Budowa City Center nie jest zgodna z projektem
11.03.2011
, aktualizacja: 11.03.2011 10:54
Inwestor nie postawił pali, na których miał stać budynek - dowiedziała się "Gazeta". - Budujemy na podstawie projektu wykonawczego, a tam pali nie ma - mówi kierownik budowy. - Taka zmiana wymaga zamiennego pozwolenia na budowę - mówią eksperci. - Inwestor nie starał się o takie pozwolenie - słyszymy w ratuszu
Według informacji, która dotarła do "Gazety", budowa City Center w Rzeszowie (w miejscu po hotelu Rzeszów) odbywa się ze złamaniem prawa budowlanego i sztuki budowlanej. Nasz informator jako jedno z najważniejszych niedociągnięć wymienia zrezygnowanie z posadowienia budynku na palach. A to zakładał projekt, na podstawie którego Wydział Architektury Urzędu Miasta Rzeszowa wydał pozwolenie na budowę.
Mirosław Seroka z firmy Resbex, kierownik budowy City Center, potwierdza: - Tak, budujemy bez pali, bo taki mam projekt wykonawczy. I na nim się opieramy.
Ekspert budowlany, którego poprosiliśmy o opinię, nie ma wątpliwości, że w przypadku, kiedy zrezygnowano z palowania, konieczne było staranie się o zamienne pozwolenie na budowę. - Zrezygnowanie z palowania w tym miejscu jest istotną zmianą konstrukcyjną, a ona musi być bezwzględnie uzgodniona z wykonawcą projektu. Prawo budowlane dzieli zmiany na istotne i nieistotne. Tylko w tym drugim przypadku nie potrzeba zamiennego pozwolenia na budowę - mówi ekspert. Według niego, jeżeli inwestor nie starał się o nie, to urząd miasta powinien wstrzymać budowę.
Ale żeby do tego doszło, urząd musi mieć sygnał od inspektora nadzoru budowlanego o nieprawidłowościach. - W projekcie, na podstawie którego inwestor starał się o pozwolenie na budowę, są pale. Pozwolenie wydaliśmy i w tym momencie nasze kompetencje się kończą. Nie mamy uprawnień do kontroli - mówi Andrzej Skotnicki, dyrektor wydziału architektury w ratuszu.
Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nigdy nie kontrolował budowy City Center. - Tego nie mamy nawet w planie - mówi Krystyna Janicka, dyrektorka Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie. - Kontrolujemy te budowy, na które mamy zgłoszenia, i te, gdzie są podstawy sądzić, że jest zagrożone życie lub zdrowie pracowników - dodaje.
Według inwestora Ryszarda Podkulskiego rezygnacja z palowania fundamentów nie jest istotną zmianą. - Wszystko uzgodniliśmy z fachowcami. Konstruktorzy z architektami i geologami podjęli taką decyzję i tego się trzymamy. To kwestia wyboru, na jakie fundamenty budynku się zdecydujemy. Podobnie jak drzwi mogą być przecież szklane, metalowe czy drewniane - mówi Podkulski.
Maciej Łoboz z Pracowni Projektowej MWM Architekci, która projektowała City Center: - Wiemy, że konstruktorzy wprowadzili tam pewne zmiany, ale one nie były konsultowane z nami. To prawda, że są różne sposoby fundamentowania obiektów. Jednak uważam, że te zmiany, które wprowadzono, absolutnie wymagają zmiany pozwolenia na budowę. Od niedawna pracujemy nad zamiennym projektem, który trafi do wydziału architektury.
- Pan Podkulski strzela sobie w stopę, bo twierdzi, że zmiany nie są istotne, a równocześnie mówi, że uzgadniał je z konstruktorami, geologami i architektami. A jeżeli wymagają one uzgodnień, to według prawa konieczne jest zamienne pozwolenie na budowę - mówi ekspert budowlany.
Wyjaśnia także, dlaczego palowanie jest tak ważne: - Budynki stawia się na tzw. gruncie nośnym terenu, a ten, na którym powstaje centrum, znajduje się na głębokości ok. ośmiu metrów. Jeżeli nie będzie pali, to cały budynek oczywiście się nie wywróci, ale będzie pracował. Może to spowodować jego osiadanie, mówiąc potocznie - ruszanie się, krzywienie się. Będą pękać szyby, płytki, posadzki itp.
- To konkurencja szyje mi buty. Wiem, kto za tym stoi. Dlaczego miałbym ryzykować? Przecież to rozwiązanie, które wybraliśmy, wcale mniej nie kosztuje - denerwuje się Podkulski.
- Konkurencja, czyli kto?
- Proszę się domyślić.
Dlaczego Podkulski zdecydował się na zmiany w projekcie, nie dowiedzieliśmy się.
Nie uzyskaliśmy także informacji od nadzoru budowlanego, czy skontroluje budowę. - Nie mam dziś czasu, bo mam spotkanie z inspektorami - powiedziała nam w czwartek rano Janicka. Po południu nie udało nam się już z nią skontaktować.
