Tomek wróci ze szpitala do odnowionego domu

Marcin Kobiałka
2010-08-26 , aktualizacja: 26.08.2010 19:10
A A A Drukuj
W przyszłym tygodniu zacznie się remont rodzinnego domu sześcioletniego Tomka, któremu przeszczepiono wątrobę. Pieniądze wyłożą gmina Krasiczyn i sponsorzy. - Chcemy, by chłopiec miał godziwe warunki do leczenia - mówią urzędnicy.
Zatruty sromotnikiem 16-latek dostał nową wątrobę
Fot. Rafał Michałowski / AG
Zatruty sromotnikiem 16-latek dostał nową wątrobę
Tarnawce to 400-osobowa wioska pod Przemyślem. To tam mieszka Tomek, któremu w ubiegłym tygodniu przeszczepiono wątrobę w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, gdy 8 sierpnia zatruł się muchomorem sromotnikowym.

Chłopiec jest jedynakiem. Rodzina mieszka w bardzo kiepskich warunkach, dlatego urzędnicy postanowili, że rodzinny dom chłopca trzeba wyremontować, zanim wróci ze szpitala.

- Tomek po tak ciężkim zabiegu musi dochodzić do siebie w lepszych warunkach. Odnowimy jego pokój, wymienimy mu łóżko, okna, pomalujemy ściany. Kuchnia też zostanie odnowiona. Praktycznie od nowa trzeba zrobić łazienkę, wymienić w niej wannę - mówi Elżbieta Gut, szefowa Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krasiczynie.

Gdy historią Tomka dwa tygodnie temu zaczęła żyć cała Polska, rodzinny dom chłopca odwiedzili pracownicy opieki społecznej oraz wójt Krasiczyna Jerzy Kowalski. Zapadła decyzja, że bez remontu domu się nie obejdzie. Pieniądze wyłoży samorząd. - Szukamy też sponsorów. Remont chcemy zacząć w przyszłym tygodniu. Nie wiemy, jak długo Tomek będzie jeszcze w szpitalu, ale chcielibyśmy, by wyremontowany dom czekał na niego - dodaje Gut.

- Jak chłopiec wróci do domu, to będziemy sprawdzali, czy rodzinie czegoś nie brakuje. Na pewno nie zostawimy jej samej. Już dostaliśmy z Warszawy listę leków, jakich Tomek będzie potrzebował. Tanie nie są - przyznaje Gut.

Gmina już opłaca pobyt matki chłopca w hotelu w Warszawie, bo cały czas jest przy Tomku. - Mamy nadzieję, że rodzice, którzy, nie ukrywam tego, nie są zbyt zaradni życiowo, będą na chłopca chuchać i dmuchać - mówi Gut.

Tomek w czwartek ponownie został podłączony do respiratora. - Chłopiec nie ma jeszcze tyle sił, by samodzielnie wykrztuszać wydzieliny, dlatego musieliśmy go podłączyć do respiratora. Tomek jest przytomny, jego nowa wątroba pracuje bez zastrzeżeń - mówi "Gazecie" dr Elżbieta Pietraszek-Jezierska, kierowniczka oddziału pooperacyjnego w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka.

W czwartek chłopiec dostał w prezencie od anonimowej osoby komputer. Tomek zawsze o nim marzył.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    31 głosów

Dołącz do nas na Facebooku