Dramat na zalewie. Dwóch 18-latków utonęło pod lodem
28.01.2012
, aktualizacja: 28.01.2012 15:42
Tragedia na zalewie w Zaklikowie w powiecie stalowowolskim. W sobotnie południe z wody płetwonurkowie wyciągnęli ciała dwóch 18-latków, którzy ostatni raz byli widziani w czwartek.
ZOBACZ TAKŻE
- Policjant uratował tonących chłopaków. "Taką mam pracę" (01-03-12, 19:17)
Policja o zaginięciu chłopaków z powiatu stalowowolskiego została poinformowana dopiero w sobotę około godz. 9.30.
- Ostatni raz młodzi ludzie byli widziani w czwartek. Spotkali się w domu z jednego z 18-latków. Wyszli około godz. 22. I wtedy słuch o nich zaginął. Rodzina chłopaków szukała ich na własną rękę. Gdy poszukiwania nie przyniosły rezultatów, dzisiaj nas powiadomiła - relacjonował "Gazecie" Andrzej Walczyna z policji w Stalowej Woli.
Kilkanaście minut po zgłoszeniu funkcjonariusze pojawili się na zaklikowskim zalewie. Już po wstępnych analizach policjanci podejrzewali, że młodzi ludzie mogli utonąć. - Wskazywało na to załamanie lodu w odległości około 20 metrów od brzegu - twierdzi Walczyna.
Przed południem wyłowiono ciało jednego z 18-latków. Około godz.13 strażacy odnaleźli ciało drugiego chłopaka. Na miejscu tragedii pracowali policyjni specjaliści wraz z prokuratorem. - Woda w zalewie, w którym utonęli młodzi ludzie, ma około 2,5 m głębokości. Od kilku lat nie mieliśmy do czynienia z takim zdarzeniem - dodaje Andrzej Walczyna.
Jeden z 18-latków był mieszkańcem Zaklikowa, drugi gminy Zaklików. - W sobotę grubość lodu na zalewie wynosiła 6 cm. Ale prawdopodobnie młodzi ludzie utonęli już w czwartek - mówią nam stalowowolscy strażacy.
- Ciała 18-latków zostaną zabezpieczone do badań sekcyjnych. Wykażą one, kiedy nastąpił zgon - stwierdza Walczyna.
- Ostatni raz młodzi ludzie byli widziani w czwartek. Spotkali się w domu z jednego z 18-latków. Wyszli około godz. 22. I wtedy słuch o nich zaginął. Rodzina chłopaków szukała ich na własną rękę. Gdy poszukiwania nie przyniosły rezultatów, dzisiaj nas powiadomiła - relacjonował "Gazecie" Andrzej Walczyna z policji w Stalowej Woli.
Kilkanaście minut po zgłoszeniu funkcjonariusze pojawili się na zaklikowskim zalewie. Już po wstępnych analizach policjanci podejrzewali, że młodzi ludzie mogli utonąć. - Wskazywało na to załamanie lodu w odległości około 20 metrów od brzegu - twierdzi Walczyna.
Przed południem wyłowiono ciało jednego z 18-latków. Około godz.13 strażacy odnaleźli ciało drugiego chłopaka. Na miejscu tragedii pracowali policyjni specjaliści wraz z prokuratorem. - Woda w zalewie, w którym utonęli młodzi ludzie, ma około 2,5 m głębokości. Od kilku lat nie mieliśmy do czynienia z takim zdarzeniem - dodaje Andrzej Walczyna.
Jeden z 18-latków był mieszkańcem Zaklikowa, drugi gminy Zaklików. - W sobotę grubość lodu na zalewie wynosiła 6 cm. Ale prawdopodobnie młodzi ludzie utonęli już w czwartek - mówią nam stalowowolscy strażacy.
- Ciała 18-latków zostaną zabezpieczone do badań sekcyjnych. Wykażą one, kiedy nastąpił zgon - stwierdza Walczyna.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
15 głosów
-
Dramat na zalewie. Dwóch 18-latków utonęło pod ...
widokzkuchni
29.01.12, 13:49
Kolejne ofiary homofobii :-/»
Najczęściej czytane
- Policja bada, czy ochroniarze pobili studentów na juwenaliach
- Brutalne zachowanie ochroniarzy na juwenaliach [ZDJĘCIA]
- Sezon na wycieczki klasowe i... pijanych kierowców autokarów
- Najpiękniejszy dworzec PKP w Polsce. Jak pałac [ZOBACZ]
- GDDKiA zrywa umowę z Radko na budowę autostrady A4
- Odnowiony dworzec, a w dworcu galeria i szkoła malarstwa
- Pierwsze Komunie VIP-ów. Kto dostał rzymski różaniec? [FOTO]




