Policjanci uderzają w sieciowych pedofilów [WIDEO]
2010-09-09
, aktualizacja: 09.09.2010 17:54
Student medycyny, rencista, a także dwóch braci są na liście ponad 100 osób podejrzewanych o rozpowszechnianie pornografii dziecięcej w całej Polsce. Na ich trop wpadli rzeszowscy policjanci.
ZOBACZ TAKŻE
- Policja robi akcje antypedofilskie, ale zarzuty padają rzadko (21-09-10, 06:11)
Funkcjonariusze weszli we wtorek do 114 mieszkań w całym kraju, gdzie zabezpieczono 133 komputery i laptopy, routery, modem, 81 wymiennych dysków twardych. Zabezpieczyli też prawie 3500 płyt CD i DVD, 39 pendrivów, 28 kart pamięci, 239 dyskietek, 17 kaset VHS oraz 16 telefonów komórkowych i cztery odtwarzacze MP3 i MP4.
Na Podkarpaciu wytypowano dziesięć adresów. Policjanci w Rzeszowie oraz komend w Mielcu, Tarnobrzegu, Przeworsku i Łańcucie w tym samym czasie weszli do domów mieszkańców Podkarpacia. Podczas przeszukania zabezpieczono jedenaście jednostek centralnych komputerów, trzy laptopy, siedem pendrivów, dwa dyski twarde i ponad 400 płyt CD i DVD. Wśród osób, które z tego sprzętu używali jest m.in. 35-letni rencista z Rzeszowa, 24-letni student medycyny oraz dwaj bracia z Łańcuta w wieku 21 i 19 lat.
Policyjna akcja pod kryptonimem "Regina" to efekt śledztwa, które rozpoczęło się jesienią 2008 r., gdy funkcjonariusze zatrzymali 19-letniego Marcina S. z Wieliczki. Młody mężczyzna - jak ustaliła potem prokuratura - włamał się na konto Naszej Klasy 13-letniej dziewczynki z Podkarpacia, którą 19-latek poznał w internecie. Nastolatka w czasie internetowej znajomości wysłała S. swoje zdjęcia, na których była roznegliżowana. Potem młody mężczyzna, po włamaniu na konto dziewczynki, rozsyłał fotografie do innych użytkowników Naszej Klasy. - Brał za to pieniądze - mówi Marta Tabasz z podkarpackiej policji.
19-latek zdjęciami nastolatki handlował także na czatach. Gdy policjanci dotarli do Marcina S., w jego komputerze znaleziono pliki z pornografią dziecięcą o pojemności ponad 2 terabajtów. S. usłyszał zarzuty utrwalania, posiadania i rozpowszechniania treści pornograficznych z udziałem małoletnich poniżej 15. roku życia. Dziewięć miesięcy siedział w areszcie.
Policjanci ustalili także adresy e-mail, a także konta założonych na popularnych komunikatorach i portalach społecznościowych osób, które wymieniały się w sieci plikami pedofilskimi. - Do wielu innych prokurator w Polsce przesłaliśmy informacje na jakich komputerach znajdują się zdjęcia z pornografią dziecięcą - mówi Damian Mirecki, szef Wydziału Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie.
Cenne okazały się informacje z Działu Bezpieczeństwa serwisu Nasza-klasa.pl o osobach, które były zainteresowane zakupem materiałów z pornografią dziecięcą.
- Materiały pedofilskie znajdowały się na komputerach należących też do sklepów, stacji benzynowych i urzędów państwowych - zdradzają nam rzeszowscy prokuratorzy.
Funkcjonariusze wydziałów kryminalnego i dochodzeniowo-śledczego podkarpackiej policji ustalili tożsamość ponad 100 posiadaczy kont i sprawdzili, jakie były między nimi powiązania. Okazało się, że użytkownicy sieci byli rozsiani po całej Polsce. - Trzeba było zorganizować uderzenie, które swoim zasięgiem objęłoby cały kraj i w którym udział braliby policjanci wszystkich komend wojewódzkich i Komendy Stołecznej Policji - dodaje Marta Tabasz
Zabezpieczony w trakcie operacji "Regina" sprzęt komputerowy zostanie poddany oględzinom przez biegłych sądowych z zakresu informatyki pod kątem zawartości pornografii dziecięcej. - Po tych czynnościach zostanie podjęta decyzja, czy i jakie będziemy stawiać - twierdzi Tabasz.
