"Śmierć garbatym nosom". Kibole Resovii jednak do sądu
2011-05-30
, aktualizacja: 30.05.2011 21:06
Za znieważenie osób narodowości żydowskiej staną przed sądem czterej kibole Resovii, którzy rok temu na piłkarskich derbach Rzeszowa rozwiesili antysemickie transparenty - to efekt publikacji "Gazety" i interwencji prokuratora generalnego.
ZOBACZ TAKŻE
- Wojna kiboli. Resoviacy skatowali stalowca. "To odwet" (22-06-11, 06:00)
- Specustawą w kiboli: Za nóż 3 tys. Za wejście na murawę nawet rok więzienia (31-05-11, 19:21)
Na ławie oskarżonych zasiądą: 20-letni Rami H. i trzech 27-latków: Jakub L., Mariusz K. i Rafał P. Cała czwórka została w poniedziałek oskarżona o publiczne znieważenie osób narodowości żydowskiej. Grozi im za to do trzech lat więzienia i zakazy stadionowe. W komunikacie prokuratury czytamy, że oskarżenie kiboli Resovii tym razem było możliwe dzięki "nowym, nieznanym dotychczas dowodom". Jakim? Prokuratura nie zdradza.
- Zostaną one przedstawione w sądzie i to sąd będzie je oceniał - stwierdza krótko Renata Krut-Wojnarowska, szefowa Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.
8 maja ub. r. na piłkarskich derbach Rzeszowa pomiędzy Stalą a Resovią w sektorze zajmowanym przez kilkuset szalikowców Resovii rozwieszono dwa transparenty. Jeden z napisem "Śmierć garbatym nosom", na drugim zaś była przekreślona karykatura Żyda w jarmułce. Kibole Resovii na mecz szli także z transparentami "Nadciąga aryjska horda" i "Aryjska świta powraca". Kilka dni później policjanci zatrzymali sześciu szalikowców Resovii, którym postawiono zarzuty kierowania gróźb pod adresem osób o narodowości żydowskiej i znieważenie jej.
Na ławie oskarżonych prokuratura posadziła ostatecznie tylko dwóch kiboli, a pod koniec zeszłego roku wobec czterech pozostałych śledztwo umorzyła. Prokuratura tłumaczyła wtedy, że pseudokibice "nie mieli świadomości", że trzymali antysemickie transparenty. Decyzją prokuratury były zbulwersowane polskie środowiska żydowskie i organizacje antyrasistowskie.
- To skandal wpisujący się w lekceważenie przez policję czy prokuraturę aktów o charakterze rasistowskim, antysemickim i ksenofobicznym na stadionach i poza nimi - komentował wtedy Piotr Kadleik, prezes Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP.
- Ta decyzja pokazuje nieudolność prokuratury. Incydent antysemicki był dyskutowany nie tylko w Polsce, ale także w UEFA i organizacji Football Against Racism in Europe - dodawał Jacek Purski, koordynator akcji "Wykopmy Rasizm ze Stadionów".
Antysemicki skandal pojawił się również w publicznej francuskiej telewizji w reportażu o polskich bandytach stadionowych. Główne role "zagrali" w nim kibole Resovii. W filmie wystąpił także Łukasz M., członek zarządu Resovii, który pod adresem Stali Rzeszów wykrzykiwał wulgaryzmy. Zapłacił za to utratą stanowiska w rzeszowskim magistracie.
"Gazeta", jako pierwsza, napisała o umorzeniu śledztwa. Aleksander Bentkowski, prezes Resovii i były minister sprawiedliwości, mówił wówczas, że antysemickie transparenty były żartem, a ich adresatem byli szalikowcy Stali.
Po naszych publikacjach interweniował Andrzej Seremet, prokurator generalny. Najpierw Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie sprawdzała, czy decyzja o umorzeniu była słuszna. Uznała, że tak. Ale akta trafiły do Prokuratury Generalnej, która pod koniec stycznia, stwierdziła, że śledztwo należy wznowić.
Przed sądem odpowie sześciu kiboli Resovii. - Nie będziemy komentować tej decyzji. Prokuratorzy są niezależni - mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.
To sąd zdecyduje, czy trwający od marca proces dwóch szalikowców będzie połączony z pozostałą czwórką, która teraz została oskarżona.
- To dobra decyzja prokuratury. Ona wpisuje się w walkę polskiego rządu z chuliganami stadionowymi. O pełnym zadowoleniu będzie można powiedzieć, gdy zapadnie wyrok w tej sprawie - mówi nam Piotr Kadleik. - Widzę jednak w działaniach prokuratury sporo pobłażliwości dla antysemickich incydentów. Choćby przy okazji ostatniej decyzji łódzkiej prokuratury, która odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie antysemickiej okładki tygodnika "Angora". Jest skandaliczna! dodaje.
Na wyrok dla kiboli z niecierpliwością czekają także organizacje antyrasistowskie. - Takie decyzje prokuratury dają nadzieję, że Euro 2012 nie będzie areną dla antysemitów i rasistów - ocenia Jacek Purski z akcji "Wykopmy Rasizm ze Stadionów".
