Ordynator podejrzany o łapownictwo został aresztowany
07.11.2011
, aktualizacja: 07.11.2011 09:44
Przyjmowanie łapówek od pacjentów oraz udział w oszustwie - takie zarzuty prokuratura postawiła jednemu z najbardziej znanych lekarzy w mieście - dr. Piotrowi M., ordynatorowi chirurgii Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. W piątek sąd aresztował go na trzy miesiące
ZOBACZ TAKŻE
- Jak polowano na doktora M. Ujawniamy kulisy sprawy (16-12-11, 21:00)
- Chirurg nadal w areszcie. Na wolności mógłby mataczyć (30-11-11, 11:33)
- Nowy konsultant chirurgii. Skutek aresztowania dr. M. (28-11-11, 12:13)
- Prezydent Ferenc i dyrektor Solarz ręczą za chirurga (23-11-11, 06:00)
- Kolejne zarzuty korupcyjne dla ordynatora chirurgii (21-11-11, 15:39)
- Po publikacji "Gazety" wojewoda odwoła dr. Piotra M. (09-11-11, 17:15)
- Po aresztowaniu znanego chirurga. Konsultuje zza krat? (08-11-11, 18:49)
- Pielęgniarki wystawią recepty? "To by skróciło kolejki w przychodniach" (08-11-11, 06:25)
- Ordynator w areszcie. Zarzut: wziął 3,5 tys. zł łapówki (07-11-11, 14:04)
"Gazeta" dowiedziała się, że dr M. został zatrzymany przez rzeszowskich agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego w zeszłą środę. - To prawda - potwierdza Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA. - O szczegółach nie możemy mówić - dodaje i odsyła nas do prokuratury.
- To poważna sprawa - usłyszeliśmy od naszego informatora.
Śledztwo prowadzi Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Jego szef Damian Mirecki powiedział nam, że na ich wniosek w piątek sąd aresztował lekarza na trzy miesiące.
Dzień wcześniej agenci CBA przeszukali gabinet dr. Piotra M. Zabrali komputer i dokumenty. Dyrekcja szpitala twierdzi, że nie wie, jakie ordynatorowi oddziału chirurgii postawiono zarzuty. - Wiem tylko, że pan doktor miał się w piątek stawić do pracy i nie przyszedł. Nie mamy z prokuratury żadnych informacji. Czekamy na nie. A komentarz do zatrzymania lekarza? Nie będzie go - powiedział nam w niedzielę Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, po czym się rozłączył.
Prokuratura o szczegółach sprawy ma poinformować w poniedziałek. - Doktorowi Piotrowi M. postawiliśmy trzy zarzuty przyjęcia łapówek od pacjentów - mówi "Gazecie" prokurator Mirecki. W jakiej wysokości? Za co? Śledczy nie ujawniają, tłumaczą to koniecznością wykonania jeszcze "dodatkowych czynności".
Według naszych informacji Piotr M. przyjął kontrolowane łapówki, a to może oznaczać, że ci, którzy je wręczali, od początku współpracowali z CBA i prokuraturą, bo im żadnych zarzutów nie postawiono. Prokuratura ma dziś zaapelować do wszystkich osób, które korumpowały dr. M., by zgłaszali się do organów ścigania. Dzięki temu będą mogły uniknąć odpowiedzialności karnej.
Z naszych informacji wynika, że CBA zatrzymało jeszcze dwie osoby. Jedna z nich to kobieta, która jest przedstawicielką dużej firmy farmaceutycznej. Swoim przełożonym przedstawiła fakturę, z której miało niby wynikać, że była na obiedzie z doktorem M.
- Przedstawiciele medyczni spotykają się z lekarzami w ramach tzw. sponsoringu. Firmy farmaceutyczne mają specjalne fundusze na taki cel. W tym przypadku przedstawicielka pokazała firmie fakturę na ponad 900 zł za fikcyjny obiad z lekarzem - dowiadujemy się w prokuraturze.
Kto wystawił lewą fakturę? Właściciel restauracji, którego także zatrzymali agenci CBA. To właśnie on jest trzecią osobą, której postawiono zarzuty. - Piotrowi M. w tym przypadku zarzucamy udział w oszustwie - mówi krótko Damian Mirecki.
Przedstawicielka medyczna i restaurator po przesłuchaniu zostali zwolnieni. Ordynator M. siedzi w areszcie. Grozi mu do 10 lat więzienia.
W portalu znanylekarz.pl, gdzie pacjenci mogą wystawiać oceny medykom, Piotr M. zbierał bardzo dobre opinie. "Doskonały chirurg i specjalista. Ma to coś w rękach. Interesuje się pacjentem i go rozumie" - napisał "andrzej31".
"Solidny, kompetentny, ma opinię świetnego fachowca i jest nim. Sam jestem tego przykładem, bo żyję, a było kiepsko" - napisał z kolei "madejczyk".
"Bardzo miły, rzeczowy lekarz, przynajmniej ja nie miałem wstydu opowiadać o najintymniejszych sprawach. Prawie przez całą wizytę rozmawia z pacjentem, także podczas badania. Lepiej iść do specjalisty, niż się zadręczać i męczyć z różnymi dolegliwościami. Ma bardzo dużo pacjentów" - to opinia "skl".
