Wyjazdowe porażki naszych koszykarzy
2010-02-07
, aktualizacja: 07.02.2010 19:40
KOSZYKÓWKA. W 19. kolejce Polskiej Ligi Koszykówki już 10. porażki doznał Znicz Jarosław, który przegrał na wyjeździe z niżej notowaną Kotwicą Kołobrzeg. Stal ze Stalowej Woli przegrała w Poznaniu.
Pojedynek w Kołobrzegu lepiej zaczęli gospodarze, którzy po pierwszej kwarcie prowadzili różnicą pięciu punktów, głównie za sprawą Amerykanina Darrella Harrisa, który popisał się dwiema akcjami 2+1.
Od drugiej odsłony goście zaczęli odrabiać straty. Znakomite zawody rozgrywał Tomasz Zabłocki, który aż siedem razy celnie trafił z dystansu, a cały mecz zakończył z dorobkiem 23 punktów. Oprócz niego w Zniczu, tradycyjnie już, dobre zawody grała trójka Amerykanów - Keddric Mays, Jeremy Chappell oraz John Williamson.
Dzięki temu po pierwszej połowie Znicz przegrywał tylko 45:49, a na początku trzeciej odsłony wyszedł nawet na prowadzenie 50:49.
Jarosławianie, mimo znakomitej gry w szeregach gospodarzy Amerykanina Adama Harringtona, wygrywali jeszcze 73:71, ale w końcówce popełnili za dużo strat. Wykorzystali to kołobrzeżanie, którzy ostatecznie zwyciężyli 84:78. - W końcówce Mays wziął na siebie ciężar gry, ale to mu nie wyszło. Ale tak to bywa. Najważniejsze, że zagraliśmy lepiej niż tydzień temu. To oznacza, że pomału wychodzimy z kryzysu - powiedział Dariusz Szczubiał, trener Znicza.
Kwarty: 27:22, 22:23, 15:18, 20:15.
Kotwica: Smith 23 (2), Harrington 19 (5), Harris 14, Diduszko 9 (1), Wichniarz 8 (2) oraz Stelmach 11 (3), Rduch 0, Bręk 0, Brown 0.
Znicz: Zabłocki 23 (7), Williamson 20, Chappell 17 (3), Mays 14 (3), Sarzało 4 oraz Witos 0, Mikołajko 0, Wyka 0.
Stalowowolanie przez całą pierwszą połowę toczyli wyrównany pojedynek z zespołem z Poznania. Gospodarze co prawda cały czas prowadzili, ale podopieczni Bogdana Pamuły nie pozwalali im odskoczyć na większy dystans.
Po 20 minutach Basket wygrywał 39:36 i wydawało się, że po zmianie stron mecz będzie miał podobny przebieg. Tymczasem dwie trójki z rzędu Serba Sasy Ocokolicia oraz trafienie Zbigniewa Białka sprawiły, że gospodarze w 22. minucie odskoczyli na dziesięć punktów. Później miejscowi nie zwalniali tempa, a oprócz Ocokolicia i Białka trafiać zaczęli też Wojciech Szawarski i kolejny Serb Nenad Misanović.
W 30. minucie, po trójkach Szawarskiego i Białka, Stal przegrywała już 53:72. Ostatnia odsłona zaczęła się także po myśli poznaniaków, którzy zdobyli siedem punktów z rzędu, wygrywali już 79:53 i dowieźli korzystny wynik do końcowej syreny.
Kwarty: 22:19, 17:17, 33:17, 26:23.
Basket: Białek 26 (6), Ocokolić 16 (2), Szawarski 14 (1), Tomaszek 10, Cirić 4 oraz Misanović 10, Waczyński 8, Radke 7 (1), Douvnjak 3 (1).
Stal: Miszczuk 22, Loyd 17, Gabiński 12 (1), Godbold 7, Malczyk 2 oraz Wołoszyn 11 (2), Partyka 3 (1), Andrzejewski 2, Klima 0.
