Trybuna na stadionie dalej niż bliżej
2010-09-02
, aktualizacja: 01.09.2010 19:00
Dlaczego Budimex zrezygnował z budowy trybuny wschodniej stadionu miejskiego? - Bo od złożenia oferty minął prawie rok i nie podpisaliśmy umowy z miastem. Upłynął termin ważności wadium, a rynek budowlany się zmienił - słyszymy w Budimeksie. - Trudno, będzie nowy przetarg - mówią w ratuszu
ZOBACZ TAKŻE
- Wschodnia trybuna na Stali - kolejne podejście (10-10-10, 19:08)
Rezygnacja Budimeksu oznacza, że nie ma szans na to, by zgodnie z obietnicami miasta trybuna stadionu miejskiego powstała jeszcze w tym roku. To już kolejne opóźnienie.
Po pierwszym przetargu, który odbył się w połowie ub.r., na wykonanie trybuny wybrane zostało konsorcjum firm, na czele z ukraińskim podmiotem, który nie miał żadnego doświadczenia w budowie stadionów. Przetarg unieważniono, ogłoszono kolejny. Tym razem wybrana została renomowana firma Budimex. Jej oferta zakładała koszt około 30 mln zł. Wydawało się, że teraz wszystko pójdzie już zgodnie z obietnicami miasta. Ale nic z tego. Budimex wpłacił wadium, ale dokumentacja trybuny trafiła do kolejnej kontroli, tym razem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Termin ważności wadium, które zobowiązywało firmę, upłynął. A samorząd nie ubiegał się o jego przedłużenie. Kiedy dokumenty wróciły i można było podpisać umowę z wykonawcą, Budimex zrezygnował z budowy trybuny. Stało się to w ostatni poniedziałek.
- Zgodnie z prawem zamówień publicznych, jeżeli termin ważności wadium upłynie, oferta traci ważność. Miasto nie prosiło o przedłużenie i oferta wygasła. A wykonawca nie ma obowiązku przedłużania wadium - mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik prasowy Budimeksu SA.
- Ale miał takie prawo, mimo że miasto nie ubiegało się o to. Niestety, zdecydował inaczej - komentuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.
Krzysztof Kozioł dodaje, że bardzo ważnym argumentem uzasadniającym decyzję jego firmy było to, że od przygotowania i złożenia oferty minął już prawie rok, a sytuacja na rynku budowlanym zmieniła się. W efekcie rozpoczęcie budowy obecnie na warunkach zaoferowanych przed rokiem spowodowałoby straty dla Budimeksu. Uważa, że budowy nie dałoby się zakończyć w zakładanym terminie. Miasto daje wykonawcy na zakończenie prac 200 dni. Gdyby więc budowa rozpoczęła się we wrześniu, to większość czasu przypadłaby na miesiące zimowe.
Trybuna ma być budowana w większości ze środków unijnych. Zdecydowano się na projekt zakładający 85 proc. środków unijnych i 15 proc. własnych. To konstrukcja nie do końca atrakcyjna dla użytkowników stadionu, bo zakłada, że przez pięć lat trwania projektu nie można tam prowadzić działalności komercyjnej. Np. wywieszać reklam sponsorów. Wywołało to sprzeciwy korzystających ze stadionu sekcji Stali Rzeszów, bo może spowodować odejście sponsorów. Miasto jednak nie zamierza rezygnować z tego projektu. Teraz pojawił się jednak kolejny znak zapytania: czy jeżeli budowa rozpocznie się w 2011 roku, to miasto będzie mogło skorzystać z przyznanych przez marszałka województwa funduszy unijnych? - Mamy nadzieję, że tak - mówi Chłodnicki.
W Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim uspokajają. - Nie będzie problemów. Środki zostały miastu przyznane, kiedy oceniany był projekt. I ta decyzja obowiązuje. W przyszłym roku także będą dostępne - mówi Michał Mielniczuk z biura prasowego urzędu marszałkowskiego.
W ostatni wtorek podczas sesji rady miasta radni zgodzili się na przeniesienie zarezerwowanych na budowę środków z budżetu tegorocznego na przyszły rok.
Przygotowania do budowy trybuny trwają już blisko dwa lata. Jednak rzeszowski urząd miasta nie ma sobie nic do zarzucenia. - Takie mamy prawo. Musimy uwzględniać protesty oferentów po przetargach i godzić się na kontrole, a to wszystko bardzo długo trwa - tłumaczy Chłodnicki.
Co miasto zamierza po rezygnacji Budimeksu?
- Jak najszybciej ogłosimy kolejny przetarg. Już trwają prace nad przeszacowaniem kosztów, bo rzeczywiście przez ostatni rok ceny na rynku się zmieniły - kończy Chłodnicki.
Przetarg potrwa około dwóch-trzech miesięcy. Potem być może będą kolejne odwołania. Teraz już nawet w urzędzie miasta nikt nie chce podawać nawet przybliżonej daty oddania trybuny.
