Rodzeństwo od zamarznięcia uratował telefon sąsiada
03.02.2012
, aktualizacja: 03.02.2012 14:53
64-letni mężczyzna i 57-letnia kobieta od dwóch dni nie jedli, nie ogrzewali domu, bo nie mieli czym, nie mieli nawet dostępu do bieżącej wody - przed zamarznięciem uratował ich telefon sąsiada.
Alarmowy telefon z informacją o tym, że jeden z mieszkańców podprzemyskiej miejscowości od kilku dni nie widuje swoich sąsiadów i obawia się o ich bezpieczeństwo, policjanci odebrali w czwartek wieczorem.
Kiedy pojechali na miejsce okazało się, że rodzeństwo 64-letni mężczyzna i jego 57-letnia kobieta, od przeszło tygodnia nie ogrzewa domu z uwagi na swoją ciężką sytuację finansową. Co więcej, od kilku dni nie mają bieżącej wody, a ostatni posiłek jedli dwa dni temu. Wewnątrz domu termometr wskazywał temperaturę poniżej 0°C.
Rodzeństwo nie chciało się zgodzić się na pomoc medyczną, ale po namowach przystali na propozycję przewiezienia do ośrodków pomocy społecznej, gdzie otrzymali schronienie i ciepły posiłek.
Policjanci apelują, aby zwłaszcza podczas tak dużych mrozów zwracać uwagę na naszych bliskich, sąsiadów czy przypadkowo spotkane osoby. - Sprawdzajmy, czy nie potrzebują pomocy. Ludzie ubodzy często wstydzą się o nią prosić. Pomóżmy sami, a jeżeli nie potrafimy to koniecznie należy powiadomić Policję dzwoniąc pod darmowy numer 997 - mówią policjanci.
Kiedy pojechali na miejsce okazało się, że rodzeństwo 64-letni mężczyzna i jego 57-letnia kobieta, od przeszło tygodnia nie ogrzewa domu z uwagi na swoją ciężką sytuację finansową. Co więcej, od kilku dni nie mają bieżącej wody, a ostatni posiłek jedli dwa dni temu. Wewnątrz domu termometr wskazywał temperaturę poniżej 0°C.
Rodzeństwo nie chciało się zgodzić się na pomoc medyczną, ale po namowach przystali na propozycję przewiezienia do ośrodków pomocy społecznej, gdzie otrzymali schronienie i ciepły posiłek.
Policjanci apelują, aby zwłaszcza podczas tak dużych mrozów zwracać uwagę na naszych bliskich, sąsiadów czy przypadkowo spotkane osoby. - Sprawdzajmy, czy nie potrzebują pomocy. Ludzie ubodzy często wstydzą się o nią prosić. Pomóżmy sami, a jeżeli nie potrafimy to koniecznie należy powiadomić Policję dzwoniąc pod darmowy numer 997 - mówią policjanci.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
37 głosów
Najczęściej czytane
- Kibice żużla: "Lee, zawsze będziesz jeździł z nami" [ZDJĘCIA]
- Policja szukała 5-latka, a chłopcem opiekował się ojciec
- PRz vs. inne uczelnie: czyje juwenalia lepsze? [SONDAŻ]
- Obrażenia klatki piersiowej przyczyną śmierci Richardsona
- Tragiczny wypadek Lee Richardsona [ZOBACZ WIDEO]
- "Cyrk. Twoja rozrywka, ich cierpienie". Protest przed Zalewskim
- Moja Pierwsza Komunia... Dlaczego miałam dwie i koczek...