Prezes Resovii Aleksander Bentkowski nie chce komentować obecnej decyzji prokuratury. - Widocznie zgromadzony materiał dowodowy w tej sprawie pozwolił na oskarżenie kolejnych osób. Choć uważam, że prowadzenie tego śledztwa tak długo było grubą przesadą - powiedział "Gazecie".
- Zostaną one przedstawione w sądzie i to sąd będzie je oceniał - stwierdza krótko Renata Krut-Wojnarowska, szefowa Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.
8 maja ub. r. na piłkarskich derbach Rzeszowa pomiędzy Stalą a Resovią w sektorze zajmowanym przez kilkuset szalikowców Resovii rozwieszono dwa transparenty. Jeden z napisem "Śmierć garbatym nosom", na drugim zaś była przekreślona karykatura Żyda w jarmułce. Kibole Resovii na mecz szli także z transparentami "Nadciąga aryjska horda" i "Aryjska świta powraca". Kilka dni później policjanci zatrzymali sześciu szalikowców Resovii, którym postawiono zarzuty kierowania gróźb pod adresem osób o narodowości żydowskiej i znieważenie jej.
Na ławie oskarżonych prokuratura posadziła ostatecznie tylko dwóch kiboli, a pod koniec zeszłego roku wobec czterech pozostałych śledztwo umorzyła. Prokuratura tłumaczyła wtedy, że pseudokibice "nie mieli świadomości", że trzymali antysemickie transparenty. Decyzją prokuratury były zbulwersowane polskie środowiska żydowskie i organizacje antyrasistowskie.
- To skandal wpisujący się w lekceważenie przez policję czy prokuraturę aktów o charakterze rasistowskim, antysemickim i ksenofobicznym na stadionach i poza nimi - komentował wtedy Piotr Kadleik, prezes Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP.
- Ta decyzja pokazuje nieudolność prokuratury. Incydent antysemicki był dyskutowany nie tylko w Polsce, ale także w UEFA i organizacji Football Against Racism in Europe - dodawał Jacek Purski, koordynator akcji "Wykopmy Rasizm ze Stadionów".
Antysemicki skandal pojawił się również w publicznej francuskiej telewizji w reportażu o polskich bandytach stadionowych. Główne role "zagrali" w nim kibole Resovii. W filmie wystąpił także Łukasz M., członek zarządu Resovii, który pod adresem Stali Rzeszów wykrzykiwał wulgaryzmy. Zapłacił za to utratą stanowiska w rzeszowskim magistracie.
"Gazeta", jako pierwsza, napisała o umorzeniu śledztwa. Aleksander Bentkowski, prezes Resovii i były minister sprawiedliwości, mówił wówczas, że antysemickie transparenty były żartem, a ich adresatem byli szalikowcy Stali.
Po naszych publikacjach interweniował Andrzej Seremet, prokurator generalny. Najpierw Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie sprawdzała, czy decyzja o umorzeniu była słuszna. Uznała, że tak. Ale akta trafiły do Prokuratury Generalnej, która pod koniec stycznia, stwierdziła, że śledztwo należy wznowić.
Przed sądem odpowie sześciu kiboli Resovii. - Nie będziemy komentować tej decyzji. Prokuratorzy są niezależni - mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.
To sąd zdecyduje, czy trwający od marca proces dwóch szalikowców będzie połączony z pozostałą czwórką, która teraz została oskarżona.
- To dobra decyzja prokuratury. Ona wpisuje się w walkę polskiego rządu z chuliganami stadionowymi. O pełnym zadowoleniu będzie można powiedzieć, gdy zapadnie wyrok w tej sprawie - mówi nam Piotr Kadleik. - Widzę jednak w działaniach prokuratury sporo pobłażliwości dla antysemickich incydentów. Choćby przy okazji ostatniej decyzji łódzkiej prokuratury, która odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie antysemickiej okładki tygodnika "Angora". Jest skandaliczna! dodaje.
Na wyrok dla kiboli z niecierpliwością czekają także organizacje antyrasistowskie. - Takie decyzje prokuratury dają nadzieję, że Euro 2012 nie będzie areną dla antysemitów i rasistów - ocenia Jacek Purski z akcji "Wykopmy Rasizm ze Stadionów".
Prezes Resovii Aleksander Bentkowski nie chce komentować obecnej decyzji prokuratury. - Widocznie zgromadzony materiał dowodowy w tej sprawie pozwolił na oskarżenie kolejnych osób. Choć uważam, że prowadzenie tego śledztwa tak długo było grubą przesadą - powiedział "Gazecie".
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane
- Lenin, dowód tożsamości konia, książeczka zdrowia prostytutki [FOTO]
- Nowe osiedla, domy, apartamentowce powstają w Rzeszowie
- Autostradowa obwodnica Rzeszowa zagrożona
- Pseudokibice obrzucili butelkami i kamieniami policjantów
- Neurolodzy chcą odejść. Oddziałowi grozi likwidacja
- Raz w roku, w największej sali koncertowej w Polsce...
- Policjant z Przemyśla postrzelił 46-letniego napastnika w nogi