Mirosław Seroka z firmy Resbex, kierownik budowy City Center, potwierdza: - Tak, budujemy bez pali, bo taki mam projekt wykonawczy. I na nim się opieramy.
Ekspert budowlany, którego poprosiliśmy o opinię, nie ma wątpliwości, że w przypadku, kiedy zrezygnowano z palowania, konieczne było staranie się o zamienne pozwolenie na budowę. - Zrezygnowanie z palowania w tym miejscu jest istotną zmianą konstrukcyjną, a ona musi być bezwzględnie uzgodniona z wykonawcą projektu. Prawo budowlane dzieli zmiany na istotne i nieistotne. Tylko w tym drugim przypadku nie potrzeba zamiennego pozwolenia na budowę - mówi ekspert. Według niego, jeżeli inwestor nie starał się o nie, to urząd miasta powinien wstrzymać budowę.
Ale żeby do tego doszło, urząd musi mieć sygnał od inspektora nadzoru budowlanego o nieprawidłowościach. - W projekcie, na podstawie którego inwestor starał się o pozwolenie na budowę, są pale. Pozwolenie wydaliśmy i w tym momencie nasze kompetencje się kończą. Nie mamy uprawnień do kontroli - mówi Andrzej Skotnicki, dyrektor wydziału architektury w ratuszu.
Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nigdy nie kontrolował budowy City Center. - Tego nie mamy nawet w planie - mówi Krystyna Janicka, dyrektorka Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie. - Kontrolujemy te budowy, na które mamy zgłoszenia, i te, gdzie są podstawy sądzić, że jest zagrożone życie lub zdrowie pracowników - dodaje.
Według inwestora Ryszarda Podkulskiego rezygnacja z palowania fundamentów nie jest istotną zmianą. - Wszystko uzgodniliśmy z fachowcami. Konstruktorzy z architektami i geologami podjęli taką decyzję i tego się trzymamy. To kwestia wyboru, na jakie fundamenty budynku się zdecydujemy. Podobnie jak drzwi mogą być przecież szklane, metalowe czy drewniane - mówi Podkulski.
Maciej Łoboz z Pracowni Projektowej MWM Architekci, która projektowała City Center: - Wiemy, że konstruktorzy wprowadzili tam pewne zmiany, ale one nie były konsultowane z nami. To prawda, że są różne sposoby fundamentowania obiektów. Jednak uważam, że te zmiany, które wprowadzono, absolutnie wymagają zmiany pozwolenia na budowę. Od niedawna pracujemy nad zamiennym projektem, który trafi do wydziału architektury.
- Pan Podkulski strzela sobie w stopę, bo twierdzi, że zmiany nie są istotne, a równocześnie mówi, że uzgadniał je z konstruktorami, geologami i architektami. A jeżeli wymagają one uzgodnień, to według prawa konieczne jest zamienne pozwolenie na budowę - mówi ekspert budowlany.
Wyjaśnia także, dlaczego palowanie jest tak ważne: - Budynki stawia się na tzw. gruncie nośnym terenu, a ten, na którym powstaje centrum, znajduje się na głębokości ok. ośmiu metrów. Jeżeli nie będzie pali, to cały budynek oczywiście się nie wywróci, ale będzie pracował. Może to spowodować jego osiadanie, mówiąc potocznie - ruszanie się, krzywienie się. Będą pękać szyby, płytki, posadzki itp.
- To konkurencja szyje mi buty. Wiem, kto za tym stoi. Dlaczego miałbym ryzykować? Przecież to rozwiązanie, które wybraliśmy, wcale mniej nie kosztuje - denerwuje się Podkulski.
- Konkurencja, czyli kto?
- Proszę się domyślić.
Dlaczego Podkulski zdecydował się na zmiany w projekcie, nie dowiedzieliśmy się.
Nie uzyskaliśmy także informacji od nadzoru budowlanego, czy skontroluje budowę. - Nie mam dziś czasu, bo mam spotkanie z inspektorami - powiedziała nam w czwartek rano Janicka. Po południu nie udało nam się już z nią skontaktować.
- 56 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Re: Budowa City Center nie jest zgodna z projekte
j_w_pan_p
11.03.11, 09:23
No to się zaczęło...»
Najczęściej czytane
- Lenin, dowód tożsamości konia, książeczka zdrowia prostytutki [FOTO]
- Nowe osiedla, domy, apartamentowce powstają w Rzeszowie
- Autostradowa obwodnica Rzeszowa zagrożona
- Pseudokibice obrzucili butelkami i kamieniami policjantów
- Neurolodzy chcą odejść. Oddziałowi grozi likwidacja
- Raz w roku, w największej sali koncertowej w Polsce...
- Policjant z Przemyśla postrzelił 46-letniego napastnika w nogi




więcej zdjęć