Po pierwszym przetargu, który odbył się w połowie ub.r., na wykonanie trybuny wybrane zostało konsorcjum firm, na czele z ukraińskim podmiotem, który nie miał żadnego doświadczenia w budowie stadionów. Przetarg unieważniono, ogłoszono kolejny. Tym razem wybrana została renomowana firma Budimex. Jej oferta zakładała koszt około 30 mln zł. Wydawało się, że teraz wszystko pójdzie już zgodnie z obietnicami miasta. Ale nic z tego. Budimex wpłacił wadium, ale dokumentacja trybuny trafiła do kolejnej kontroli, tym razem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Termin ważności wadium, które zobowiązywało firmę, upłynął. A samorząd nie ubiegał się o jego przedłużenie. Kiedy dokumenty wróciły i można było podpisać umowę z wykonawcą, Budimex zrezygnował z budowy trybuny. Stało się to w ostatni poniedziałek.
- Zgodnie z prawem zamówień publicznych, jeżeli termin ważności wadium upłynie, oferta traci ważność. Miasto nie prosiło o przedłużenie i oferta wygasła. A wykonawca nie ma obowiązku przedłużania wadium - mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik prasowy Budimeksu SA.
- Ale miał takie prawo, mimo że miasto nie ubiegało się o to. Niestety, zdecydował inaczej - komentuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.
Krzysztof Kozioł dodaje, że bardzo ważnym argumentem uzasadniającym decyzję jego firmy było to, że od przygotowania i złożenia oferty minął już prawie rok, a sytuacja na rynku budowlanym zmieniła się. W efekcie rozpoczęcie budowy obecnie na warunkach zaoferowanych przed rokiem spowodowałoby straty dla Budimeksu. Uważa, że budowy nie dałoby się zakończyć w zakładanym terminie. Miasto daje wykonawcy na zakończenie prac 200 dni. Gdyby więc budowa rozpoczęła się we wrześniu, to większość czasu przypadłaby na miesiące zimowe.
Trybuna ma być budowana w większości ze środków unijnych. Zdecydowano się na projekt zakładający 85 proc. środków unijnych i 15 proc. własnych. To konstrukcja nie do końca atrakcyjna dla użytkowników stadionu, bo zakłada, że przez pięć lat trwania projektu nie można tam prowadzić działalności komercyjnej. Np. wywieszać reklam sponsorów. Wywołało to sprzeciwy korzystających ze stadionu sekcji Stali Rzeszów, bo może spowodować odejście sponsorów. Miasto jednak nie zamierza rezygnować z tego projektu. Teraz pojawił się jednak kolejny znak zapytania: czy jeżeli budowa rozpocznie się w 2011 roku, to miasto będzie mogło skorzystać z przyznanych przez marszałka województwa funduszy unijnych? - Mamy nadzieję, że tak - mówi Chłodnicki.
W Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim uspokajają. - Nie będzie problemów. Środki zostały miastu przyznane, kiedy oceniany był projekt. I ta decyzja obowiązuje. W przyszłym roku także będą dostępne - mówi Michał Mielniczuk z biura prasowego urzędu marszałkowskiego.
W ostatni wtorek podczas sesji rady miasta radni zgodzili się na przeniesienie zarezerwowanych na budowę środków z budżetu tegorocznego na przyszły rok.
Przygotowania do budowy trybuny trwają już blisko dwa lata. Jednak rzeszowski urząd miasta nie ma sobie nic do zarzucenia. - Takie mamy prawo. Musimy uwzględniać protesty oferentów po przetargach i godzić się na kontrole, a to wszystko bardzo długo trwa - tłumaczy Chłodnicki.
Co miasto zamierza po rezygnacji Budimeksu?
- Jak najszybciej ogłosimy kolejny przetarg. Już trwają prace nad przeszacowaniem kosztów, bo rzeczywiście przez ostatni rok ceny na rynku się zmieniły - kończy Chłodnicki.
Przetarg potrwa około dwóch-trzech miesięcy. Potem być może będą kolejne odwołania. Teraz już nawet w urzędzie miasta nikt nie chce podawać nawet przybliżonej daty oddania trybuny.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Re: Trybuna na stadionie dalej niż bliżej
komarz
02.09.10, 10:34
Nie po polsku, tylko po rzeszowsku. A ściśle mówiąc, to po tadeuszoferencowsku.Jakoś winnych miastach (nie tylko tych gdzie będzie Euro2012) powstająnowoczesne stadiony, a w Rzeszowie nawet »
Najczęściej czytane
- Montowanie okrągłej kładki w Rzeszowie. Ferenc: Historyczny moment [ZOBACZ]
- Casting na Top Model w Millenium Hall [WIDEO, FOTO]
- Pierwsze Komunie VIP-ów. Kto dostał rzymski różaniec? [FOTO]
- Dlaczego 16-letni Radek zderzył się z policyjnym radiowozem?
- 19-latek pobity na Hetmańskiej. Bo nie chciał dać telefonu
- Zdejmowały klątwy za potrzymanie pieniędzy
- Nowe i tańsze bilety MPK. Zobacz wzory nowych sieciówek




