Ksiądz molestował seksualnie nastolatki? Dzisiaj wyrok

Marcin Kobiałka
23.12.2011 , aktualizacja: 23.12.2011 08:56
A A A Drukuj
W Sądzie Okręgowym w Rzeszowie dzisiaj o godz. 10 zostanie ogłoszony wyrok w sprawie 52-letniego ks. Romana J., byłego proboszcza parafii w Małej k. Ropczyc. Duchowny odpowiada za molestowanie trzech nastolatek i współżycie z czwartą.
Maj 2011 r. - ks. Roman J. (w środku). Pierwsza rozprawa
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta
Maj 2011 r. - ks. Roman J. (w środku). Pierwsza rozprawa
Ksiądz Roman J.
Fot. www.wrota.podkarpackie.pl
Ksiądz Roman J.
Na ostatniej rozprawie (16 grudnia) prokurator zażądał dla ks. Romana J. czterech lat bezwzględnego więzienia. Jego adwokat mec. Aleksander Bentkowski wnosił o uniewinnienie.

Proces ks. J. rozpoczął się w maju br. On sam po wyjściu z ostatniej rozprawy mówił "Gazecie": - Sąd podważył wszystko. Zmieniono kwalifikację czynu na zerową.

Ale adwokat duchownego wyjaśniał potem, że sąd tylko uprzedził o możliwości zmiany kwalifikacji zarzucanych czynów księdzu J., co wcale oznacza, że tak się stanie.

- Gdybym tak panią dotknął, to też by pani uznała, że to molestowanie? - zapytał ostatniego dnia procesu duchowny dziennikarkę TVP, dotykając ją w ramię.

Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie twierdzi, że ofiarami księdza były cztery dziewczynki. Trzy poniżej 15. roku życia miały być molestowane seksualnie przez duchownego w latach 2003-2008, a czwarta, która nie miała 18 lat, w latach 2007-2008 obcowała z nim płciowo. Zdaniem prokuratury ksiądz wykorzystał zaufanie nastolatki, co jest karalne.

Wszystkie cztery pokrzywdzone ks. J. uczył religii. Duchowny został aresztowany 29 kwietnia zeszłego roku. Niedługo potem 700 parafian z Małej podpisało się pod listem do prokuratury, by proboszcza wypuszczono na wolność. Mieszkańcy nie wierzą w jego winę.

W połowie sierpnia duchowny wyszedł na wolność po wpłaceniu 20 tys. zł kaucji. Księdzu grozi do 12 lat więzienia. Ma zakaz kontaktu z poszkodowanymi, nie może wyjeżdżać za granicę, mieszka w domu księdza seniora.

Ks. Roman J. w trakcie procesu nie przyznał się do winy, choć jeszcze w trakcie śledztwa częściowo potwierdzał czyny, które mu zarzucono. Były proboszcz od wielu lat organizował w Małej zloty motocyklistów. Jest jednym z założycieli katolickiego Radia Via w Rzeszowie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 23 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Dołącz do nas na Facebooku