Na Podkarpaciu wytypowano dziesięć adresów. Policjanci w Rzeszowie oraz komend w Mielcu, Tarnobrzegu, Przeworsku i Łańcucie w tym samym czasie weszli do domów mieszkańców Podkarpacia. Podczas przeszukania zabezpieczono jedenaście jednostek centralnych komputerów, trzy laptopy, siedem pendrivów, dwa dyski twarde i ponad 400 płyt CD i DVD. Wśród osób, które z tego sprzętu używali jest m.in. 35-letni rencista z Rzeszowa, 24-letni student medycyny oraz dwaj bracia z Łańcuta w wieku 21 i 19 lat.
Policyjna akcja pod kryptonimem "Regina" to efekt śledztwa, które rozpoczęło się jesienią 2008 r., gdy funkcjonariusze zatrzymali 19-letniego Marcina S. z Wieliczki. Młody mężczyzna - jak ustaliła potem prokuratura - włamał się na konto Naszej Klasy 13-letniej dziewczynki z Podkarpacia, którą 19-latek poznał w internecie. Nastolatka w czasie internetowej znajomości wysłała S. swoje zdjęcia, na których była roznegliżowana. Potem młody mężczyzna, po włamaniu na konto dziewczynki, rozsyłał fotografie do innych użytkowników Naszej Klasy. - Brał za to pieniądze - mówi Marta Tabasz z podkarpackiej policji.
19-latek zdjęciami nastolatki handlował także na czatach. Gdy policjanci dotarli do Marcina S., w jego komputerze znaleziono pliki z pornografią dziecięcą o pojemności ponad 2 terabajtów. S. usłyszał zarzuty utrwalania, posiadania i rozpowszechniania treści pornograficznych z udziałem małoletnich poniżej 15. roku życia. Dziewięć miesięcy siedział w areszcie.
Policjanci ustalili także adresy e-mail, a także konta założonych na popularnych komunikatorach i portalach społecznościowych osób, które wymieniały się w sieci plikami pedofilskimi. - Do wielu innych prokurator w Polsce przesłaliśmy informacje na jakich komputerach znajdują się zdjęcia z pornografią dziecięcą - mówi Damian Mirecki, szef Wydziału Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie.
Cenne okazały się informacje z Działu Bezpieczeństwa serwisu Nasza-klasa.pl o osobach, które były zainteresowane zakupem materiałów z pornografią dziecięcą.
- Materiały pedofilskie znajdowały się na komputerach należących też do sklepów, stacji benzynowych i urzędów państwowych - zdradzają nam rzeszowscy prokuratorzy.
Funkcjonariusze wydziałów kryminalnego i dochodzeniowo-śledczego podkarpackiej policji ustalili tożsamość ponad 100 posiadaczy kont i sprawdzili, jakie były między nimi powiązania. Okazało się, że użytkownicy sieci byli rozsiani po całej Polsce. - Trzeba było zorganizować uderzenie, które swoim zasięgiem objęłoby cały kraj i w którym udział braliby policjanci wszystkich komend wojewódzkich i Komendy Stołecznej Policji - dodaje Marta Tabasz
Zabezpieczony w trakcie operacji "Regina" sprzęt komputerowy zostanie poddany oględzinom przez biegłych sądowych z zakresu informatyki pod kątem zawartości pornografii dziecięcej. - Po tych czynnościach zostanie podjęta decyzja, czy i jakie będziemy stawiać - twierdzi Tabasz.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane
- Wojewoda Małgorzata Chomycz wyszła za mąż. W czerwieni
- Pomniki brzydaki w Rzeszowie. Który do usunięcia? FOTO
- Sprawa dziewięciolatka. W nowej szkole też go nie chcą
- Alicja Wosik nowym wicewojewodą podkarpackim. Powołana
- Kolejka nadziemna nie umarła? Ferenc jedzie do Bazylei
- Po pijanemu uczył turystów jeździć na nartach: 2 prom.
- Sprawa dziewięciolatka. W nowej szkole też go nie chcą






więcej zdjęć