POZOSTAŁE WYNIKI I TABELA W "GAZECIE SPORT"
Od drugiej odsłony goście zaczęli odrabiać straty. Znakomite zawody rozgrywał Tomasz Zabłocki, który aż siedem razy celnie trafił z dystansu, a cały mecz zakończył z dorobkiem 23 punktów. Oprócz niego w Zniczu, tradycyjnie już, dobre zawody grała trójka Amerykanów - Keddric Mays, Jeremy Chappell oraz John Williamson.
Dzięki temu po pierwszej połowie Znicz przegrywał tylko 45:49, a na początku trzeciej odsłony wyszedł nawet na prowadzenie 50:49.
Jarosławianie, mimo znakomitej gry w szeregach gospodarzy Amerykanina Adama Harringtona, wygrywali jeszcze 73:71, ale w końcówce popełnili za dużo strat. Wykorzystali to kołobrzeżanie, którzy ostatecznie zwyciężyli 84:78. - W końcówce Mays wziął na siebie ciężar gry, ale to mu nie wyszło. Ale tak to bywa. Najważniejsze, że zagraliśmy lepiej niż tydzień temu. To oznacza, że pomału wychodzimy z kryzysu - powiedział Dariusz Szczubiał, trener Znicza.
| KOTWICA KOŁOBRZEG | 84 |
| ZNICZ JAROSŁAW | 78 |
Kotwica: Smith 23 (2), Harrington 19 (5), Harris 14, Diduszko 9 (1), Wichniarz 8 (2) oraz Stelmach 11 (3), Rduch 0, Bręk 0, Brown 0.
Znicz: Zabłocki 23 (7), Williamson 20, Chappell 17 (3), Mays 14 (3), Sarzało 4 oraz Witos 0, Mikołajko 0, Wyka 0.
Stalowowolanie przez całą pierwszą połowę toczyli wyrównany pojedynek z zespołem z Poznania. Gospodarze co prawda cały czas prowadzili, ale podopieczni Bogdana Pamuły nie pozwalali im odskoczyć na większy dystans.
Po 20 minutach Basket wygrywał 39:36 i wydawało się, że po zmianie stron mecz będzie miał podobny przebieg. Tymczasem dwie trójki z rzędu Serba Sasy Ocokolicia oraz trafienie Zbigniewa Białka sprawiły, że gospodarze w 22. minucie odskoczyli na dziesięć punktów. Później miejscowi nie zwalniali tempa, a oprócz Ocokolicia i Białka trafiać zaczęli też Wojciech Szawarski i kolejny Serb Nenad Misanović.
W 30. minucie, po trójkach Szawarskiego i Białka, Stal przegrywała już 53:72. Ostatnia odsłona zaczęła się także po myśli poznaniaków, którzy zdobyli siedem punktów z rzędu, wygrywali już 79:53 i dowieźli korzystny wynik do końcowej syreny.
| PBG BASKET POZNAŃ | 98 |
| STAL STALOWA WOLA | 76 |
Basket: Białek 26 (6), Ocokolić 16 (2), Szawarski 14 (1), Tomaszek 10, Cirić 4 oraz Misanović 10, Waczyński 8, Radke 7 (1), Douvnjak 3 (1).
Stal: Miszczuk 22, Loyd 17, Gabiński 12 (1), Godbold 7, Malczyk 2 oraz Wołoszyn 11 (2), Partyka 3 (1), Andrzejewski 2, Klima 0.
POZOSTAŁE WYNIKI I TABELA W "GAZECIE SPORT"
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane
- "Na 99,9 proc. odnaleziony w Tatrach jest z Węgorzewa"
- To b. żołnierz z Węgorzewa. A nie mieszkaniec Makowisk
- Radni zagłosowali za przyłączeniem Malawy do Rzeszowa!
- 10 lat za kradzież pączka? Dziś Tłusty Czwartek [FOTO]
- Kiedy nowe drogi przy City Center? Podkulski rzuca datę
- Pomniki brzydaki w Rzeszowie. Który do usunięcia? FOTO
- Wojewoda Małgorzata Chomycz wyszła za mąż. W czerwieni