Piotr M. jest członkiem wielu towarzystw naukowych, m.in. Polskiego Towarzystwa Chirurgów, Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej oraz Europejskiego Towarzystwa Chirurgii Endoskopowej.
- To poważna sprawa - usłyszeliśmy od naszego informatora.
Śledztwo prowadzi Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Jego szef Damian Mirecki powiedział nam, że na ich wniosek w piątek sąd aresztował lekarza na trzy miesiące.
Dzień wcześniej agenci CBA przeszukali gabinet dr. Piotra M. Zabrali komputer i dokumenty. Dyrekcja szpitala twierdzi, że nie wie, jakie ordynatorowi oddziału chirurgii postawiono zarzuty. - Wiem tylko, że pan doktor miał się w piątek stawić do pracy i nie przyszedł. Nie mamy z prokuratury żadnych informacji. Czekamy na nie. A komentarz do zatrzymania lekarza? Nie będzie go - powiedział nam w niedzielę Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, po czym się rozłączył.
Prokuratura o szczegółach sprawy ma poinformować w poniedziałek. - Doktorowi Piotrowi M. postawiliśmy trzy zarzuty przyjęcia łapówek od pacjentów - mówi "Gazecie" prokurator Mirecki. W jakiej wysokości? Za co? Śledczy nie ujawniają, tłumaczą to koniecznością wykonania jeszcze "dodatkowych czynności".
Według naszych informacji Piotr M. przyjął kontrolowane łapówki, a to może oznaczać, że ci, którzy je wręczali, od początku współpracowali z CBA i prokuraturą, bo im żadnych zarzutów nie postawiono. Prokuratura ma dziś zaapelować do wszystkich osób, które korumpowały dr. M., by zgłaszali się do organów ścigania. Dzięki temu będą mogły uniknąć odpowiedzialności karnej.
Z naszych informacji wynika, że CBA zatrzymało jeszcze dwie osoby. Jedna z nich to kobieta, która jest przedstawicielką dużej firmy farmaceutycznej. Swoim przełożonym przedstawiła fakturę, z której miało niby wynikać, że była na obiedzie z doktorem M.
- Przedstawiciele medyczni spotykają się z lekarzami w ramach tzw. sponsoringu. Firmy farmaceutyczne mają specjalne fundusze na taki cel. W tym przypadku przedstawicielka pokazała firmie fakturę na ponad 900 zł za fikcyjny obiad z lekarzem - dowiadujemy się w prokuraturze.
Kto wystawił lewą fakturę? Właściciel restauracji, którego także zatrzymali agenci CBA. To właśnie on jest trzecią osobą, której postawiono zarzuty. - Piotrowi M. w tym przypadku zarzucamy udział w oszustwie - mówi krótko Damian Mirecki.
Przedstawicielka medyczna i restaurator po przesłuchaniu zostali zwolnieni. Ordynator M. siedzi w areszcie. Grozi mu do 10 lat więzienia.
W portalu znanylekarz.pl, gdzie pacjenci mogą wystawiać oceny medykom, Piotr M. zbierał bardzo dobre opinie. "Doskonały chirurg i specjalista. Ma to coś w rękach. Interesuje się pacjentem i go rozumie" - napisał "andrzej31".
"Solidny, kompetentny, ma opinię świetnego fachowca i jest nim. Sam jestem tego przykładem, bo żyję, a było kiepsko" - napisał z kolei "madejczyk".
"Bardzo miły, rzeczowy lekarz, przynajmniej ja nie miałem wstydu opowiadać o najintymniejszych sprawach. Prawie przez całą wizytę rozmawia z pacjentem, także podczas badania. Lepiej iść do specjalisty, niż się zadręczać i męczyć z różnymi dolegliwościami. Ma bardzo dużo pacjentów" - to opinia "skl".
Piotr M. jest członkiem wielu towarzystw naukowych, m.in. Polskiego Towarzystwa Chirurgów, Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej oraz Europejskiego Towarzystwa Chirurgii Endoskopowej.
- 46 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
48 głosów
-
Ordynator podejrzany o łapownictwo został aresz...
midrasz3
07.11.11, 15:27
Taak, podejrzany o przyjęcie paru stówek i kombinacje przy rachunku za catering... po prostu jaja niemożebne. Ktoś chciał się zwyczajnie wykazać, to nie ulega wątpliwości. Czy w tym kraju »
Najczęściej czytane
- Policja bada, czy ochroniarze pobili studentów na juwenaliach
- Brutalne zachowanie ochroniarzy na juwenaliach [ZDJĘCIA]
- Sezon na wycieczki klasowe i... pijanych kierowców autokarów
- Najpiękniejszy dworzec PKP w Polsce. Jak pałac [ZOBACZ]
- GDDKiA zrywa umowę z Radko na budowę autostrady A4
- Pierwsze Komunie VIP-ów. Kto dostał rzymski różaniec? [FOTO]
- Rzeszów w BBC. Oberwało się miastu za "Śmierć garbatym nosom"



