Studenci zaoczni blokują samochody na osiedlu
2011-01-23
, aktualizacja: 23.01.2011 18:31
Weekendy dla mieszkańców rzeszowskiego osiedla przy Cegielnianej są zmorą. Zwłaszcza dla tych, którzy nie mają wykupionych miejsc w garażach. O każdy wolny skrawek walczą ze studentami sąsiednich uczelni. Konkurencja jest duża, bo miejsc mało, a chętnych tysiące. Nie widać szans na poprawę sytuacji
W sobotnie i niedzielne ranki samochody studentów zaocznych zapełniają każde wolne miejsce: na parkingach wokół uczelni, w okolicach al. Rejtana, na uliczkach odjazdowych, a co bardziej zdesperowani zostawiają swoje auta na wałach przy Wisłoku.
- Problem jest poważny, bo nie ma jak dojechać i wyjechać z osiedla. Spółdzielnia jakiś czas temu wprowadziła nawet identyfikatory dla mieszkańców i zamontowała szlaban, ale nadal wszędzie samochodów jest bardzo dużo - mówi pani Dorota, mieszkanka ul. Cegielnianej. Spółdzielnia na różne sposoby walczy z niepożądanymi autami na swoim terenie.
- Rozdaliśmy identyfikatory i zatrudniliśmy osobę, która raz lub dwa w miesiącu zamyka osiedle i wpuszcza tylko naszych mieszkańców, a teraz zdecydowaliśmy się na monitoring. Będzie gotowy w ciągu tygodnia - informuje Anna Ochalik-Pęcak, prezes spółdzielni mieszkaniowej Geodeci.
Pani prezes tłumaczy: - Wybudowaliśmy wszystkie parkingi i ulice na osiedlu, mieszkańcy je sfinansowali. W budynkach są garaże podziemne, ale kiedy przychodzi weekend nie można ani wyjechać z garażu, ani stanąć na parkingu. Próbujemy też ściągać straż miejską, bo dzięki zmianie przepisów może interweniować na osiedlach. Najbardziej utrudniony jest wjazd na osiedle od strony al. Rejtana - to właśnie z tej strony osiedle sąsiaduje z uczelniami.
- Tam ciągle jeszcze na ulicy leżą nasze płyty z budowy. Dwóm autom trudno jest się wyminąć, a już dla pieszych w ogóle nie ma miejsca. Nasi mieszkańcy dochodzą tamtędy do przystanku autobusowego. Dla dzieci i osób starszych jest to niebezpieczne - uważa Ochalik-Pęcak.
Nie ma się co dziwić, że problem jest tak duży. Z szacunków Uniwersytetu Rzeszowskiego wynika, że studenci zaoczni trzech wydziałów, które swoją siedzibę mają w tej okolicy, to mniej więcej 3 tys. osób. WSPiA natomiast podaje, że średnio podczas jednego zjazdu jest u nich ok. 1,5 tys. osób. - Teraz problem się nasilił. W ciągu semestru różnie bywa z obecnością studentów na zajęciach, zbliża się koniec semestru, każdy chce zdobyć wpis w indeksie - mówi Ludwik Borowiec, rzecznik UR.
Ale to niejedyny powód: studenci mają większy problem ze znalezieniem miejsca do pozostawienia auta, od kiedy ruszyła budowa centrum nanotechnologii i zniknęły miejsca parkingowe przylegające do placu budowy. - Za to przybyło ich od strony al. Rejtana, mniej więcej o sto - twierdzi Borowiec.
Jarosław Szlęzak, kanclerz Uniwersytetu, podaje, że uczelnia ma w tej chwili ok. 300 miejsc parkingowych. Sytuacja nieco się poprawi, kiedy oddana zostanie potężna inwestycja na tyłach rektoratu (nanotechnologia), zgodnie z przewidywaniami ma to się stać jesienią przyszłego roku. W podziemiach przybędzie wówczas kolejnych 300 miejsc parkingowych. Ale i tak, gdy porównać to z liczbą studentów, to kropla w morzu potrzeb.
- Gdyby tak na to patrzeć, potrzebowalibyśmy miliona miejsc! A uczelnia nie jest od tego, żeby zapewniać miejsca parkingowe studentom. My gwarantujemy ławkę, tablicę i kredę - to oczywiście w przenośni, bo już są projektory - a nie parkingi - mówi Szlęzak.
Nieco inaczej do problemu podchodzi Wyższa Szkoła Prawa i Administracji. Ta uczelnia dokupiła dwie dodatkowe działki, a inwestycje, które na nich rozpoczęła, przewidują w najbliższym czasie powstanie ponad 600 miejsc parkingowych.
- To nieco więcej, niż mamy w tej chwili - mówi Piotr Wróbel z WSPiA. Liczba miejsc parkingowych nie wzrośnie jednak dwukrotnie, bo dotychczasowe parkingi zostaną zlikwidowane. - Na tych w bezpośrednim sąsiedztwie głównej siedziby uczelni powstaną tereny zielone - informuje Wróbel.
Zgodnie z planami w jednym z nowych budynków WSPiA powstanie dwukondygnacyjny parking, w drugim - miejsca parkingowe zaplanowano pod budynkiem.
- Do zagadnienia podchodzimy uczciwie i profesjonalnie, ponieważ zapewniamy tyle miejsc, ile trzeba dla naszych studentów - twierdzi Wróbel. Jak podkreśla, z 1,5 tys. średniej liczby osób przyjeżdżającej na zjazd, ok. 400 dowożonych jest przez uczelnię za darmo autokarami z różnych stron regionu, m.in. Przemyśla i Krosna.
Jak twierdzą przedstawiciele uczelni, problem się pojawia, gdy z miejsc parkingowych WSPiA korzystają studenci UR. Ale uczelnia ma pomysł, jak go rozwiązać: na nowe parkingi wstęp będą mieli tylko jej studenci, dla pozostałych będą one zamknięte.
- Problem jest poważny, bo nie ma jak dojechać i wyjechać z osiedla. Spółdzielnia jakiś czas temu wprowadziła nawet identyfikatory dla mieszkańców i zamontowała szlaban, ale nadal wszędzie samochodów jest bardzo dużo - mówi pani Dorota, mieszkanka ul. Cegielnianej. Spółdzielnia na różne sposoby walczy z niepożądanymi autami na swoim terenie.
- Rozdaliśmy identyfikatory i zatrudniliśmy osobę, która raz lub dwa w miesiącu zamyka osiedle i wpuszcza tylko naszych mieszkańców, a teraz zdecydowaliśmy się na monitoring. Będzie gotowy w ciągu tygodnia - informuje Anna Ochalik-Pęcak, prezes spółdzielni mieszkaniowej Geodeci.
Pani prezes tłumaczy: - Wybudowaliśmy wszystkie parkingi i ulice na osiedlu, mieszkańcy je sfinansowali. W budynkach są garaże podziemne, ale kiedy przychodzi weekend nie można ani wyjechać z garażu, ani stanąć na parkingu. Próbujemy też ściągać straż miejską, bo dzięki zmianie przepisów może interweniować na osiedlach. Najbardziej utrudniony jest wjazd na osiedle od strony al. Rejtana - to właśnie z tej strony osiedle sąsiaduje z uczelniami.
- Tam ciągle jeszcze na ulicy leżą nasze płyty z budowy. Dwóm autom trudno jest się wyminąć, a już dla pieszych w ogóle nie ma miejsca. Nasi mieszkańcy dochodzą tamtędy do przystanku autobusowego. Dla dzieci i osób starszych jest to niebezpieczne - uważa Ochalik-Pęcak.
Nie ma się co dziwić, że problem jest tak duży. Z szacunków Uniwersytetu Rzeszowskiego wynika, że studenci zaoczni trzech wydziałów, które swoją siedzibę mają w tej okolicy, to mniej więcej 3 tys. osób. WSPiA natomiast podaje, że średnio podczas jednego zjazdu jest u nich ok. 1,5 tys. osób. - Teraz problem się nasilił. W ciągu semestru różnie bywa z obecnością studentów na zajęciach, zbliża się koniec semestru, każdy chce zdobyć wpis w indeksie - mówi Ludwik Borowiec, rzecznik UR.
Ale to niejedyny powód: studenci mają większy problem ze znalezieniem miejsca do pozostawienia auta, od kiedy ruszyła budowa centrum nanotechnologii i zniknęły miejsca parkingowe przylegające do placu budowy. - Za to przybyło ich od strony al. Rejtana, mniej więcej o sto - twierdzi Borowiec.
Jarosław Szlęzak, kanclerz Uniwersytetu, podaje, że uczelnia ma w tej chwili ok. 300 miejsc parkingowych. Sytuacja nieco się poprawi, kiedy oddana zostanie potężna inwestycja na tyłach rektoratu (nanotechnologia), zgodnie z przewidywaniami ma to się stać jesienią przyszłego roku. W podziemiach przybędzie wówczas kolejnych 300 miejsc parkingowych. Ale i tak, gdy porównać to z liczbą studentów, to kropla w morzu potrzeb.
- Gdyby tak na to patrzeć, potrzebowalibyśmy miliona miejsc! A uczelnia nie jest od tego, żeby zapewniać miejsca parkingowe studentom. My gwarantujemy ławkę, tablicę i kredę - to oczywiście w przenośni, bo już są projektory - a nie parkingi - mówi Szlęzak.
Nieco inaczej do problemu podchodzi Wyższa Szkoła Prawa i Administracji. Ta uczelnia dokupiła dwie dodatkowe działki, a inwestycje, które na nich rozpoczęła, przewidują w najbliższym czasie powstanie ponad 600 miejsc parkingowych.
- To nieco więcej, niż mamy w tej chwili - mówi Piotr Wróbel z WSPiA. Liczba miejsc parkingowych nie wzrośnie jednak dwukrotnie, bo dotychczasowe parkingi zostaną zlikwidowane. - Na tych w bezpośrednim sąsiedztwie głównej siedziby uczelni powstaną tereny zielone - informuje Wróbel.
Zgodnie z planami w jednym z nowych budynków WSPiA powstanie dwukondygnacyjny parking, w drugim - miejsca parkingowe zaplanowano pod budynkiem.
- Do zagadnienia podchodzimy uczciwie i profesjonalnie, ponieważ zapewniamy tyle miejsc, ile trzeba dla naszych studentów - twierdzi Wróbel. Jak podkreśla, z 1,5 tys. średniej liczby osób przyjeżdżającej na zjazd, ok. 400 dowożonych jest przez uczelnię za darmo autokarami z różnych stron regionu, m.in. Przemyśla i Krosna.
Jak twierdzą przedstawiciele uczelni, problem się pojawia, gdy z miejsc parkingowych WSPiA korzystają studenci UR. Ale uczelnia ma pomysł, jak go rozwiązać: na nowe parkingi wstęp będą mieli tylko jej studenci, dla pozostałych będą one zamknięte.
- 46 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane
- Tir zmiażdżył dwa auta. Trzy ofiary [ZDJĘCIA, WIDEO]
- Targi pracy: nie szukamy osób do parzenia kawy [FOTO]
- Dwie kadencje i zmiana. Politechnika przed wyborami
- Przy ul. Lwowskiej powstanie potężny park handlowy
- Jutro posiedzenie sądu ws. aresztowania kierowcy tira
- Koszmarny wypadek w Boguchwale. Ruch wciąż wahadłowy
- Trwa przesłuchanie kierowcy tira. Będą zarzuty [WIDEO]




więcej zdjęć