołach trzeba wymienić zalane instalacje elektryczne, drzwi, zainstalować nowy piec do centralnego ogrzewania, wyremontować pełnowymiarową salę gimnastyczną, sutereny, korytarze i sale lekcyjne: odmalować, a czasem też otynkować ściany, położyć płytki, parkiety lub wykładziny, doprowadzić do użytku łazienki.
Może rozległy zakres prac i krótki termin ich zakończenia - 15 października - zniechęcił firmy do startowania w przetargu? - Firmy mają teraz sporo pracy. Zakres robót jest duży, ale według naszych szacunków do zrealizowania w wyznaczonym terminie. Ale będziemy rozmawiać z firmami i jeśli będzie taka potrzeba wydłużymy termin - twierdzi Marian Grzegorzek.
W czwartek rozstrzygnięcie przetargów na remonty szkół w Trześni i Furmanach, w piątek - na przedszkola gminne zalane przez powódź. Do środy na żaden z tych przetargów nie wypłynęła ani jedna oferta.
Jak gmina zamierza uporać się z problemem? - Szukamy firmy, która podjęłaby się tego zadania. W czwartek i piątek rozstrzygamy dwa kolejne przetargi. Są firmy, które się nimi interesują, spróbujemy je namówić, by zajęły się także szkołami w Sokolnikach. Mam nadzieję, że do końca tygodnia uda się nam kogoś znaleźć - mówi wójt Grzegorzek.
W zniszczonych przez powódź szkołach trzeba wymienić zalane instalacje elektryczne, drzwi, zainstalować nowy piec do centralnego ogrzewania, wyremontować pełnowymiarową salę gimnastyczną, sutereny, korytarze i sale lekcyjne: odmalować, a czasem też otynkować ściany, położyć płytki, parkiety lub wykładziny, doprowadzić do użytku łazienki.
Może rozległy zakres prac i krótki termin ich zakończenia - 15 października - zniechęcił firmy do startowania w przetargu? - Firmy mają teraz sporo pracy. Zakres robót jest duży, ale według naszych szacunków do zrealizowania w wyznaczonym terminie. Ale będziemy rozmawiać z firmami i jeśli będzie taka potrzeba wydłużymy termin - twierdzi Marian Grzegorzek.
W czwartek rozstrzygnięcie przetargów na remonty szkół w Trześni i Furmanach, w piątek - na przedszkola gminne zalane przez powódź. Do środy na żaden z tych przetargów nie wypłynęła ani jedna oferta.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane
- Lenin, dowód tożsamości konia, książeczka zdrowia prostytutki [FOTO]
- Nowe osiedla, domy, apartamentowce powstają w Rzeszowie
- Autostradowa obwodnica Rzeszowa zagrożona
- Pseudokibice obrzucili butelkami i kamieniami policjantów
- Neurolodzy chcą odejść. Oddziałowi grozi likwidacja
- Raz w roku, w największej sali koncertowej w Polsce...
- Policjant z Przemyśla postrzelił 46-letniego napastnika w nogi




