Akt oskarżenia przeciwko księdzu odczytany w sądzie
2011-05-17
, aktualizacja: 17.05.2011 12:57
Przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie ruszył dzisiaj proces 52-letniego ks. Romana J., który jest oskarżony o molestowanie seksualne trzech dziewczynek poniżej 15. roku życia i wykorzystanie seksualne nastolatki, która nie ukończyła 18 lat.
ZOBACZ TAKŻE
- Proboszcz z Małej może wyjść z aresztu za kaucją (13-08-10, 14:50)
- Ksiądz podejrzany o molestowanie dłużej w areszcie (21-07-10, 12:58)
- Śledztwo ws. księdza. Internauci dostaną zarzuty? (02-06-10, 12:18)
- Ksiądz podejrzany o molestowanie seksualne dzieci (29-04-10, 14:13)
- Proboszcz podejrzany o molestowanie na wolności (16-08-10, 16:40)
- Ksiądz Roman J. oskarżony o molestowanie. Cztery ofiary (22-11-10, 18:54)
- Ksiądz oskarżony o molestowanie. Kolejna pokrzywdzona (22-11-10, 12:54)
- Sąd Okręgowy w Rzeszowie osądzi księdza z Małej (21-12-10, 16:00)
Sędzia Marcin Świerk, przewodniczący składu orzekającego, na wniosek prokuratora Tomasza Zwierzyka i obrońcy ks. J., mec. Aleksandra Bentkowskiego, w całości utajnił proces. - Z uwagi na ważny interes prywatny pokrzywdzonych - uzasadniał sędzia Świerk.
Dziennikarze zostali wyproszeni z sali sądowej. Przed wejściem mec. Bentkowski mówił dziennikarzom, że "sytuacja oskarżonego" ks. Romana J. "jest trudna". - Zgłosiła się pokrzywdzona, która najwidoczniej liczy na jakieś odszkodowanie. To może być niekorzystne dla procesu - oświadczył adwokat duchownego.
Na sali nie było pokrzywdzonej, a reprezentował ją oskarżyciel posiłkowy. Prokurator Tomasz Zwierzyk dzisiaj przeczytał liczący ponad 20 stron akt oskarżenia. Według naszych ustaleń sąd w trakcie procesu ma do przesłuchania około dziesięciu świadków.
Mec. Bentkowski o zeznaniach pokrzywdzonych dziewczynek przed salą sądową mówił jeszcze: - Były nieprecyzyjne i wyrywkowe. Oskarżony przyznał się do pewnego incydentu, który został ogólnikowo przedstawiony.
Po blisko trzech godzinach pierwsza rozprawa zakończyła się. Następna sąd wyznaczył na 14 czerwca.
Ks. Romanowi J., byłemu proboszczowi parafii w Małej k. Ropczyc, grozi do 12 lat więzienia. Początkowo przyznał się do molestowania seksualnego dwóch dziewczynek. - Ostatecznie nie przyznał się do żadnego zarzutu.
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie akt oskarżenia przeciwko duchownemu skierowała do sądu 22 listopada 2010 r. Ks. Roman J. zarzuty usłyszał siedem miesięcy wcześniej. 29 kwietnia duchowny został aresztowany na trzy miesiące.
Prokuratura ustaliła, że ofiarami księdza były cztery nastolatki. Wszystkie były jego uczennicami, ksiądz J. uczył je religii. Trzy poniżej 15. roku życia miały być molestowanie seksualnie przez duchownego w latach 2003-2008, a czwarta dziewczynka, która nie miała 18 lat, w latach 2007-2008 obcowała płciowo z ks. J. Prokuratura twierdzi, że duchowny wykorzystał zaufanie nastolatki, co jest karalne.
Ks. Roman J. wyszedł na wolność 16 sierpnia za poręczeniem majątkowym w wysokości 20 tys. zł, mimo że prokuratura domagała się przedłużenia aresztu. Ma zakaz wyjeżdżania z kraju i zakaz kontaktowania się z poszkodowanymi. Duchowny nie może też mieszkać w Małej. Po wyjściu na wolność zamieszkał w domu księdza seniora.
Były proboszcz od wielu lat organizował w Małej zloty motocyklistów. Był jednym z założycieli katolickiego Radia Via w Rzeszowie.
Dziennikarze zostali wyproszeni z sali sądowej. Przed wejściem mec. Bentkowski mówił dziennikarzom, że "sytuacja oskarżonego" ks. Romana J. "jest trudna". - Zgłosiła się pokrzywdzona, która najwidoczniej liczy na jakieś odszkodowanie. To może być niekorzystne dla procesu - oświadczył adwokat duchownego.
Na sali nie było pokrzywdzonej, a reprezentował ją oskarżyciel posiłkowy. Prokurator Tomasz Zwierzyk dzisiaj przeczytał liczący ponad 20 stron akt oskarżenia. Według naszych ustaleń sąd w trakcie procesu ma do przesłuchania około dziesięciu świadków.
Mec. Bentkowski o zeznaniach pokrzywdzonych dziewczynek przed salą sądową mówił jeszcze: - Były nieprecyzyjne i wyrywkowe. Oskarżony przyznał się do pewnego incydentu, który został ogólnikowo przedstawiony.
Po blisko trzech godzinach pierwsza rozprawa zakończyła się. Następna sąd wyznaczył na 14 czerwca.
Ks. Romanowi J., byłemu proboszczowi parafii w Małej k. Ropczyc, grozi do 12 lat więzienia. Początkowo przyznał się do molestowania seksualnego dwóch dziewczynek. - Ostatecznie nie przyznał się do żadnego zarzutu.
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie akt oskarżenia przeciwko duchownemu skierowała do sądu 22 listopada 2010 r. Ks. Roman J. zarzuty usłyszał siedem miesięcy wcześniej. 29 kwietnia duchowny został aresztowany na trzy miesiące.
Prokuratura ustaliła, że ofiarami księdza były cztery nastolatki. Wszystkie były jego uczennicami, ksiądz J. uczył je religii. Trzy poniżej 15. roku życia miały być molestowanie seksualnie przez duchownego w latach 2003-2008, a czwarta dziewczynka, która nie miała 18 lat, w latach 2007-2008 obcowała płciowo z ks. J. Prokuratura twierdzi, że duchowny wykorzystał zaufanie nastolatki, co jest karalne.
Ks. Roman J. wyszedł na wolność 16 sierpnia za poręczeniem majątkowym w wysokości 20 tys. zł, mimo że prokuratura domagała się przedłużenia aresztu. Ma zakaz wyjeżdżania z kraju i zakaz kontaktowania się z poszkodowanymi. Duchowny nie może też mieszkać w Małej. Po wyjściu na wolność zamieszkał w domu księdza seniora.
Były proboszcz od wielu lat organizował w Małej zloty motocyklistów. Był jednym z założycieli katolickiego Radia Via w Rzeszowie.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
72 głosy
Najczęściej czytane
- Lenin, dowód tożsamości konia, książeczka zdrowia prostytutki [FOTO]
- Nowe osiedla, domy, apartamentowce powstają w Rzeszowie
- Autostradowa obwodnica Rzeszowa zagrożona
- Pseudokibice obrzucili butelkami i kamieniami policjantów
- Neurolodzy chcą odejść. Oddziałowi grozi likwidacja
- Raz w roku, w największej sali koncertowej w Polsce...
- Policjant z Przemyśla postrzelił 46-letniego napastnika w nogi







