Zadają szyku na deptaku. Gumiaki

lucy
2010-09-02 , aktualizacja: 02.09.2010 17:34
A A A Drukuj
W kratkę, panterkę, kwiatuszki, serduszka lub gładkie jak u ogrodniczki. Gdy za oknem plucha, a wokoło szaro i buro, miasto nabiera barw za sprawą kaloszy. To już jednak nie zielone gumiaki, ale wzorzyste modne buty, które coraz chętniej nosi się także w suche dni.

Fot. Krzysztof Koch / Agencja Ga
Miłośniczki gumowego obuwia spotkaliśmy wczoraj na ul. 3 Maja. Justyna z Olchowej z entuzjazmem prezentuje parę intensywnie czerwonych. Jak mówi, przechodziła w nich cały maj. Kalosze uwielbia także Ania z Nowego Sącza. Studentka budownictwa jest właśnie w trakcie odbywania praktyk, więc kolorowe gumiaki zakłada nie tylko ze względu na modę, ale głównie dla wygody. - Fantastycznie się sprawdzają w tego typu pracy - mówi. Kalosze w hipermarketach można kupić już za mniej niż 50 zł, ale z dumą eksponują je także sklepy obuwnicze. Sprzedawcy zgodnie przyznają, że u nich jak w piekarni - kalosze rozchodzą się jak świeże bułeczki. - Nowe dostawy błyskawicznie znikają z półek podczas wiosennych roztopów czy gwałtownych opadów deszczu. Ale nie ma reguły, bo świetnie sprzedawały się także tego lata. W tym okresie panie polują zwłaszcza na krótkie gumiaczki - mówi pracownica jednego ze sklepów w CH Plaza w Rzeszowie. Za kalosze w markowym sklepie trzeba zapłacić od około 100 do nawet 300 zł. Łowczynie światowych trendów mogą natomiast polować w internecie na gumiaki w charakterystyczną kratkę Burberry czy najnowszą wersję słynnych Hunterów, które noszą gwiazdy i projektanci, m.in. Stella McCartney. Za takie jednak trzeba zapłacić jak za skórzane kozaki z najwyższej sklepowej półki.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku